Wszystko co dobre szybko się kończy
Marc Marquez podczas ostatniego wyścigu na torze w Misano odniósł pierwszą od czasu feralnej kontuzji wygraną na prawostronnym torze. Sam zainteresowany wówczas tak skomentował ten fakt. – To najważniejsze zwycięstwo w tym sezonie, wygrana na torze prawostronnym. Wciąż mam problemy, ale widzę progres. To daje mi sporo pewności siebie przed zimą i ostatnimi wyścigami. Wiem, że muszę być teraz uważnym i cierpliwym, miałem niebywałe tempo. Pecco jechał bardzo szybko, nie wiem jak udawało mi się za nim utrzymywać. Naciskałem na niego, ale Bagnaia był najszybszy. Dziś jednak jest dzień Fabio, zasłużył na ten tytuł. W przyszłym roku mam nadzieję sprawić mu nieco problemów.
Wydawało się, iż Hiszpan będzie jednym z głównych faworytów do wygranej podczas zmagań w Portugalii. Jak się okazuje nic takiego nie będzie miało miejsca. Powód? W minioną sobotę 6-krotny mistrz świata w klasie królewskiej, przygotowując się do Grand Prix Algarve podczas jednego ze swoich standardowych treningów terenowych, doznał upadku, który spowodował lekki ból głowy. Po kilku dniach odpoczynku w domu Hiszpan wciąż skarżył się na tę dolegliwość. Tym samym zawodnik udał się na badanie lekarskie. 2 listopada Marquez został zbadany przez lekarzy podczas, aby ocenić jego obecny stan. Jako środek ostrożności, w nadchodzący weekend Marquez nie weźmie udziału w Grand Prix Algarve.
Marc Marquez to miss Algarve Grand Prix
This past Saturday Marc Marquez, while preparing for the Algarve Grand Prix with one of his standard off-road training sessions, suffered a fall that caused a slight head concussion.https://t.co/WdDGicQ4CI pic.twitter.com/mXNJtvnjGC
— Repsol Honda Team (@HRC_MotoGP) November 2, 2021
Znowu!?
Będzie to trzeci wyścig w tegorocznym sezonie MotoGP, który zawodnik z Hiszpanii opuści. Na początku sezonu Marquez opuścił bowiem 2 wyścigi rozgrywane na torze w Losail, gdyż nie był wtedy jeszcze w pełni sił, po upadku w Jerez podczas inauguracji sezonu 2020. Nie pozostaje nic innego jak życzyć mu szybkiego powrotu na tor.