Nasze profile w mediach społecznościowych

Formuła E

Di Grassi zwyciężył w sobotnim ePrix Berlina 2021 | Analiza

Lucas di Grassi odniósł zwycięstwo dla ekipy Audi Sport ABT Schaeffler w sobotnim ePrix Berlina. Brazylijczyk dopracował strategię do perfekcji i pokonał Edo Mortarę z ROKiT Venturi Racing. Za nimi finiszował Mitch Evans z Jaguara.

Opublikowano

w dniu

di grassi berlin 2021
Fot. ABB FIA Formula E World Championship

Di Grassi i Rast pokazali sztukę zgrania zespołowego

Di Grassi wystartował z drugiego rzędu za Antonio Felixem da Costą i Jeanem-Ericiem Vergne z DS Techeetah. Prowadzili oni w stawce przez dwie trzecie wyścigu. Kierowcy ci przegrali z nacierającym duetem Audi. To Brazylijczyk jechał przed kolegą zespołowym – Rene Rastem, który awansował z dwunastego na drugie miejsce. Po tym, jak Audi trafiło na przód Edoardo Mortara i Norman Nato przeskoczyli tę parę przez użycie trybu ataku. Da Costa spadł ostatecznie na szóste miejsce, a Vergne na siódme. Z czasem szarża Rasta słabła i spadł Niemiec na dziewiątą pozycję.

Sam Bird z pechem po raz kolejny z rzędu

Lucas di Grassi pozornie spóźnił się z aktywacją trybu ataku, ale to widać było zaplanowane strategicznie. W ostatnich minutach wyprzedził Nato, a następnie Mortarę. Lider klasyfikacji, czyli Nyck de Vries nie dojechał do mety – wycofał się z wyścigu. Mimo wszystko utrzymuje swoją przewagę na szczycie klasyfikacji. Mortara awansował na drugie miejsce, traci zaledwie trzy punkty, podczas gdy Dennis jest trzeci. Sam Bird też zapisze wyścig do nieudanych. Jego Jaguar zatrzymał się z problemem technicznym. Oznaczało to po raz trzeci z rzędu brak punktów dla Brytyjczyka w wyniku awarii.

ZOBACZ TAKŻE
Koniec sezonu FE nadchodzi. Czas na ePrix Berlina | Zapowiedź

Strategia kluczem do zwycięstwa – Lucas di Grassi w ataku

Kluczowe było zarządzanie oponami, akumulatorem i temperaturą w ciągu pierwszych dziesięciu minut rywalizacji. Chociaż di Grassi robił wszystko co w jego mocy aby naciskać na dwóch kierowców DS Techeetah to prowadzącą trójkę dzieliło mniej niż sekunda przez jedną trzecią części wyścigu. Na ósmym okrążeniu Jaguar Birda zwolnił i zatrzymał się z powodu problemów technicznych. To był dla Brytyjczyka cios, który okazuje się istotny w perspektywie szans na mistrzowski tytuł. 

Prowadzenie zmieniło się na osiemnastym okrążeniu w nawrocie kiedy to Da Costa wyprzedził swojego kolegę z DS Techeetah. Rast też jeszcze nie powiedział ostatniego słowa, bo ten wyścig to była niesamowita szarża w wykonaniu Niemca, który startował z dwunastego miejsca. Równie dobrze jechał Mortara prowadził do ostatniego kwadransa. Obrońcy tytułu nie mieli łatwego zadania – da Costa znalazł się na szóstym miejscu, a Vergne na siódmym. Lucas di Grassi był jednym z ostatnich, którzy skorzystali ze swojego doładowania i to strategiczne zagranie sprawiło, że objął prowadzenie. Finalnie kierowca Audi pokonał Mortarę o zaledwie jedną dziesiątą sekundy.

ZOBACZ TAKŻE
Gdzie oglądać Formułę E w Polsce w 2021 roku? [transmisja, stream, live]

Tytuły MŚ do rozdania już jutro

Charpkę na tytuł Mistrza Świata Formuły E ma nie tylko Lucas di Grassi. Kierowca Audi Sport ABT Schaeffler jest jednym z tych, którzy tracą mniej niż dziesięć punktów do lidera klasyfikacji generalnej. Pomimo spadku ilości zawodników z matematycznymi szansami czeka nas jutro jeszcze więcej emocji. Bardzo małe różnice punktowe są ich gwarancją. Podobnie nie ma co się nastawiać jednoznacznie wsród zespołów. Tu także doszło do przetasowań i obecnie prowadzi Jaguar z przewagą zaledwie pięciu oczek nad obrońcami tytułu – DS Techeetah. Jutro przed południem czekają na nas dwie sesje treningowe, o 11:15 kwalifikacje, a o 15:00 ostatnie ePrix Berlina w tym roku. Tym samym zakończymy zmagania pierwszego sezonu Formuły E z rangą Mistrzostw Świata.

ZOBACZ TAKŻE
Klasyfikacja generalna Formuły E 2020/21. Sprawdź, jak wygląda

5/5 (liczba głosów: 1)
Skomentuj

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama
Reklama