Czego szukasz?

Formuła 1

De la Rosa kibicuje przyjacielowi. Alonso osiągnie swój cel

Fernando Alonso wraca do F1 po dwóch latach przerwy. Hiszpan już w Abu Zabi zdążył pokazać, że jest w dobrej formie. Ostatnio jego przygotowania zaburzył wypadek rowerowy w Szwajcarii, w wyniku którego „Nando” doznał obrażeń. Sam zainteresowany nie stawia jeszcze na zwycięstwa w F1, a chciałby po prostu wrócić na podium. Jego rodak, Pedro de la Rosa wróży mu jednak szybki powrót na szczyt królowej sportów motorowych.

Fernando Alonso Renault F1 2020
Fot. Renault F1 Team

39-latek święcił największe sukcesy w sporcie właśnie z ekipą z Enstone. W jej barwach zdobył dwa mistrzostwa świata w latach 2005-2006 i od tamtej pory nie było mu dane powiększyć swojej kolekcji. Alonso z tą ekipą związany jest od 2001 roku, kiedy to testował bolid, gdy startowali pod nazwą Benetton. W 2002 roku był testerem Renault, a w latach 2003-2006 sięgał po pole position, wiktorie, etc. Po konfliktowym sezonie 2007 w McLarenie zdecydował się wrócić do „domu” na lata 2008-2009, aby poczekać na szansę w Ferrari. Właściwie powrót do F1 w barwach Alpine to trzecia przygoda Hiszpana z francuską ekipą. Wszyscy liczą na to, że tym razem uda się powtórzyć największe sukcesy.

Ponowne zainteresowanie Formułą 1 związane powrotem Alonso

Pedro de la Rosa podkreślił, że ​​jego rodak nie tylko poprawi nastroje w Hiszpanii, ale znów wywoła szał na Formułę 1. Mimo że Carlos Sainz starał się godnie wypełnić pustkę (powstałą po 2018 roku) po swoim rodaku, to nawet jego transfer do Ferrari nie wywołuje tyle entuzjazmu. Głównie też z powodu słabej formy włoskiej legendy w sezonie 2020. Bez Fernando Alonso, obiekt Catalunya pod Barceloną miał trudności w znalezieniu wsparcia na organizację wyścigów F1. Tym razem z dwójką dobrych zawodników będzie im łatwiej ugruntować pozycję w kalendarzu. 

– On może zdobyć kolejny tytuł mistrza świata i dlatego jest w tym wiele entuzjazmu. Ludzie nie uważali już Formuły 1 za interesującą, ponieważ nie było rywalizującego Hiszpana, który mógłby wygrać. [Alonso – przyp. red.] potrafi zdobyć kolejny tytuł mistrza świata, co wywołuje wiele emocji… Ludzie nie przejmowali się Formułą 1, ponieważ nie było Hiszpana, który mógłby wygrać – powiedział De la Rosa.

ZOBACZ TAKŻE
Hiszpanie wyżej cenią Alonso niż Sainza? "Może znów być MŚ"

Cele „Nando” na sezon 2021

Od czasu opuszczenia Formuły 1 pod koniec 2018 roku Alonso pokazywał się ze świetnej strony w innych kategoriach. Hiszpan wygrał dwukrotnie 24h Le Mans i zdobył mistrzostwo WEC wraz z Kazuki Nakajimą i Sebastienem Buemim. Rok temu spróbował sowich sił w Rajdzie Dakar, w którym poszło mu całkiem nieźle. Zaakcentował obecność w czołówce podczas jednego z etapów i był na koniec trzynasty. „Nando” bardzo pragnął triumfu w Indy 500, ale trzy próby w 2017, 2019 i 2020 roku nie przyniosły mu „Potrójnej Korony”. Dlatego też 39-latek postawił na 3. MŚ w F1 oraz podium z… Carlosem Sainzem.

ZOBACZ TAKŻE
Stan zdrowia Fernando Alonso. Występ w Bahrajnie niezagrożony

Można sobie wyobrazić i byłoby marzeniem znaleźć się na podium z Carlosem. Fajnie byłoby stanąć na podium. Zdobyć kilka podium i ponownie spróbować szampana, byłoby fantastyczne – powiedział dwukrotny mistrz świata F1.

Oceń nasz artykuł!
Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama