Tragedia była bardzo blisko
Niesamowity film pokazuje szaloną Toyotę Hilux, która przejeżdża przez trzy jezdnie (łącznie osiem pasów) z ogromną prędkością. Na nagraniu od razu rzuca się w oczy ogromne, niewyobrażalne wręcz szczęście kierowcy, który pomimo wielu szans na zderzenie i tragiczny w skutkach wypadek ominął wszystkie przeszkody. Można powiedzieć, że wręcz w sposób cudowny ominął stojące w kolejce samochody.
Następnie samochód jednak spotkał w końcu inny obiekt, ale nie mogło być inaczej. Co prawda nie widać tego na nagraniu, które nie przedstawia fazy końcowej tej katastrofy, ale Hilux uderzył z dużą prędkością w ścianę sklepu. Jak jednak się okazuje, obyło się bez tragedii. Pojazdem poruszały się dwie osoby: kobieta i jej dziecko. Obie co prawda trafiły do szpitala, ale z obrażeniami niezagrażającymi ich życiu. Co więcej, australijskie media mówią o niewielkich kontuzjach.
Jak do tego doszło?
To akurat całkiem dobra reklama japońskiego pick-upa, bowiem na nagraniu widać, że samochód jedzie z ogromną prędkością. W wielu innych samochodach takie zderzenie skończyłoby się tragicznie. Trudno też wyjaśnić, skąd wyniknęła cała ta sytuacja. Na nagraniu widać, jak Toyota nadjeżdża z lewej strony kadru w bardzo szybkim tempie i wręcz jak kamikaze przeszywa trzy jezdnie.
Problem z hamulcami? Według policji, której śledczy zajmują się wyjaśnianiem wypadku, kobieta rzekomo straciła panowanie nad samochodem. Trudno jednak wyjaśnić jak do tego doszło, zwłaszcza że sytuacja miała miejsce w mieście, gdzie nie powinna rozwijać zawrotnych prędkości. Być może pomyliła pedały hamulca z przyspieszeniem, a potem totalnie spanikowała? Biorąc pod uwagę różne przypadki z polskich i światowych dróg, nie jest to wykluczone.
Można tylko cieszyć się, że cała sytuacja skończyła się dobrze dla zdrowia i życia wszystkich, bowiem centymetry dzieliły los od zupełnie innego rozwiązania. A wtedy wielu komentującym, którzy są rozbawieni całą sytuacją nie byłoby do śmiechu. Zobaczcie sami to szokujące nagranie.