Connect with us

Czego szukasz?

Formuła E

ePrix Paryża, czyli francuskie ściganie w Formule E

Już w najbliższy weekend kierowcy elektrycznych bolidów zawitają do stolicy Francji. Debiutancki wyścig na ulicach Paryża miał miejsce w sezonie 2015/16 i miał zastąpić ePrix Monako, które to na zmianę gości Formułę E i historyczne GP.

Fot. LAT / ePrix Paryż - Formula E

Tor jest budowany w pobliżu muzeum militariów w którym też znajduje się grób Napoleona Bonaparte. Dodatkowo udała się włodarzom serii sztuka by z trasy widoczna była Wieża Eiffla, a jednocześnie by zamknięcie ulic dla ruchu ulicznego nie powodowało paraliżu w tym – jakby nie patrzeć – jednym z najbardziej zakorkowanych miast Europy.

Do tej pory nikt nie wygrał ePrix Paryża więcej niż raz. Pierwszy wyścig padł łupem Lucasa di Grassiego, ale potem to już gospodarze mogli się tylko cieszyć. W 2017 roku wygrał Buemi (Szwajcar reprezentujący francuski team Renault e.DAMS), a w ubiegłym sezonie Jean-Eric Vergne dla którego było to pierwsze zwycięstwo w domowym wyścigu Formuły E.

Tor w Paryżu jest dość wąski, ale nigdy nie można było narzekać na nudę. Pit lane o nietypowym kształcie powoduje dużo większą stratę w przypadku kary lub naprawy bolidów niż ma to miejsce na innych torach.

Jak już wspominaliśmy, podczas ePrix Paryża barwy GEOX Dragon nadal będzie reprezentował Max Guenther, który zastępuje Felipe Nasra. Poza tym bez żadnych zmian w składach, pozostaje nam czekać na to co będzie się działo, a szykuje się już tradycyjnie zacięta walka o punkty. Może się zdarzyć tak, że wyścig wygra jeszcze ktoś inny niż wcześniej i jeszcze z innego teamu. Dla przypomnienia, w obecnym sezonie nie było jeszcze przypadku by jakiś kierowca czy jakiś zespół dwukrotnie przekroczył linię mety jako pierwszy. Przez to, że nikomu nie udało się zgarnąć większość możliwych do zdobycia punktów seriami, mamy zaciętą walkę w klasyfikacji generalnej.

5/5 (liczba głosów: 1)
Reklama