Czego szukasz?

IndyCar

Will Power wygrał trzeci tegoroczny wyścig w Indianapolis | Analiza

Za nami trzeci wyścig w tym sezonie serii IndyCar na torze w Indianapolis. Jego zwycięzcą został Will Power. Podium uzupełnili Romain Grosjean i Colton Herta. Oto analiza zmagań.

Will Power wygrana Indianapolis

Najlepszy kierowca: Will Power

On w końcu to zrobił! Will Power, bo o nim mowa, miał kilka okazji do wygrania w tym sezonie. Jednak za każdym razem czegoś brakowało. W chociażby Detroit decyzja dyrekcji wyścigu pozbawiła go wygranej. Tym razem nic takiego nie miało miejsca.

ZOBACZ TAKŻE
Gdzie oglądać IndyCar w Polsce w 2021 roku? [transmisja, stream, live]

Były kierowca testowy Minardi do wyścigu ruszał z drugiej pozycji. Po serii pit-stopów kierowca ekipy Penske zaczął zbliżać się do Patricio O’Warda. W końcu na 17. okrążeniu w ostatniej szykanie Power zdecydował się na atak. Ryzyko się opłaciło i Australijczyk wyszedł na prowadzenie, którego nie oddał już do mety.

Romain Grosjean powtórzył osiągnięcie z maja

Francuz w maju tego roku w wyścigu na drogowej pętli toru Indianapolis Motor Speedway zajął drugie miejsce. Teraz były kierowca F1 powtórzył to osiągnięcie. Po starcie z trzeciego pola startowego Grosjean utrzymał swoją pozycję. Następnie dzięki świetnej strategii zespołu zdołał po serii pit-stopów minąć Coltona Hertę i Patricio O’Warda i tym samym wpadł na metę jako drugi. Pod koniec wyścigu jednak miał chwilę kryzysu, bowiem wykorzystał limit systemu Push to Pass. Syn słynnego Bryana nie zdołał jednak minąć Francuza i tym samym Grosjean cieszy się ze swojego drugiego podium w IndyCar.

Pech R.C Enersona, dramat Alexa Palou

R.C Enerson w tym roku nie jest etatowym kierowcą IndyCar. Kierowca z USA bowiem poza sobotnim startem w Indianapolis wziął udział tylko w kwalifikacjach do wyścigu Indianapolis 500, których nie przebrnął. Amerykanin w kwalifikacjach do trzeciego wyścigu rozgrywanego w tym sezonie na torze Indianapolis Motor Speedway zajął 25. miejsce. Kierowca ekipy Top Gun Racing niestety nie zbyt długo nacieszył się z udziału w wyścigach. W bolidzie kierowcy doszło bowiem do awarii silnika. W efekcie 24-latek musiał wycofać się ze zmagań. 

To jednak nic co stało się Alexowi Palou. Lider klasyfikacji kierowców na początku wyścigu skarżył się na problemy z mapowaniem silnika. Problemy zdołano jednakże zahamować, przynajmniej na razie. 18 okrążeń przed metą jednostka napędowa w bolidzie Hiszpana odmówiła posłuszeństwa. Tym samym rodak Fernando Alonso musiał wycofać się z wyścigu. W momencie awarii kierowca ekipy Chip Ganassi Racing jechał na czwartej pozycji. Warto dodać, iż w bolidzie kierowcy z kraju ze stolicą w Madrycie wymieniano tydzień temu w Nashville. 

Josef Newgarden co chwila wypadał z toru

„Książe Disneya”, jak o nim mówią jego fanki, ma za sobą słodko-gorzki wyścig. Kierowca ekipy Penske jeszcze przed zawodami otrzymał karę za wymianę silnika. Amerykanina czekała druga droga do tego, aby awansować do czołowej 10. Newgarden co prawda zdołał zająć ósme miejsce, lecz w międzyczasie doszło do kilku dziwnych sytuacji z jego udziałem. Najpierw po walce z nim, zarówno on sam jak i Max Chilton przelecieli przez ostatnią szykanę. Kilka okrążeń później w tym samym miejscu kierowca z USA ostro pojedynkował się z Rinusem VeeKayem. Na sam koniec wyścigu Newgarden przypuścił atak na Takumę Sato w pierwsym zakręcie. Choć manewr się udał, to pomiędzy kierowcami doszło do dosyć mocnego kontaktu. Szczęśliwie obaj mogli ukończyć zmagania.

O Christianie Lundgaardzie kilka słów

Dla Duńczyka wyścig w Indianapolis był debiutem w serii IndyCar. Duńczyk w kwalifikacjach sensacyjnie zajął czwarte miejsce. Skandynaw stracił swoją lokatę tuż po starcie na rzecz Coltona Herty. Zespół następnie postanowił wydłużyć stint swojemu zawodnikowi i tym samym Lundgaard spadł o kilka pozycji. Mimo to wyścig w wykonaniu 20-latka miał także kilka tych dobrych momentów. Młodziutki kierowca, który startował z #45 na trasie minął bowiem Scotta Dixona, który jak dobrze wiemy jest aktualnym mistrzem serii. Biorąc pod uwagę całokształt weekendu Lundgaard z pewnością będzie zadowolony z P12. Warto dodać, iż protegowany Alpine prowadził przez moment w wyścigu. 

Christian Lundgaard IndyCar Indianapolis

Fot. Christian Lundgaard

Klasyfikacja generalna: Power nieco przesunął się w górę tabeli

Patricio O’Ward i Josef Newgarden odrobili sporo punktów do Alexa Palou. Meksykanin na ten moment zgromadził aż 395 punktów. Will Power z kolei po zwycięstwie przesunął się na 11. miejsce. Pełna klasyfikacja kierowców będzie dostępna wkrótce. Wystarczy kliknąć „zobacz także” poniżej.

ZOBACZ TAKŻE
Klasyfikacja kierowców IndyCar 2021. Sprawdź aktualną sytuację

Will Power i spółka wracają do akcji za tydzień

Następny wyścig IndyCar odbędzie się na owalu Gateway. Będą to ostatnie zmagania na tego typu obiekcie w tym sezonie. Kto okaże się najlepszy w Gateway? Przekonamy się o tym w nocy z 21 na 22 sierpnia. 

5/5 (liczba głosów: 1)
Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama
Reklama