Bolid R25 na torze Yas Marina
Zespół Renault – wraz z Fernando Alonso – postanowił pożegnać się ze swoją nazwą w F1 w najlepszy możliwy sposób. Ekipa z Enstone przywiozła na ostatnie Grand Prix sezonu 2020 model R25, w którym „Nando” zdobył swój pierwszy mistrzowski tytuł, przełamując tym samym hegemonię Michaela Schumachera, która trwała od 2000 do 2004 roku.
Pierwszy wyjazd dwukrotnego mistrza świata F1 odbył się pomiędzy 1 i 2 treningiem do GP Abu Zabi. Wówczas, wykorzystano w jego samochodzie pośrednią mieszankę Pirelli. Przypomnijmy, że w 2005 roku kierowcy mieli do wyboru dwóch dostawców opon: Bridgestone oraz Michelin. Kolejny wyjazd Fernando Alonso odbył się po sobotnich kwalifikacjach, w których 3. PP w swojej karierze zdobył Max Verstappen.
Były kierowca Ferrari z lat 2010-2014 nie wykonał jednak klasycznych przejazdów pokazowych, lecz wyjechał na tor i od razu narzucił bardzo mocne tempo, co zaskoczyło część osób.
– Szczerze mówiąc nie mogę jeździć tym samochodem wolno. Za każdym razem, gdy do niego wsiadam mam w głowie te wszystkie wspomnienia, że jazda sama w sobie jest naturalna. Czujesz niezwykłą prędkość. Chociaż to stary bolid, on jest dla mnie po prostu idealny – stwierdził Alonso.
The perfect onboard doesn’t exi… Oh wow. #RSspirit #AbuDhabiGP @alo_oficial @f1 pic.twitter.com/i6L2eVA9yg
— Renault F1 Team (@RenaultF1Team) December 11, 2020
Ostatni przejazd hiszpańskiego kierowcy, który w przyszłym sezonie powraca do królewskiej klasy odbędzie się w te niedzielę.
Fernando Alonso: Ten bolid i silnik V10 zjednoczył cały padok
Bolid R25 w sezonie 2005 zdobył 7. PP oraz triumfował w wyścigu 8 razy. Siedmiokrotnie triumfował Fernando Alonso, zaś raz Giancarlo Fisichella. Samochód wykorzystywał silnik Renault RS25 3,0l V10 i ważył ponad 500 kg. Projektantem R25 byli Bob Bell, Dino Toso oraz Tin Densham.
Fernando used this very car in the final six races of the 2005 championship. It scored a podium every time, including a win at the championship decider in China – in fact, the map of the Chinese track is still inside the car! #RSspirit #AbuDhabiGP pic.twitter.com/alFKjP915l
— Renault F1 Team (@RenaultF1Team) December 11, 2020
Okrążenia w wykonaniu Fernando Alonso w Abu Zabi w tym bolidzie, przyciągnęły uwagę wszystkich mediów, jak i obecnych kierowców królewskiej klasy ze wszystkimi pracownikami zespołów. Hiszpan sugeruje, że zwinny samochód i silnik V10 to emocje, których obecne maszyny nie potrafią dać.
– To jest to, czego nam szczerze brakuje. Myślę, że nie tylko fani, ale wszyscy w padoku tęsknią za tym dźwiękiem. Tęsknimy za F1, w której się zakochaliśmy, kiedy byliśmy dziećmi oglądając telewizję. Powrót na tor w takim wydaniu jest czymś naprawdę wyjątkowym. Z garaży wszyscy dosłownie wszyscy. Myślę, że to miły sentyment, kiedy widzisz taką technologię z epoki, którą znasz. Ta jedna rzecz zjednoczyła nas wszystkich – dodał przyszłoroczny zawodnik Alpine F1.
R25 na tyle obecnych bolidów F1
W sobotę, Fernando Alonso otrzymał do swojego bolidu miękką mieszankę. Chociaż nie wycisnął maksimum z R25 na pojedynczym okrążeniu, to według danych przekazanych od zespołu Renault jego czasu oscylowały na poziomie 1:39:200. Oznacza to, że konstrukcja z 2005 roku bez DRS-u oraz systemu ERS jest w stanie utrzymywać tempo wyścigowe aktualnych bolidów.
Full video dropping tomorrow 😍💛💙#RSspirit #AbuDhabiGP pic.twitter.com/8wxk1uLUQg
— Renault F1 Team (@RenaultF1Team) December 12, 2020
– Mamy takie same tempo wyścigowe, co aktualne bolidy. To zdumiewające. W kokpicie czujesz niesamowitą prędkość. Dźwięk jest fantastyczny, on sam w sobie brzmi szybki. Za kierownicą czujesz wibracje, czujesz dosłownie wszystko. To bardzo lekki bolid, więc najmniejszy ruch jest odczuwalny. To naprawdę świetne uczucie. Wciąż się uśmiech. Mam maskę i tego nie widać, ale będę mieć taki uśmiech do 2021 roku – zakończył Fernando Alonso.