Nasze profile w mediach społecznościowych

IndyCar

Callum Ilott podjął ważną decyzję. Czy to oznacza koniec marzeń o F1?

Callum Ilott rozszerza program startów w amerykańskiej serii IndyCar. Oto szczegóły nowego zajęcia młodego Brytyjczyka.

Opublikowano

w dniu

Callum Ilott IndyCar
Fot. NTT IndyCar Series

Callum Ilott stawia na IndyCar

Kilka dni temu informowaliśmy, iż kierowca z Wielkiej Brytanii zadebiutuje w serii IndyCar. Początkowo umowa podpisana pomiędzy stronami miała dotyczyć tylko jednego wyścigu. W ramach przygotowań do rywalizacji w Portland, Ilott odbył test na torze Indianapolis Motor Speedway. 

Zarówno kierowca jak i zespół Juncos były zadowoleni z sesji. W efekcie protegowanego Ferrari ujrzymy także podczas wyścigów na torze Laguna Seca oraz Long Beach. Młody kierowca z Wielkiej Brytanii tak wypowiedział się o danej mu szansy.

Oprócz rozpoczęcia mojego debiutanckiego weekendu w NTT IndyCar Series z Juncos Hollinger Racing, będziemy także wspólnie kończyć mistrzostwa. Zobaczmy, co możemy osiągnąć w ciągu najbliższych kilku tygodni na tych niesamowitych torach.

ZOBACZ TAKŻE
Callum Ilott zadebiutuje w IndyCar. Co to może oznaczać w kontekście F1?

Nadziei związanych z najbliższymi wyścigami nie kryje również współwłaściciel zespołu Ricardo Juncos.

– Cała organizacja Juncos Hollinger Racing jest zachwycona, że ​​Callum Ilott wystartuje we wszystkich trzech wyścigach, aby zakończyć z nami sezon NTT IndyCar Series. Nie możemy się doczekać wspaniałego debiutu jako zespół jutro na torze i ciężkiej pracy podczas każdej sesji w ciągu najbliższych kilku tygodni. Callum wnosi wielkie umiejętności i wszyscy ciężko pracowaliśmy razem przez ostatnie kilka tygodni, aby zbudować nasz program. Wspaniale więc jest utrzymywać tę relację jako zespół przez resztę sezonu.

Koniec szans z F1?

W ostatnich dniach zespół Alfa Romeo Racing Orlen potwierdził, iż Valtteri Bottas zasili szeregi stajni z Hinwil. Wciąż jednak otwarta jest sprawa drugiego fotela. W ostatnich dniach pojawiły się ciekawe doniesienia. Wedle nich Guanyu Zhou i jego sponsorzy są gotowi wyłożyć 30 milionów Euro, aby Chińczyk wraz z Finem mogli reprezentować barwy tej ekipy. Moim zdaniem Callum Ilott wie, że jest coś na rzeczy i nie ma szans na F1.

Brytyjczyk w innym wypadku nie szukałby sobie miejsca w USA. IndyCar to nie ta sama seria co 15 lat temu i aktualnie starty w niej są biletem w jedną stronę. Ostatnim kierowcą, który zza oceanu dostał się do królowej sportów motorowych wciąż pozostaje Sebastien Bourdais, który do F1 trafił w 2008 roku. Dodatkowo kilka dni temu serwis RaceFans.net doniósł, iż Brytyjczyk poważnie myśli o jeździe w Stanach za rok. Całą prawdę zapewne poznamy za kilka tygodni. 

Oceń nasz artykuł!
Skomentuj

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama
Reklama