Nasze profile w mediach społecznościowych

Formuła 1

Afery Ferrari ciąg dalszy? Zespoły F1 żądają wyjaśnień

Ugoda pomiędzy Ferrari a FIA w sprawie ubiegłorocznych kontrowersji dotyczących jednostki napędowej włoskiego teamu wzbudziła sporo zamieszania. Inne zespoły F1 żądają wyjaśnień.

Opublikowano

w dniu

Scuderia Ferrari pit-stop GP Bahrajnu 2019
Fot. Scuderia Ferrari

W zeszłym tygodniu Międzynarodowa Federacja Samochodowa ogłosiła, że doszło do ugody ze stajnią z Maranello. Jednocześnie w oświadczeniu nie było jakiejkolwiek wzmianki co do legalności silnika Ferrari. Cała sprawa budzi sporo kontrowersji. Nie spodobało się to innym zespołom, które żądają wyjaśnień, a nawet… rekompensaty finansowej.

FIA pragnie ogłosić, że po dokładnych badaniach technicznych zakończyła analizę jednostki napędowej Scuderii oraz osiągnięto porozumienie z zespołem. Szczegóły umowy pozostaną między stronami – można przeczytać w oświadczeniu. Toto Wolff, szef Mercedesa rozmawiał z innymi ekipami F1, które wspólnie wystosowały oświadczenie do FIA. Podpisało je łącznie siedem ekip, oprócz Alfy Romeo Racing i włoskiego teamu właśnie. Zgodnie z jego treścią, żądają od FIA skomentowania sprawy oraz ujawnienia szczegółów ugody. – Cała ta sprawa to wielki bałagan – powiedział Austriak na łamach SpeedWeek.com.

Nie tylko Mercedes, ale i Red Bull

Sprawę skomentował również Helmut Marko, który chce dla zespołu Red Bulla… 24 milionów dolarów rekompensaty. – Zachowanie FIA to prawdziwy skandal. Powinien powiedzieć szefowi zespołu, Christianowi Hornerowi, aby zażądał nagrody pieniężnej w wysokości 24 milionów dolarów. Taką kwotę otrzymalibyśmy za drugie miejsce w Mistrzostwach Konstruktorów, gdyby oni zostali odpowiednio ukarane.

Jednocześnie Marko przyznał, że to Toto Wolff namówił inne zespoły do wystosowania pisma do włoskiego teamu. – Dołączyliśmy do kampanii zainicjowanej przez Mercedesa. W przyszłości pomyślimy jednak o własnych sposobach dochodzenia własnych praw – dodał.

FIA odpowiada!

Na odpowiedź FIA wystosowaną do zespołów F1 nie trzeba było długo czekać. Międzynarodowa Federacja Samochodowa odpowiedziała na zajęte przez nich stanowisko. – FIA przeprowadziła szczegółową analizę techniczną jednostki napędowej Scuderii Ferrari. Ma prawo zrobić tak w przypadku każdego uczestnika biorącego udział w Mistrzostwach Świata Formuły 1 FIA. Dogłębne badania przeprowadzone w sezonie 2019 wzbudziły podejrzenia dotyczące tego, że jednostka napędowa Scuderii Ferrari może być uznana za niedziałającą przez cały czas w granicach przepisów FIA.

– Scuderia Ferrari sprzeciwiła się tym podejrzeniom i powtórzyła, że jej silnik zawsze działał zgodnie z regulaminami. FIA nie była w pełni usatysfakcjonowana, ale zdecydowała, że dalsze działania nie doprowadzą do rozstrzygnięcia sprawy ze względu na złożony proces sprawy i materialny brak możliwości dostarczenia dowodów naruszenia przepisów – czytamy. – Aby uniknąć negatywnych konsekwencji w postaci długotrwałego postępowania sądowego, FIA, zgodnie z art. 4 zasad sądowych i dyscyplinarnych, postanowiła zawrzeć skuteczne porozumienie ugodowe, aby zakończyć postępowanie. 

Oceń nasz artykuł!
Skomentuj

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama
Reklama