Nasze profile w mediach społecznościowych

Samochody użytkowe

TEST | Volkswagen Caddy Cargo 2.0 TDI – pracownik fizyczny po studiach

Volkswagen Caddy bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. Najmocniejszy silnik Diesla jest w oszczędny i dynamiczny, a komfort zaskakująco dobry. Oto, jak wypadła popularna furgonetka Volkswagena w tygodniowym teście.

Opublikowano

w dniu

Nowy Volkswagen Caddy Cargo
Fot. Kamil Rogala / Volkswagen Caddy Cargo

Od samochodów dostawczych nie wymagamy wiele i traktujemy je zupełnie inaczej, niż zwykłe auta osobowe. Tu zamiast komfortu i przyjemności z jazdy liczy się solidność, oszczędność i funkcjonalność na dość pierwotnym poziomie. Jak w tych zadaniach sprawdza się nowy Volkswagen Caddy Cargo ze 122-konnym silnikiem Diesla? Czas na test piątej generacji niemieckiego dostawczaka.

Do testu podchodziłem z dużą rezerwą, ostrożnością i pewną obawą. Nie mam zbyt dużego doświadczenia z samochodami dostawczymi, a przesiadka z cywilizowanego i komfortowego Hyundaia Tucsona do takiego „wołu roboczego” wydawała mi się skokiem w przepaść. Moje obawy były jednak bezzasadne, a niemal tygodniowa przygoda z Caddy piątej generacji była zaskakująco sympatyczna!

Pierwsze wrażenie, stylistyka i wnętrze Caddy

Samochody dostawcze, szczególnie z zabudowaną przestrzenią ładunkową, nie należą do zbyt ładnych. Zazwyczaj są do bólu proste, spartańsko wyposażone i po prostu brzydkie. Nowy Volkswagen Caddy Cargo zrywa z tym stereotypem. Jasne, nie jest to auto, za którym oglądają się na ulicy. Mimo to bardzo estetyczna stylistyka przedniej części, nowy zderzak, kojarzący się nieco z samochodami elektrycznymi, światła z ładną sygnaturą LED z przodu i z tyłu oraz łagodna linia nadwozia sprawiają, że całość prezentuje się bardzo przyjemnie, świeżo i dość nowocześnie. Oczywiście bazowe odmiany z czarnymi zderzakami mają o wiele mniej walorów estetycznych. Testowy egzemplarz również nie był wyposażony „po kokardy”. W konfiguratorze można wybrać m.in. ładniejszy lakier (np. pomarańczowy lub niebieski) oraz aluminiowe felgi. Ale jak na auto użytkowe, i tak było bardzo dobrze.

Nowy Volkswagen Caddy Cargo

Fot. Kamil Rogala

Wnętrze również jest estetyczne, poukładane, ergonomiczne i ma sporo schowków, co w samochodzie tego typu jest nieodzownym i pożądanym elementem. Moim zdaniem nietrafionym pomysłem było przeniesienie większości podstawowych funkcji na ekran dotykowy. Nawet sterowanie światłami i podgrzewaniem szyby przedniej (szyba tylna, mimo iż jej nie ma, nadal widnieje) jest na panelu dotykowym po lewej stronie. Nie wiem, czy będzie wygodnie się to obsługiwało np. w rękawiczkach zimą.

ZOBACZ TAKŻE
TEST | Volkswagen Tiguan (Highline) 2.0 TSI 230 KM 4Motion - oaza spokoju

Materiały są oczywiście twarde i spartańskie, ale w przypadku takich aut, to zaleta. Fotele są wygodne, mają regulowane i składane podłokietniki oraz spory zakres regulacji. Podłokietnik kierowcy odrobinę przeszkadza podczas zmiany biegów, ale można się do tego przyzwyczaić. Ekran systemu info-rozrywki jest niewielki, w mojej wersji testowej nie miał łączności z Android Auto i Apple CarPlay. W przypadku braku fabrycznej nawigacji, trochę to doskwiera. Nie znalazłem również dedykowanego miejsca dla smartfona. Coś za coś.

Nowy Volkswagen Caddy Cargo - kabina

Fot. Kamil Rogala

Przestrzeń ładunkowa

Do testu otrzymałem wersję krótszą o długości 4500 mm i z rozstawem osi 2755 mm. Masa własna pojazdu to 1473 kg a dopuszczalna masa całkowita to 2220 kg (ładowność 747 kg). Długość przestrzeni ładunkowej to 1797 mm, szerokość w najszerszym miejscu to 1614 mm a pomiędzy nadkolami jest to 1230 mm. Wysokość przestrzeni ładunkowej to 1259 mm, a wysokość podłogi to 586 mm. Załadunek jest bezproblemowy dzięki szeroko otwieranym drzwiom tylnym oraz drzwiom przesuwnym z boku, które dodatkowo posiadały elektryczne domykanie.

Nowy Volkswagen Caddy Cargo - paka

Fot. Kamil Rogala

Nowy Volkswagen Caddy Cargo – silnik, parametry i spalanie

Testowany egzemplarz wyposażony był w silnik 2.0 TDI o mocy 122 KM (przy 2750 obr./min) i maksymalnym momencie obrotowym 320 Nm (od 1600 do 2500 obr./min). Napęd trafiał oczywiście na przednie koła za pośrednictwem 6-biegowej skrzyni manualnej. To, co najbardziej zaimponowało mi w tym układzie to niesamowita elastyczność. O ile ruszanie z miejsca wymaga dość szybkiej zmiany biegów przez bardzo krótkie dwa pierwsze biegi, tak po rozpędzeniu się do około 70 km/h można przełączyć się na szósty bieg i tak podróżować z wyższymi prędkościami. Rozpędzanie jest liniowe, równe, bez szarpania.

Volkswagen Caddy

Fot. Kamil Rogala

Dynamika tej jednostki jest bardzo zadowalająca, choć nie miałem okazji sprawdzić parametrów pod dużym obciążeniem. Nie ma ona jednak żadnych kompleksów. Zapewnia sprawność zarówno w mieście, jak i na trasie przy prędkościach przekraczających 120 km/h. Oczywiście poziom hałasu powyżej 100 km/h bywa już dokuczliwy, a podmuchy wiatru potrafią wytrącić auto z równowagi. W tego typu autach jest to jednak w pełni akceptowalne. Zadowalające było również zużycie paliwa. Co prawda średnie spalanie wg. normy WLTP – 4,8 l/100km – jest raczej poza zasięgiem, ale wystarczy dodać niecały litr, aby wartość ta była w pełni osiągalna przy oszczędnej jeździe.

Nowy Volkswagen Caddy Cargo  – cena, wyposażenie i dostępne wersje 

Cennik, jak przystało na nowoczesny samochód dostawczy, jest bardzo rozbudowany i elastyczny. Na pewno każdy będzie w stanie znaleźć coś, co pasuje do jego wymagań. Najtańsze dwumiejscowe Caddy Cargo z krótkim rozstawem osi (2755 mm), silnikiem 1.5 TSI o mocy 114 KM i manualną skrzynią biegów kosztuje 76 820 złotych bez VAT (94 489 z VAT). Za ten sam układ napędowy, ale w wersji z długim rozstawem osi (2970 mm) trzeba zapłacić 84 220 złotych bez VAT (103 591 z VAT). Testowany model z 2-litrowym silnikiem TDI o mocy 122 KM i manualną skrzynią biegów w wersji krótkiej to koszt 86 220 złotych bez VAT (106 051 z VAT).

ZOBACZ TAKŻE
TEST | Volkswagen T-Roc R-Line 1.5 TSI 150 DSG – ma potencjał

Cena bazowa obejmuje 3-letnią gwarancję (pierwsze 2 lata bez limitu km, trzeci rok z maksymalnym całkowitym przebiegiem 90 000 km). Oprócz tego dostajemy standardowy bak paliwa, drzwi przesuwne po stronie pasażera i asymetryczne drzwi tylne. Są też elektrycznie regulowane i podgrzewane lusterka boczne, multifunkcyjna kierownica oraz półautomatyczna klimatyzacja. Ot, minimum socjalne do sprawnej pracy.

Nowy Volkswagen Caddy Cargo - tylna lampa

Fot. Kamil Rogala

Podsumowanie: Volkswagen Caddy Cargo 2.0 TDI 122 KM 6MT

Volkswagen Caddy Cargo 2.0 TDI 122 KM 6MT
  • Wygląd zewnętrzny
  • Wnętrze
  • Przyjemność z jazdy
  • Multimedia
  • Wyposażenie
  • Jakość materiałów
  • Zawieszenie
  • Silnik
  • Spalanie
  • Cena w stosunku do jakości
4.1

Podsumowanie

Volkswagen Caddy bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. Najmocniejszy silnik Diesla jest w zupełności wystarczający. Ba! Podczas jazdy „na pusto” jest aż nadmiar mocy, zużycie paliwa jest na bardzo dobrym poziomie, nawet komfort jazdy, jak na auto dostawcze, jest w zupełności do przyjęcia. Brakowało mi odrobinę funkcjonalności i ergonomii znanej z normalnych aut tj. miejsce na smartfona, łącze Android Auto/Apple CarPlay czy też wygodniejszy podłokietnik dla kierowcy, ale patrząc na to auto przez pryzmat samochodu roboczego, to jest on zaskakująco cywilizowany i poukładany.

Volkswagen Caddy Cargo: Galeria zdjęć

4.7/5 (liczba głosów: 21)
Skomentuj

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama
Reklama