Jedyny zespół obsługiwany przez ExxonMobil
Renault i McLaren używają BP / Castrol, ale Red Bull podpisał kontrakt z ExxonMobil. To obecnie jedyny zespół F1, który korzysta z innego paliwa i oleju niż producent silnika.
– Zawsze musisz się strategicznie upewnić, że jesteś na tym samym poziomie wydajności, co zespół roboczy, dlatego korzystasz z tych samych płynów – powiedział Wolff.
W tej kwestii Mercedes bardzo nalega na Williamsa i Force India, aby także używali płynów Petronas. Taka sytuacja ma zresztą obecnie miejsce. Podobnie Ferrari zastrzega, że Haas i Sauber powinny używać produktów Shella.
Dodatkowe problemy
Wolff dodał, że jednostki napędowe są zoptymalizowane do najlepszego działania z konkretnym paliwem i olejem. Działając w inny sposób, Red Bull musi dodatkowo płacić za badania zgodności silnika z płynami innego dostawcy.
Wolff podkreślił, że nie ma nic przeciwko ExxonMobil ani żadnemu innemu dostawcy oleju i paliwa, jednak takie są fakty. – Jeśli masz inną specyfikację paliwa, potrzebujesz zupełnie innej kalibracji silnika. Według mnie to komplikowanie sobie życia – stwierdził. Austriak dodał także, że według niego to strategiczny błąd. Dodał, że koszty dodatkowych testów na hamowni i innych spraw związanych z odmiennymi płynami pochłoną zyski z komercyjnego partnerstwa.