Nasze profile w mediach społecznościowych

Formuła 1

Frederic Vasseur: DAS to sprytne rozwiązanie

W miniony poniedziałek, w warszawskiej siedzibie Orlenu, odbyła się konferencja prasowa z udziałem prezesa koncernu, wicepremiera Polski, a także najważniejszymi osobami w zespole Alfa Romeo Racing Orlen. Jednym z gości był szef ekipy, Frederic Vasseur. Francuz wypowiedział się na temat nowej technologii Mercedesa.

Opublikowano

w dniu

Frederic Vasseur PKN Orlen
Fot. PKN Orlen / Frederic Vasseur

Frederic Vasseur to francuski inżynier, znany w środowisku sportów motorowych. W latach 2016-2017 był szefem zespołu Renault, a następnie Saubera. Obecnie, po przemianowaniu, zarządza w Alfie Romeo Racing Orlen.

Francuz opowiadał między innymi o planach zespołu na nadchodzący sezon, poprzednim roku, współpracy z Orlenem i Robertem Kubicą, a także o najnowszym rozwiązaniu, który opracował Mercedes. Vasseur – zapytany o system DAS stworzony przez niemiecką stajnię – przyznał, że jest pod jego wrażeniem. – To rozwiązanie jest niezwykle innowacyjne. Mercedes opracował klucz do wydajności. Rozwijają się bardzo szybko, dlatego DAS ma sens w ich przypadku. Niemniej jednak muszę przyznać, że jest to bardzo sprytny system.

Wiele mówi się również o kwestii legalności systemu DAS. Dyrektor sportowy Renault, Alan Permane stwierdził, że koliduje on z przepisami parku zamkniętego. Michael Masi, dyrektor wyścigowy F1 z kolei jest zdania, że FIA nigdy nie pozwoliłaby na używanie technologii niebezpiecznej.

Frederic Vasseur: Ciężko jest oceniać legalność DAS osobom postronnym

Vasseur przyznał jednak, że osoby postronne nie mają zbyt wielu informacji na ten temat, w związku z czym ciężko jest w sposób obiektywny ocenić legalność DAS. – Nie wiemy o tym systemie zbyt wiele. Nie znamy go dobrze, dlatego mówienie o jego legalności nie ma sensu – przyznał w rozmowie z naszym portalem.

Alfa Romeo nie planuje też – jak na razie – kopiować rozwiązania Mercedesa. – Oni są mistrzami świata, jeżdżą w innej lidze. My znajdujemy się w środku stawki, więc zajmujemy się szukaniem innych rozwiązań – ocenił 51-latek.

Oceń nasz artykuł!
Skomentuj

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama
Reklama