Nasze profile w mediach społecznościowych

Serie juniorskie F1

Jack Doohan wygrał niedzielny wyścig F3 na Paul Ricard | Analiza

Za nami trzeci wyścig F3 w ten weekend. Po fenomenalnej jeździe w deszczu zwycięzcą został Jack Doohan. Oto recenzja zmagań.

Opublikowano

w dniu

Jack Doohan i tata
Fot. F3

Najlepszy kierowca: Jack Doohan

Rok temu był jednym z out-siderów. Wielu zadawało pytanie, co on szuka w Formule 3. Jack Doohan jednak się nie poddał i mamy tego efekty. Syn słynnego Michaela do wyścigu ruszał z czwartego pola startowego. Tuż po starcie spadł na piątą pozycję, lecz postanowił wziąć się w garść. Austarlijczyk raz za razem mijał swoich rywali, przy okazji dbając o opony i tym samym odniósł swoją pierwszą wiktorię w F3. Jego tata musi być z niego dumny. Warto dodać, iż dzięki temu zwycięstwu awansował na trzecie miejsce w klasyfikacji kierowców. Widać, że solidnie przygotował się do sezonu i mamy tego efekty.

 

Walka juniorów Alpine o podium

Victor Martins i Caio Collet to podopieczni akademii Alpine. Dodatkowo są partnerami z zespołu, gdyż obaj reprezentują ekipę MP Motorsport. Do szesnastego okrążenia, to lokalny bohater był z przodu, lecz Brazylijczyk koniecznie chciał stanąć na podium. Na ostatnim zakręcie zaatakował Martinsa i tym samym awansował na trzecią lokatę. Wściekły Francuz pokazał co o tym myśli. Przez kolejne 4 okrążenia, reprezentant Trójkolorowych starał odzyskać miejsce na podium, lecz to mu się nie udało. Jest to drugie podium dla Colleta w tym sezonie.

Frederik Vesti rozczarował

Duńczyk to z pewnością wielki talent, w końcu jest w akademii młodych talentów Mercedesa. Dla wielu miał on walczyć o mistrzostwo, lecz jak na razie jego sezon wygląda słabo. Do tej pory tylko raz stanął na podium. Podczas niedzielnego wyścigu, do zawodów ruszał z Pole Position. W trakcie rywalizacji popełnił jednak sporo błędów i spadł na szóste miejsce. Skandynaw z pewnością jest rozczarowany wynikiem, zwłaszcza iż kwalifikacje narobiły mu apetytu. Vesti powinien teraz skupić się na ustabilizowaniu formy, gdyż nie jest to jego optymalna forma.

Logan Sargeant miał pecha

Logan Sargeant bez wątpienia jest motorem napędowym ekipy Charouz. Amerykanin jednak miał sporo pecha podczas tego wyścigu. Najpierw jadać w punktach obrócił się, lecz wrócił na tor i zaczął odrabiać straty. Potem on jak i Filip Ugran zostali poproszeni o włączenia światła z tyłu bolidu. O ile Rumun był zdolny do tego, tak Sargeant był zmuszony do zjazdu do alei serwisowej. Okazało się tam, iż problem jest większy i tym samym musiał wycofać się z rywalizacji. Nie był to dla niego dobry dzień.

ZOBACZ TAKŻE
Brazylijski szturm na F1. Czy juniorzy nawiążą do sukcesów rodaków?

O klasyfikacji kilka słów: Hauger,  Martins i  Doohan walczą o swoje

W klasyfikacji kierowców prowadzi Denis Hauger. Norweg do tej pory uzbierał 66 punktów. 6 oczek za nim jest Victor Martins, a z kolei 2 oczka do Francuza traci Jack Doohan. Zapowiada się ciekawa walka o tytuł pomiędzy tą dwójką. Pełne klasyfikacje znajdziecie pod tym linkiem.

Jack Doohan i spółka wracają do akcji za 2 tygodnie

Kolejny wyścig F3 odbędzie się na torze Red Bull Ring w Austrii. Z obecnej stawki F3 rok temu zwycięstwo odniósł tam Frederik Vesti. Kto wie, może będzie to przełamanie Duńczyka? Czas pokaże.

Skomentuj

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama
Reklama



Reklama