Connect with us

DTM

Nico Müller zwycięzcą, Kubica z punktami na Hockenheim I Analiza

Nico Müller wciąż liczy się w walce o tytuł mistrza serii. Szwajcarski kierowca wygrał dosyć ciekawą przedostatnią rundę sezonu na torze Hockenheimring. Zapraszamy na recenzję zmagań z obiektu znanego z Formuły 1.

Opublikowano

w dniu

Nico Müller dtm 2020
Fot. Audi Sport

Najlepszy kierowca: Nico Müller

Nico Müller pokazał dziś kawał świetnej jazdy. Szwajcar zaliczył perfekcyjny start i wyprzedził Rene Rasta. Na dziewiątym okrążeniu Niemiec zdołał jednak odbić swoją pozycję. Na przestrzeni kolejnych okrążeń Müller atakował go zaciekle, lecz dopiero po wizycie u mechaników udała mu się ta sztuka. Szwajcar jednak ponownie musiał uznać wyższość kierowcy zza naszej zachodniej granicy.

Jednakże z “pomocą” przyszedł Timo Glock. Były kierowca Formuły 1, bowiem rozbił swoje auto. Na tor wyjechał samochód bezpieczeństwa. Kierowca zielonego Audi idealnie rozegrał restart i to on odniósł wiktorię. Dzięki temu, dopiero jutro dowiemy się kto zostanie mistrzem serii.

Najlepszy zespół: Audi Sport Rosberg

Ekipca Audi Sport Rosberg zaliczyła bardzo dobry wyścig. Rene Rast co prawda nie zdołał zwyciężyć, lecz Jamie Green w końcu stanął na podium. Dzięki temu ekipa wywiozła z dzisiejszego wyścigu aż 33 punkty. Co prawda w końcówce wyścigu Brytyjczyk uderzył w Niemca, lecz na szczęście ten nie obrócił swojego pojazdu. Zawiedli jednak mechanicy, którzy kompletnie zawalili postój Niemca. Równe 9 sekund sprawiło, iż urzędujący mistrz serii spadł na czwarte miejsce, lecz dzięki szalonej pogoni w pewnym momencie wysunął się ponownie nawet na prowadzenie. Green z kolei w końcu odpalił, więc jeżeli utrzyma swoją dyspozycję to postara się jutro pomóc koledze obronić tytuł.

Muller Rast Green dtm 2020 podium

Fot. Audi Sport

ZOBACZ TAKŻE
Wolne, aczkolwiek niezwykle widowiskowe - czyli złote lata DTM

Najlepszy producent: Audi

Audi po raz kolejny pokazało swoją dominację nad BMW. Kierowcy reprezentujący markę z Ingolstadt zajęli pierwsze pięć miejsc. Jonathan Aberdein po raz kolejny w tym sezonie był najlepszym kierowcą BMW. Zawodnik z RPA bowiem ukończył wyścig na szóstej pozycji.

W pewnym momencie o podium po cichu mógł marzyć Sheldon van der Linde, jednakże słaba końcówka wyścigu sprawiła iż tak się nie stało. Fani mogą liczyć tylko na to, aby za rok obie marki rywalizowały na takim samym poziomie. Nie ukrywajmy, że gdyby doszło do takiej sytuacji to seria stałaby się o wiele bardziej ciekawa.

Start przyniósł kilka ciekawych rozstrzygnięć

Już na pierwszych metrach wyścigu doszło do kilku ciekawych zdarzeń. Nico Müller bowiem wystartował fantastycznie i w pierwszym zakręcie śmiałym manewrem wyprzedził Rene Rasta. Z tyłu stawki z kolei słabo wystartowali Fabio Scherer oraz Robert Kubica. Tę dwójkę postanowił wyprzedzić Marco Wittmann. Kierowca BMW zrobił to jednak zbyt agresywnie. Zjechał za bardzo na lewo, zabierając ze sobą Krakowianina oraz Harrisona Neweya. O ile Polak zdołał wrócić do rywalizacji, tak zarówno Niemiec jak i Brytyjczyk musieli zakończyć w niej udział. Na tor natychmiast wyjechał samochód  bezpieczeństwa. Sędziowie orzekli, iż mimo wszystko nie trzeba nakładać kar.

Rene Rast i Nico Müller ostro walczyli

Dwaj pretendenci do tytułu zapewnili telewidzom znakomity pojedynek. Już na starcie Szwajcar minął Niemca. Urzędujący mistrz serii jednak się nie poddał i na dziewiątym okrążeniu dopiął swego i wyprzedził swojego bezpośredniego rywala. Müller jednak nie odpuścił i wściekle atakował Rasta. Podczas jednej z potyczek walka trwała od agrafki aż do sekcji stadionowej. Zmianę przyniosła dopiero wymiana opon.

Mechanicy Rasta spisali się słabo w efekcie czego Niemiec wyjechał za Szwajcarem. Po szalonej pogoni wyprzedził go. Radość jednak nie trwała długo, gdyż Timo Glock wywołał neutralizację. Po wznowieniu rywalizacji ponownie doszło do pojedynku między dwoma pretendentami do tytułu. Müller wyprzedził Rasta w nawrocie, po czym wygrał wyścig. Była to z pewnością przepiękna walka.

Pełne wyniki znajdziecie tutaj.

Z piekła do nieba w wykonaniu Roberta Kubicy

Robert Kubica zaliczył dzisiaj jeden wielki rollercoaster. Polak na starcie został uwikłany w karambol. Następnie po serii pit-stopów spadł na ostatnie miejsce. Jednak Krakowianin umiejętnie wykorzystał drugą neutralizację. Na świeżych oponach świetnie ruszył do restartu i mimo błędu, który prawdopodobnie kosztował go szóstej pozycji zawody skończył na dobrej ósmej lokacie. Tym samym nasz as przeskoczył w klasyfikacji generalnej Fabio Scherera.

ZOBACZ TAKŻE
Były szef Kubicy wspomina feralne Ronde di Andora 2011

W klasyfikacji generalnej jest bardzo ciasno

Pomiędzy Nico Müllerem a Rene Rastem jest 13 punktów różnicy. Co za tym idzie nic nie jest przesądzone. Kwestia trzeciego miejsca jest z kolei przesądzona, gdyż pewnie okupuje je Robin Frijns.

ZOBACZ TAKŻE
Końcowa klasyfikacja generalna DTM 2020. Sprawdź, jak wygląda

Z kolei w klasyfikacji generalnej zespołów trwa bardzo ciekawa walka pomiędzy zespołami BMW team RMG, a Audi Sport Team Phoenix. Po dzisiejszej rywalizacji to marka z Ingolstadt jest bliższa tej sztuki, gdyż zarówno Witmmann jak i Glock sami wyeliminowali siebie z zawodów, co umiejętnie wykorzystali ich rywale.

Skomentuj

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Reklama
Reklama



Reklama