Piekielnie mocne Ducati podczas GP Algarve
Pomimo że fani królewskiej klasy spodziewali się dobrego tempa Ducati w Portugalii, to jednak cztery pierwsze miejsce w TOP 5 na starcie były dość dużą niespodzianką.
Chociaż do soboty to Jack Miller popisywał się najlepszymi czasami, to jednak w wyścigu brylował Francesco Bagnaia. Młody Włoch poniekąd pokazał, że pomimo przegranej w klasyfikacji generalnej, wciąż jest głodny zwycięstw i tanio skóry nie sprzeda.
„Pecco” doskonale poradził sobie zarówno w sobotnich kwalifikacjach, jak i na starcie do GP Algarve Na Ducati konsekwentnie utrzymywał zdecydowanie lepsze tempo od drugiego Joana Mira, dojeżdżając do mety na pierwszym miejscu. Dla włoskiego jeźdźcy to również pewnego rodzaju pokaz siły po feralnym upadku sprzed dwóch tygodni, kiedy to przegrał bitwę o tytuł MŚ, kończąc rywalizację na poboczu.
Zawodnik dnia: Alex Marquez
Bezapelacyjnie jednym z lepszych temp dysponował w Portugalii Alex Marquez. Młodszy z braci Marquezów pokazał się ze świetnej strony już w sobotę, gdzie zdobył ósmą, najwyższą lokatę w kwalifikacjach w swojej karierze w MotoGP. W niedzielę natomiast doskonale wyszedł ze startu. Już na pierwszych okrążeniach Hiszpan zaatakował Pola Espargaro w walce o piątą lokatę i odniósł sukces.
Hiszpan doskonale poradził sobie między innymi z Jackiem Millerem jadącym na trzecim miejscu. Zawodnik LCR Hondy doskonale wykorzystał lukę Australijczyka i wysunął się na prowadzenie.
Marquez zdołał również powalczyć z mocnymi w Algarve jeźdźcami Ducati i Joanem Mirem jadącym na motocyklu Suzuki. Czwarte miejsce Marqueza w GP Portugalii to równocześnie najlepszy wynik dla Hiszpana w tym sezonie.
Największy przegrany: Alex Rins
Podczas gdy Joan Mir walczył o zwycięstwo, jego partner zespołowy Alex Rins zaliczył słaby występ w Algarve. Hiszpan w sobotę nie popisał się zbyt dobrym tempem, wbrew oczekiwaniom japońskiego koncernu. W niedzielę natomiast utrzymywał się w pierwszej dziesiątce, daleko z tyłu czołówki.
Bez specjalnych fajerwerków pojechał również świeżo upieczony mistrz świata. Fabio Quartararo bowiem w piątek radził sobie doskonale, ale już w sobotę nie był w stanie nawiązać walki o pole position. Podobnie było również w niedzielę, gdzie regularnie jechał w drugiej części pierwszej dziesiątki. Francuz wyraźnie stracił swoją piątkową energię, prawdopodobnie powodem jego problemów był dobór złych ustawień.
Brak konkurencyjnego tempa francuskiego jeźdźca sprawił również, że nie był w stanie nawiązać walki m.in. z Jorge Martinem. Widoczne były także szereg błędów, jakie popełniał Quartararo podczas rywalizacji. Co ciekawe, na pięć okrążeń przed metą Francuz nieoczekiwanie wywrócił się, po raz pierwszy w tym sezonie kończąc Grand Prix na poboczu.
Wielki nieobecny: Marc Marquez
W GP Algarve udziału nie wziął Marc Marquez. Hiszpan w zeszłym tygodniu wywrócił się na motocyklu motocrossowym i doznał wstrząśnienia mózgu. Gdyby nie absencja jeźdźca Repsol Hondy w Portugalii, wielokrotny mistrz świata miałby szansę na trzecią lokatę w klasyfikacji generalnej. Na razie nie jest pewne, czy Marquez pojawi się w wieńczącym sezon wyścigu w Walencji.
Wyścig przerwany czerwoną flagą
Na dwa okrążenia przed metą nad torem wywieszono czerwone flagi, które zakończyły wyścig o GP Algarve. Powodem był wypadek Oliveiry i Lecuony. Hiszpan popełnił błąd podczas wyprzedzania po wewnętrznej – wjechał pod motocykl Portugalczyka, zabierając go na pobocze. Miguel Oliveira został zniesiony na noszach z toru, lecz cały czas był przytomny.
Pełne wyniki wyścigu o GP Algarve są dostępne tutaj.
Ducati z MŚ konstruktorów
Zwycięstwo Pecco Bagnai i doskonałe tempo zawodników włoskiego konstruktora zapewniło Ducati tytuł Mistrzostw Świata konstruktorów. Tym samym kolejna wątpliwość w tegorocznej walce o MŚ została rozwiana.
Wielki finał już za tydzień
Po Algarve czas na ostatni już wyścig w tym sezonie. 14 listopada zawodnicy MotoGP staną do wyścigu na torze Ricardo Tormo Circuit w Walencji. Pomimo że kwestia mistrzowskiego tytułu została już rozstrzygnięta, to jednak wciąż głodni zwycięstw jeźdźcy królewskiej serii z pewnością postarają się wykrzesać wszelkie pokłady siły ze swoich motocykli, by zakończyć sezon 2021 na jak najlepszych pozycjach.
Moto3: Pedro Acosta dopiął swego z pomocą Darryna Bindera
Hiszpan przypieczętował tytuł mistrza świata Moto3 wyrywając GP Algarve po starcie ze środka stawki. Acosta w pierwszej połowie wyścigu walczył o dogonienie Foggii i Masii, którzy walczyli na czele stawki.
W drugiej połowie wyścigu to była już walka pomiędzy Acostą a Foggią. W ten pojedynek wmieszał się także Darryn Binder, który na ostatnim okrążeniu spowodował upadek wicelidera punktacji. Tym samym Dennis Foggia nie ukończył wyścigu, a Pedro Acosta wygrał wyścig oraz tytuł mistrza świata Moto3. Na podium znaleźli się także Niccolo Antonelli i Andrea Migno. Natomiast Darryn Binder został zdyskwalifikowany.