Connect with us

Red Bull i Racing Point także nie chcą Vettela. Koniec kariery coraz bliżej

Sebastian Vettel wraz z końcem tegorocznego sezonu opuści Scuderię Ferrari, a wiele osób zadaje sobie pytanie, czy Niemiec odejdzie także z Formuły 1. Czterokrotny mistrz świata jest łączony z kilkoma zespołami, ale kolejne z nich zaprzeczają, jakoby miały rozważać zatrudnienie 33-latka.

Opublikowano

w dniu

Sebastian Vettel GP Austrii 2020
Fot. Scuderia Ferrari

Sebastian Vettel został w maju poinformowany przez Mattię Binotto, że Ferrari nie zamierza przedłużyć z nim umowy. Jego miejsce w Scuderii zajmie Carlos Sainz, natomiast na ten moment nie wiadomo, jaka przyszłość czeka czterokrotnego czempiona F1.

Zespoły wykluczają zatrudnienie Vettela

Niedawno Niemiec potwierdził, że prowadził wstępne rozmowy z Renault ws. angażu na przyszły sezon. Francuski zespół zdecydował się jednak na współpracę z Fernando Alonso. W 2021 roku zastąpi on w ekipie z Enstone odchodzącego do McLarena Daniela Ricciardo i stworzy duet z Estebanem Oconem.

Kolejną z opcji Vettela miał być Mercedes. Prezes Daimlera, Ola Kallenius, stwierdził jednak, że niemiecki koncern nie rozważa kandydatury 33-latka. Stajnia z Brackley jest bliska przedłużenia współpracy z Lewisem Hamiltonem i Valtterim Bottasem. Brytyjczyk przyznał, że ten kontrakt na starty może być dla niego ostatnim.

ZOBACZ TAKŻE
Szef Mercedesa nie chce Vettela. Konkretne oświadczenie

Red Bull i Racing Point również skreślają Vettela

Niedawno w serwisie motorsport-total.com pojawiły się informacje, jakoby stojący na czele koncernu Red Bull Dietrich Mateschitz pragnął powrotu Sebastiana Vettela. W nakreślonym scenariuszu Niemiec miałby zastąpić w zespole Aleksa Albona, który zająłby miejsce Daniiła Kwiata w AlphaTauri.

Sam Vettel przyznał, że “prawdopodobnie przyjąłby ofertę Red Bulla”. Christian Horner stwierdził jednak, że nie zaoferuje swojemu byłemu mistrzowi ponownej współpracy, a 33-latek został już o tym poinformowany. Podobnego zdania jest doradca Red Bulla ds. motorsportu – Helmut Marko. Podkreślił on, że ekipa z Milton Keynes nie ma Vettela w swoich planach na przyszły sezon i zamierza pozostać przy swoich obecnych kierowcach.

ZOBACZ TAKŻE
Startują mistrzostwa... hulajnóg elektrycznych. Będą pędzić 100 km/h

Obawiam się, że jest to definitywne “nie” z naszej strony. Sebastian ma tego świadomość. To dosyć nietypowe, że czterokrotny mistrz świata pozostaje bez posady na tym etapie roku. Zakładam, że nadal ma kilka opcji. Może to być Racing Point, rok przerwy lub jakieś opcje na jeszcze kolejny sezon – powiedział szef austriackiej stajni w rozmowie z telewizją Sky F1.

Horner zaznaczył, że opcją dla Vettela może być przejście do Racing Point. W przypadku zespołu z Silverstone problem stanowią jednak długoterminowe umowy Sergio Pereza i Lance’a Strolla. Kierujący brytyjską ekipą Otmar Szafnauer potwierdził, że w jego zespole nie ma miejsca dla czterokrotnego mistrza świata F1.

ZOBACZ TAKŻE
Kimi Raikkonen i Alberto Ascari. Obaj dzierżą jeden rekord

– To pochlebne, że wszyscy są zdania, iż czterokrotny mistrz świata powinien dołączyć do naszego zespołu. Uważam, że to kwestia szybszego samochodu. Mamy jednak długie umowy z naszymi kierowcami, więc to logiczne, że nie mamy miejsca – powiedział szef zespołu, który w przyszłym sezonie będzie startował w Formule 1 pod nazwą Aston Martin.

Sebastian Vettel coraz bliżej zakończenia kariery

33-latek ma niewiele możliwości na pozostanie w stawce F1 i coraz bardziej prawdopodobne jest, że w przyszłym sezonie zabraknie go w padoku. Wygląda na to, że żaden z zespołów nie znajdzie miejsca w swoich szeregach dla czterokrotnego mistrza świata. A sam Vettel zasugerował już, że jeśli skończy z F1, to raz na zawsze. 

Skomentuj
Reklama
Reklama
Reklama