Connect with us

Schumacher i Zhou zwycięzcami festiwalu skandali F2 w Soczi I Analiza

Za nami kolejna runda na bezpośrednim zapleczu królowej sportów motorowych. Wyścigi na terenie Federacji Rosyjskiej przyniosły liczne wypadki, manewry wyprzedzania, a także skandale. Oto recenzja szalonych, podwójnych zmagań F2 w Soczi!

Opublikowano

w dniu

Mick Schumacher i Guanyu Zhou F2 GP Rosji

Największe rozczarowanie: Louis Deletraz

Podczas tego weekendu swoje triumfy odnieśli Mick Schumacher z zespołu Prema, a także Guanyu Zhou protegowany ekipy Uni-Virtuosi. Biorąc pod uwagę wydarzenia z całego weekendu nie da się wybrać ani najlepszego kierowcy, ani zespołu. Jednak możemy jasno wskazać kierowcę, który rozczarował najbardziej. Jest nim Louis Deletraz.

Louis Deletraz Sochi 2020

Fot. Dutch Photo Agency / Deletraz w akcji w czasie weekendu w Sochi

Kierowca ze Szwajcarii bowiem drugi raz z rzędu brał udział w kolizji na starcie na tym torze. Rok temu obecny zawodnik ekipy Charouz w stylu Vitantonio Liuzziego z GP Włoch 2011 w F1 przeleciał przez pierwszy zakręt. Na jego szczęście nikogo wtedy nie skosił.

W tym roku co prawda z jego winy odpadł Juri Vips. Dodatkowo Szwajcar uszkodził przednie skrzydło w bolidzie swojego kolegi z zespołu Pedro Piqueta. Ponadto trochę narozrabiał za samochodem bezpieczeństwa i otrzymał karę doliczenia pięciu sekund za zbyt szybką jazdę w czasie neutralizacji. W drugim wyścigu Deletraz nie był w stanie przebić się przez słabszych zawodników i w momencie odwołania rywalizacji jechał na 18. miejscu. Z pewnością nie był to występ, do jakiego przyzwyczaił kibiców. Miejmy nadzieję, iż był to jednorazowy wypadek przy pracy.

ZOBACZ TAKŻE
Sho Tsuboi wygrał wyścig Super Formuły na torze Okayama I Analiza

Mick Schumacher i kolejna afera z Premą

Mick Schumacher wraz z jego zespołem po raz kolejny znalazł się na językach wielu krytyków. Dopiero niedawna ucichła afera z 2018 r. gdzie Niemiec jak i jego pracodawca byli pod lupą za rzekome jeżdżenie z podkręcony silnikiem w Europejskiej Formule 3. Podczas tego weekendu doszło aż do dwóch kontrowersyjnych z udziałem tego zespołu jak i kierowcy. Jakiś czas temu w aucie Micka wymieniono kilka elementów tylnego skrzydła. Sędziowie ustalili, iż część nie była poddana kontroli aż do teraz. Ostatecznie nie podjęli dalszych działań, wyjaśniając, że użycie nowej części nie zapewniło Schumacherowi przewagi pod względem wydajności.

ZOBACZ TAKŻE
Pit-stop to kolejny obszar objęty ograniczeniami przez FIA

Większym echem odbiła się z kolei sytuacja podczas pit-stopów. Szef zespołu, Rene Rosin, mimo iż nie ma kompetencji w zakresie pit-stopu, według kilku zespołów kierował personelem zespołu przed rozpoczęciem procedury obowiązkowej wymiany opon. Rosin nie znajduje się na liście Premy składającej się z 12 pracowników operacyjnych, którym przepisy sportowe zezwalają, na bycie w czasie pit-stopów. Zamiast tego ekipa ma dedykowanego człowieka na tym miejscu.

Mick Schumacher kwalifikacje

Fot. Prema PowerTeam / Mick Schumacher w akcji podczas kwalifikacji

Stewardzi natychmiast zaczęli badać sprawę. Ich zdaniem Rosin nie ingerował w przebieg pit-stopu. Jednak stewardzi orzekli także, że działania te mogą zostać uznane za szkodliwe i na zespół została nałożona kara grzywny w wysokości 10000 euro. Kilka zespołów zgłosiło chęć apelacji, uznając karę za żart.

ZOBACZ TAKŻE
Mick Schumacher: W sezonie 2021 chcę już być kierowcą F1

Festiwal wypadków i kolizji

Podczas tego weekendu Formuły 2 ponownie doszło do wielu kraks. W pierwszej gonitwie na starcie w wyniku kolizji odpadło aż czterech kierowców- Nissany, Lundgaard, Vips oraz Drugovich. W zamieszanie byli także uwikłani obaj kierowcy zespołu Charouz oraz Giuliano Alesi. Sytuacja powtórzyła się w niedzielę. Tym razem Guilherme Samaia wyeliminował z wyścigu siebie, jak i Jake’a Hughesa. To jednak nic w porównaniu do tego, co stało się kilka okrążeń później.

W trzecim zakręcie w czasie twardej walki zderzyli się Jack Aitken oraz Luca Ghiotto. Obaj zawodnicy z impetem wpadli w bandę, doszczętnie ją niszcząc. Kierowcy wyszli z wraków o własnych siłach. Bolid Ghiotto jednak zaczął płonąć, a służby porządkowe jakoś specjalnie nie rwały się do gaszenia go. Rosjanie mają szczęście, że Włoch nie utknął w aucie, gdyż w takiej sytuacji groziłaby powtórka z wyścigu o GP Holandii rozegranego w 1973 roku. Po wypadku zawody zakończono, a kierowcom przyznano połowę punktów. Co ciekawe obaj zdołali zapunktować.

Słów kilka o Rosjanach

Kibice, którzy pofatygowali się na tor w Soczi z pewnością dopingowali trzech swoich reprezentantów: Nikitę Mazepina, Roberta Shwartzmana oraz Artëma Markełova. Zdecydowanie najlepiej z nich spisał się kierowca ekipy Hitech. Mazepin bowiem punktował w obu wyścigach, a w drugim nawet zdołał stanąć na podium. Prawdopodobnie gdyby nie czerwona flaga dogoniłby Chińczyka Zhou. Shwartzman od kilku wyścigów nie może się odnaleźć. Kierowca Premy po raz kolejny nie zdołał zdobyć punktów.

Nieciekawie to wygląda, lecz nie można odmówić mu woli walki. Markełov z kolei potwierdził, iż przed zespołem HWA wciąż czeka sporo pracy. Rosjanin to bardzo doświadczony kierowca i z pewnością to nie jego wina, iż cały zespół prezentuje kiepską formę przez cały sezon.

Nikita Mazepin na podium

Fot. Dutch Photo Agency / Nikita Mazepin oblewany przez kolegów z toru szampanem

Schumacher wciąż prowadzi w klasyfikacji generalnej

Mick Schumacher jest liderem klasyfikacji kierowców. Ciekawie sytuacja wygląda nieco dalej. Realne szanse na trzecie miejsce ma aż sześciu kierowców. W klasyfikacji konstruktorów z kolei Prema znacząco odskoczyła konkurencji. Ponadto warto dodać, że zespoły ART oraz Carlin mają tyle samo punktów. Niemal tyle punktów mają także ekipy MP Motorsport oraz Charouz Racing System.

Tabela kierowców F2 po Sochi

Klasyfikacja kierowców

Tabela konstruktorów po Sochi 2020

Klasyfikacja konstruktorów

Czas na ważne rozstrzygnięcia

Następna runda Formuły 2 odbędzie się na torze w Bahrajnie, 27-29 listopada. Następnie na innej konfiguracji zawodnicy spotkają się i 4-6 grudnia. To właśnie w Sakhir dowiemy się, kto zostanie mistrzem Formuły 2. Za kogo trzymacie kciuki?

Skomentuj
Reklama
Reklama
Reklama