Czego szukasz?

MotoGP

Brad Binder przeprasza za wypadek. „To był mój błąd”

Brad Binder wziął na siebie całą winę za upadek w drugim zakręcie podczas wyścigu o GP Teruel. Zawodnik KTM-a przeprosił również Jacka Millera, którego „zabrał” ze sobą na pobocze.

Brad Binder przeprasza za wypadek. "To był mój błąd"

Brad Binder startował w niedzielę z piętnastej pozycji. Na pierwszym okrążeniu uderzył w tył Jacka Millera na wejściu do drugiego zakrętu, przez co obaj odpadli z wyścigu. – Miałem dobry start. Dojechałem do środka w zakręcie pierwszym, a później zmieniłem kierunek. Nie wziąłem pod uwagę tego, że jest tłok i muszę szybko wytracić prędkość – tłumaczył Binder.

ZOBACZ TAKŻE
Morbidelli wygrał wyścig o GP Teruel. Dramat Nakagamiego | Analiza

Zawodnik przyznał później, że popełnił błąd, nie zmniejszając prędkości. – Myślę, że powodem, przez który znalazłem się w takiej sytuacji, było to, że wjechałem w zakręt drugi z dużą prędkością. Nie wziąłem pod uwagę tego, że wielu zawodników było na zewnętrznym krawężniku w „jedynce”, dlatego w „dwójce” zwolnili. Ja z kolei jechałem tak, jakby to było normalne okrążenie.

Brad Binder przeprosił Jacka Millera

Oprócz Bindera, na poboczu – w wyniku tej sytuacji – znalazł się Jack Miller. Australijczyk jednak nie miał pretensji do rywala. – Naprawdę mi przykro, że zabrałem ze sobą Jacka. To druga taka sytuacja w tym roku w moim wykonaniu. Przepraszam wszystkich w Pramac Racing i Jacka za zepsucie ich wyścigu.

 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 

 

Not the start that @jackmilleraus and @bradbinder both had in mind 👎 The pair crashing out at Turn 2 on the opening lap! 💥 #AlcanizGP 🏁 #MotoGP #Motorcycle #Racing #Motorsport

Post udostępniony przez MotoGP (@motogp)

Wcześniej, podczas wyścigu w Jerez, Brad Binder w podobny sposób wyeliminował również Miguela Oliveirę. W efekcie sędziowie postanowili nałożyć na niego karę przejazdu długiego okrążenia w Walencji. – Wszystko, co mogę powiedzieć, to „przepraszam, kolego”. To był mój błąd i, niestety, kosztował również wyścig kogoś innego. To miłe ze strony Jacka, że był taki wyluzowany. Mam jednak nadzieję, że więcej tego nie zrobię.

Oceń nasz artykuł!
Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Reklama
Reklama