Niemieckie źródło podaje, że w najbliższym czasie nie dojdzie do porozumienia z Rich Energy (o której pisaliśmy tutaj: Red Bull będzie miał konkurenta w F1. Rich Energy wkracza do Force India), a negocjacje z BWT na temat sponsoringu tytularnego również spełzły na niczym. – Brak nowego sponsora tytularnego i brak nowego właściciela oznacza jedno: brak nowej nazwy – stwierdził Michael Schmidt, korespondent magazynu.
Do zmiany nie dojdzie także w środku sezonu, bowiem FIA uważa, że takie ruchy są mylące i nie wyraziła by na to zgody. Zespół pod nową nazwą zobaczymy więc najszybciej w 2019 roku.
O zmianie nazwy i nowym właścicielu Force India mówiło się od wielu miesięcy. Zespół z Silverstone rzekomo już w maju 2017 roku zarejestrował we właściwym brytyjskim organie administracyjnym nazwę „Force One”, jednak podobno została ona odrzucona przez FIA w związku z podobieństwem do nazwy „Formula One”.
Problem z obecną nazwą jest jasny – skojarzenie z Indiami. – Kilku potencjalnych sponsorów powiedziało, że jeśli nie zmienimy nazwy, to oni nie wejdą na pokład tego projektu. Stwierdzili, że jeśli mają sponsorować zespół, to nie chcą, aby był on kojarzony z jednym krajem – przyznał swego czasu Otmar Szafnauer, dyrektor operacyjny zespołu.
Sahara Force India zajęła czwarte miejsce w klasyfikacji generalnej konstruktorów zarówno w sezonie 2016, jak i 2017, ale spekuluje się, że w tym sezonie różowym bolidom będzie bardzo ciężko utrzymać tę pozycję, co może spowodować także mniejsze zainteresowanie przejęciem zespołu czy jego sponsorowaniem.