Nasze profile w mediach społecznościowych

Formuła E

Sobotni Rome ePrix 2021 dla Vergne’a. Dramat Mercedesa | Analiza

Początkowo spokojny wyścig Mistrzostw Świata Formuły E nie zawiódł. Końcówka ukazała nieprzewidywalność i na nudę narzekać nie można było. Dramat spotkał walczących o tytuł kierowców Mercedesa. Szczęście jednak dopisało rywalom. Więcej o pierwszym z dwóch wyścigów w Rzymie dowiecie się z poniższej analizy.

Opublikowano

w dniu

rome eprix 2021 vergne
Fot. ABB FIA Formula E

Rome ePrix 2021 – w pierwszym treningu na topie di Grassi

Lucas di Grassi ustanowił w pierwszym treningu czas 1:38.785. Pierwsza sesja treningowa otworzyła podwójny weekend Rome ePrix 2021. Tuż za nim uplasował się Stoffel Vandoorne i zawodnik Envision Virgin Racing Robin Frijns. Taka sesja jest podwójnie istotna, tu dzięki nowemu układowi toru, taki jak mamy tutaj w Rzymie. Tor zawsze był jedynym z ulubionych obiektów. Kierowcy mają przed sobą mnóstwo wybojów i wyjątkowo trudne hamowanie do zakrętu 7.

Obaj kierowcy NIO 333 mieli niemałe problemy. Tom Blomqvist uderzył w bariery tecpro na zakręcie 14, podobnie jak Oliver Turvey, który wpadł na Jean-Erica Vergne’a i Maximiliana Guenthera. Stali oni wtedy w kolejce do ćwiczenia swoich próbnych startów. Wszyscy zamieszani w to wydarzenie oczywiście opuścili bez problemu samochody.

Przedwcześnie zakończona druga sesja treningowa

Maximilian Guenther z BMW i Andretti Motorsport był najszybszy w drugiej przedpołudniowej sesji. Zakończyła się ona przedwcześnie ze względu na uszkodzone krawężniki na szykanie, spowodowały one czerwoną flagę. Trudno było uznać te czasy za w jakikolwiek sposób odnośnik. Niemiec był o około osiem dziesiątych sekundy szybszy od poprzednio najlepszego czasu Lucasa di Grassiego. Trening trwał zaledwie dziewięć minut dlatego potęguje to niemiarodajność czasów. Pierwszą trójkę zamknęli Nyck de Vries  i jego kolega zespołowy – Stoffel Vandoorne.

ZOBACZ TAKŻE
Kalendarz Formuły E powiększa się o kolejne wyścigi

Circuito Cittadino dell’EUR – arena Rome ePrix 2021 przeszedł szereg zmian w tym roku. Wydłużyły trasę do 19 zakrętów i 3,385 km – to drugi najdłuższy w historii Formuły E obiekt po torze w Pekinie. Reasumując jest to idealne połączenie szybkich i ciasnych, wręcz skomplikowanych odcinków. Dodatkowej atrakcji dodają niewątpliwie pofałdowania terenu z mnóstwem możliwości wyprzedzania w nawrotach i około 90-stopniowych zakrętach.

Stoffel Vandoorne wygrał kwalifikacje

Stoffel Vandoorne stanął na Pole Position przed trzecią rundą sezonu 2020/21. Duże szanse na ten wynik miał Oliver Rowland, ale ponieważ uszkodził swój bolid to nie był w stanie poprawić czasu Belga. Andre Lotterer  musiał ustawić się za kierowcą Mercedesa. Doświadczony Niemiec pojechał szybko i wykorzystał cały tor, a nawet trochę więcej. Brytyjczyk również tutaj wyglądał na szybkiego co pokazał w swojej grupie kwalifikacyjnej. W Super Pole pokonał najszybciej w sektorze nr 1, najszybciej w sektorze nr 2 i wyglądało na to, że przypieczętowałby czwarty biegun w swojej karierze w Formule E. Po rekordach w dwóch pierwszych sektorach uderzył tyłem w bandę na ostatnim zakręcie i istotnie to spowodowało iż nie miał szans na poprawę.

Zwycięzca pierwszej sesji treningowej – di Grassi – uplasował się na czwartym miejscu, podczas gdy za nim znalazł się Jean-Eric Vergne. Dla przypomnienia to Francuz dzierży miano najbardziej utytułowanego kierowcy Formuły E. BMW i Andretti Motorsport w osobie Maximiliana Guenthera odbudował się, ale walka nadsterownością sprawiła, że ​​zajął szóste miejsce. Za nim w pierwszej dziesiątce uplasowali się kolejno: Robin Frijns, Nyck de Vries, Pascal Wehrlein i Sebastien Buemi.

Start wyścigu był nadzwyczaj spokojny

Start samochodu bezpieczeństwa uznano za konieczny w warunkach mieszanych – padał lekki deszcz i było miejscami ślisko. Po pięciu minutach kierowcy ruszyli by ścigać się, a Andre Lotterer natychmiast spróbował atakować lidera w osobie Vandoorne. Bolidy Porsche i Mercedes-EQ zderzyły się, a Oliver Rowland z Nissana e.dams był w stanie zyskać. Prowadząca para spadła w klasyfikacji – Vandoorne na 13. miejsce, Lotterer na 7. miejsce. Liderowi wyścigu nadano karę za użycie zbyt dużej mocy – samochód prawdopodobnie osiągnął ponad 200 kW dzięki jednej z wielu nierówności i pofałdowań na torze. Niefortunne było to dla Brytyjczyka, ale di Grassi przyjął prezent i pierwszą pozycję w Rome ePrix 2021 z otwartymi ramionami.

ZOBACZ TAKŻE
Klasyfikacja generalna Formuły E 2020/21. Sprawdź, jak wygląda

Zawodnikiem, który po raz pierwszy aktywował tryb ataku w pierwszej dziesiątce, był Vandoorne. który zajmował wtedy dziewiąte miejsce. Biało-czarne Porsche stanęły do ​​walki z dwoma zielono-czarnymi Jaguarami o piąte miejsce. Bird zrobił jeszcze większy postęp, wyprzedzając uszkodzone Porsche Lotterera na szóstym okrążeniu, a później – Brytyjczyk zdobył cztery miejsca. Vergne nadrobił straty i polował na lidera wyścigu. Szybko uporał się di Grassim, gdy kierowca Audi wjechał strefę trybu ataku.

Rome ePrix 2021 – czyli przebudzenie JEV’a

W ciągu ostatnich dwudziestu minut plus okrążenie Frijns ścigał teraz lidera wyścigu Vergne’a. Plan zwycięstwa w Rome ePrix 2021 pokrzyżował mu rodak – de Vries, który na krótko objął prowadzenie w wyścigu. Szybko doszło do kolizji jego z di Grassim, gdy kierowca Audi starał się podążać. Oznaczało to powrót dwukrotnego mistrza Formuły E na pozycję lidera.

Na 20. okrążeniu Brazylijczyk znalazł się przed Francuzem. Nie był jednak w stanie uciec i na 21. okrążeniu zwolnił z powodu problemów technicznych. Grupa ścigająca musiała wykonać bardzo szybkie manewry by uniknąć uderzenia. Dramat nastąpił, kiedy dwa Mercedesy zbliżały się do siebie – Vandoorne’owi uciekł tył na wyjeździe z czwartego zakrętu i szybko wpadł w bandę.

Wyścig zakończył się za samochodem bezpieczeństwa, a Vergne finiszował przed Birdem – który awansował z 10. miejsca. Za nimi na podium był kolega z Jaguara – Mitch Evans. Punkty w Rome ePrix 2021 zdobyli także Frijns, Buemi, Rast, Wehrlein, Lynn, Guenther i Cassidy. Evans zyskał dodatkowo do klasyfikacji za najszybsze okrążenie w wyścigu.

To wszystko sprawiło, że Sam Bird pozostał na szczycie tabeli kierowców, wyprzedzając Frijnsa i de Vriesa, podczas gdy Jaguar Racing pozostaje na czele zespołów.

Druga runda na tym samym obiekcie już jutro. O 7:00 rano trening, 9:00 kwalifikacje, a cztery godziny po nich wyścig. Naturalnie dwie ostatnie będą do obejrzenia na antenie Eurosportu.

Skomentuj

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Reklama
Reklama



Reklama