Nasze profile w mediach społecznościowych

DTM

Sheldon van der Linde triumfatorem 2. wyścigu w Assen | Analiza

Po suchym poranku w Assen można było się spodziewać równie spokojnego wyścigu. Jednakże wszystko odmieniła ulewa, dzięki której BMW odniosło drugie zwycięstwo w sezonie, a Sheldon Van Der Linde swoje pierwsze w karierze. Oto analiza drugiego wyścigu DTM na torze TT Assen w Holandii.

Opublikowano

w dniu

BMW Motorsport Sheldon van der Linde Assen 2020 DTM 2 wyścig
Fot. Sheldon van der Linde / Twitter

Najlepszy kierowca: Sheldon Van Der Linde

Młody kierowca z Republiki Południowej Afryki dzięki bardzo skutecznej taktyce zdołał wykorzystać sprzyjające okoliczności (wyścig był przerwany z powodu kraksy Fabio Scherera) i przechytrzył Audi. Sheldon van der Linde w bezpośredniej rywalizacji na torze najprawdopodobniej nie miałby z nimi większych szans. Wypada też dodać, iż startował z 14. pozycji, pokazując, że nawet jadąc BMW da się dokonać cudów.

Ostatecznie przy szczęściu, trafnej strategii (po raz kolejny w tym sezonie dobra zagrywka taktyczna BMW) oraz naprawdę solidnym tempie Sheldon van der Linde był w stanie dać marce z Bawarii drugą wygraną w sezonie 2020. Warto dodać, iż jest to kolejny przebłysk kierowcy z RPA w tym sezonie, wcześniej między innymi stanął na podium w Lausitz.

Najlepszy zespół: Audi Sport Abt Sportsline

Ponownie, jak w większości przypadków w trwającej kampanii ekipa Audi Abt Sportsline zalicza bardzo dobry występ. Tym razem było to podwójne podium i trzecia pozycja w kwalifikacjach Robina Frijnsa. Patrząc na świetną dyspozycję Müllera i Frijnsa, raczej bezproblemowo ten zespół powinien zdobyć mistrzostwo wśród zespołów.

Obecnie przewaga Audi Sport Abt Sportsline nad Audi Sport Rosberg wynosi 135 punktów. Nie wygląda na to, by ktokolwiek zdołał ich zatrzymać.

BMW próbuje, lecz to Audi dominuje. Czy tylko Sheldon van der Linde daje nadzieje?

W klasyfikacji konstruktorów nie jest za ciekawie. BMW ma potężną stratę na tym etapie sezonu do Audi, która wynosi 301 punktów. Oprócz pojedynczych wyścigów, gdzie BMW próbuje taktycznie podgryzać Audi, to na dłuższą metę nie ma szans na wyrównaną walkę z marką z Ingolstadt w rywalizacji konstruktorów.

W sezonie 2020 Audi zwiększyło dwukrotnie swoją dominację z poprzedniego roku, co niestety wpłynęło na niekorzyść, jeżeli chodzi o widowisko na torze. Na chwilę obecną BMW zwyciężyło jednak 2 wyścigi, czy uda się im wygrać więcej? Będzie trudno, lecz fani bawarskiej marki muszą wierzyć.

Niesprzyjające deszczowe warunki dla Roberta Kubicy

W niedzielny poranek polski kierowca naprawdę dał nadzieję kibicom z naszego kraju. Dziesiąte miejsce z nadziejami na lepszy wynik w wyścigu, patrząc na to, że w sobotę było naprawdę dobrze. Wydawało się, iż w końcu wszystko zaczyna grać w ekipie Orlen ART GP, lecz wtedy nastąpiła zmiana warunków atmosferycznych. W tym sezonie już raz mieliśmy wyścig w deszczu, w którym Kubica nie spisał się najlepiej.

ZOBACZ TAKŻE
Robin Frijns triumfatorem w Assen. Kubica z pierwszym punktem | Analiza

Początkowo kierowca Orlen ART GP jechał w pierwszej dziesiątce. Niestety po dość wczesnym eksperymentalnym pit stopie spadł on poza punktowane pozycje. I niestety już do TOP 10 nie wrócił. Szczególnie po restarcie tempo Polaka było słabe i zaczynał odstawać od rywali. Mimo to weekend w Assen Kubica może zapisać do udanych, patrząc dobre rezultaty na suchej nawierzchni, lecz w deszczu jeszcze pozostało sporo pracy.

Nico Müller na czele, Robin Frijns goni

Nico Müller bez zwycięstwa w Assen, co mogło wielu zdziwić. Tym bardziej, że ostatnimi czasy przyzwyczailiśmy się do widoku Szwajcara na najwyższym stopniu podium. Po rundzie w Holandii ma 26 punktów przewagi nad Robinem Frijnsem, który zwyciężył swój pierwszy wyścig w karierze w DTM. W Assen zawiódł Rene Rast, który jedynie zdobył pole position w niedzielny poranek. Za to w wyścigach potracił cenne oczka.

ZOBACZ TAKŻE
Końcowa klasyfikacja generalna DTM 2020. Sprawdź, jak wygląda

Co przed nami? Zielone piekło!

Tak jest już w najbliższy weekend 12-13 września DTM zmierza do tak zwanego “zielonego piekła”, czyli na słynny tor Nürburgring. Będzie to pierwsza z dwóch rund na tym torze, a za tydzień kierowcy pojadą na wersji Grand Prix tego obiektu. Jak więc wypadnie tam Robert Kubica, czy będzie kolejny progres? Czy BMW poskromi Audi i nastąpi przełom w mistrzostwach? Tego przekonamy się w najbliższy weekend.

Skomentuj

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama
Reklama