Czego szukasz?

Załóż konto w Betfan!

Samochody

Najciekawsze premiery targów w Guangzhou. Sporo marek z zewnątrz

Na trwających właśnie targach w chińskim Kantonie pojawiło się sporo ciekawych nowości. Wiele modeli powstało z myślą o rynku chińskim, lecz pochodzą one od zewnętrznych marek, w tym europejskich i amerykańskich.

Najciekawsze premiery targów w Guangzhou 2021

Po raz kolejny chiński Kanton został gospodarzem targów motoryzacyjnych. Tegoroczna edycja odbywa się w dniach od 19 do 28 listopada i przyniosła sporo ciekawych premier. Nie zabrakło marek z zewnątrz, które w dużej mierze pokazały modele na lokalny rynek. Impreza znana pod nazwą Auto Guangzhou ma spore tradycje, gdyż należy do jednych z najstarszych targów wystawienniczych w Chinach (odbywa się od 1957 roku). Wybraliśmy najciekawsze/najważniejsze naszym zdaniem premiery tegorocznej edycji i postanowiliśmy je wam przybliżyć.

Genesis GV70 Electrified

Zaczniemy od modelu globalnego, a więc koreańskiego SUV-a premium w elektrycznej wersji. Genesis GV70 w spalinowych odmianach zadebiutował rok temu, jednak dopiero teraz gamę uzupełnia wariant elektryczny. W przeciwieństwie do GV60 Genesis GV70 Electrified korzysta z platformy spalinowej wersji i wygląda niemal tak samo co jego emisyjny odpowiednik. Zmodyfikowano jedynie kształt atrapy chłodnicy, wypełniając otwory w celu zmniejszenia oporu powietrza. Pojazd pozbawiono też końcówek układu wydechowego, gdyż są one zbędne przy napędzie elektrycznym.

Genesis GV70 ElectrifiedGenesis GV70 Electrified

 

Samochód posiada napęd na obie osie i rozwija 490 KM oraz 700 Nm. W trybie Boost GV70 potrzebuje tylko 4,5 s na osiągnięcie 100 km/h. GV70 Electrified posiada także specjalny tryb e-Terrain dostosowany do jazdy po mniej równych drogach. Co ciekawe, producent nie pochwalił się pojemnością baterii. Możemy jednak przypuszczać, że będzie on pochodzić z Kii EV6 i Ioniqa 5. Wiadomo, że pakiet baterii będzie obsługiwał ładowarki o mocy do 350 kW, co pozwoli naładować akumulator z 10 do 80% w 20 minut dzięki instalacji 800V. GV70 Electrified przejedzie do 500 km według chińskiego cyklu CLTC.

Mitsubishi Airtrek 

W Chinach zadebiutował też awangardowo stylizowany crossover Mitsubishi z napędem elektrycznym. Kompaktowy Airtrek jest seryjną wersją zaprezentowanego w kwietniu na targach w Szanghaju konceptu o tej samej nazwie. Samochód otrzymał charakterystyczny dla marki agresywny przód z dzielonym zestawem lamp, w tym światłami LED do jazdy dziennej umieszczonymi w górnej partii zderzaka i zamontowanymi poniżej głównymi reflektorami. Otaczają one imitację sześciokątnej atrapy chłodnicy z trzema szarymi listwami. Do odważnego designu pasują dwukolorowe felgi oraz kontrastowy dach. Tył jest trochę bardziej stonowany, choć pewną nutką finezji są zachodzące na boki i rozwidlające się lampy.

Mitsubishi Airtrek

Kabina jest dość minimalistyczna i nowoczesna, zaś większość funkcji powierzono centralnemu ekranowi dotykowemu. Samochód posiada też cyfrowy zestaw zegarów, wyposażony w technologię rozszerzonej rzeczywistości dla systemu nawigacji. Zadbano też o przestronność kabiny, w czym pomaga płaska podłoga w drugim rzędzie siedzeń oraz spory rozstaw osi. Mitsubishi Airtrek mierzy bowiem 4630 mm długości, 1920 mm szerokości oraz 1728 mm wysokości, przy rozstawie osi wynoszącym 2830 mm. Samochód waży 1900 kg i ma baterie o pojemności 69,9 kWh, zapewniające mu zasięg wynoszący 520 km według chińskiego cyklu CLTC. Silnik elektryczny rozwija 184 KM. Airtrek trafi do sprzedaży w Chinach w przyszłym roku.

Ford Equator Sport

Ford Equator Sport powstał jako owoc współpracy Forda z chińskim Jiangling Motors. Samochód powstał wyłącznie z myślą o rynku chińskim jako rywal Hondy CR-V. Samochód oferuje rozstaw osi na poziomie 2765 mm, czyli aż o 140 mm mniej niż zaprezentowany w marcu bieżącego roku trzyrzędowy SUV Equator. Samochody nie są ze sobą technicznie powiązanie, lecz wizualnie już tak. Dzielą ze sobą m.in. osłonę chłodnicy otoczoną od góry LED-owym paskiem oraz reflektorami w kształcie litery C. Podobnie wygląda również tylna część nadwozia, choć nie zastosowano w niej łączącego lampy paska LED z większego modelu. Ten sam układ ma też deska rozdzielcza. Składa się ona bowiem z dwóch ekranów, choć sama kabina nie wygląda tak bogato co w większym modelu.

Ford Equator Sport

Pod maską znalazła się 1.5-litrowa turbodoładowana jednostka benzynowa. Według zapewnień producenta jest to całkowicie nowa konstrukcja i pierwszy raz zastosowano ją w modelu produkcyjnym. Moc wynosi 172 KM, zaś maksymalny moment obrotowy 260 Nm. Silnik współpracuje z przekładnią automatyczną, choć producent nie podał, czy moc trafia na przednią czy obie osie. Prędkość maksymalna wynosi 180 km/h.

Audi Q5 E-Tron

Nowy elektryczny SUV Audi jest drugim już modelem tej marki opracowanym przez spółkę joint-venture Volkswagen-SAIC wyłącznie na rynek chiński. Samochód bazuje technicznie na zaprezentowanym w kwietniu Volkswagenie ID.6, stanowiąc jego bardziej luksusową wersję. Siedmiomiejscowy SUV od Audi mierzy 4876 mm długości, zaś jego rozstaw osi liczy aż 2965 mm. Dostępne będą siedmioosobowa konfiguracja z kanapą drugiego i trzeciego rzędu lub sześcioosobowy wariant z dwoma fotelami kapitańskimi w każdym rzędzie. Q5 E-Tron to tak naprawdę powiększone Q4, co widać po projekcie kabiny.

Audi Q5 e-Tron

Samochód występuje w dwóch wariantach – 40 i 50. Słabszy posiada akumulator o pojemności 83,4 kWh i jeden silnik elektryczny o mocy 204 KM, zamontowany z tyłu i napędzający tylne koła. Mocniejszy wariant 50 posiada już dwa silniki elektryczne o łącznej mocy 306 KM i napęd na obie osie. Akumulatory są te same co w Q5 E-Tron 40. Pojawi się też bazowy model 35 z bateriami o pojemności 55 kWh, napędem RWD i mocy 179 KM. Audi Q5 E-Tron bazuje na przeznaczonej dla modeli elektrycznych platformie MEB. Z kolei na Europę i Stany Zjednoczone Audi planuje wprowadzić w przyszłym roku bardziej wyrafinowane Q6 E-Tron. Będzie to pierwszy samochód elektryczny Audi oparty na platformie PPE opracowanej wspólnie z Porsche (powstanie na niej też elektryczny Macan).

Audi Q5 E-Tron

Voyah Dreamer

Czas na propozycję od rodzimego producenta. Obecnie Chiny to jeden z nielicznych rynków motoryzacyjnych na świecie, gdzie minivany wciąż cieszą się sporą popularnością. Voyah to luksusowa marka chińskiego koncernu Dongfeng, a jej najnowszy model Dreamer to luksusowy minivan, stanowiący alternatywę dla Buicka GL8 Avenir oraz Lexusa LM. Kształt pojazdu przywodzi na myśl Toyotę Siennę, jednak wyróżnia się monstrualną wręcz atrapą chłodnicy, która zajmuje około 70-80% przedniego pasa. Na zderzaku zagościły też spore otwory wentylacyjne, raczej w celach ozdobnych.

voyah dreamervoyah dreamer

Voyah Dreamer jest bowiem samochodem elektrycznym, jednak producent nie zdradził parametrów układu napędowego. Wiadomo jednak, że przyspiesza on od 0 do 100 km/h w zaledwie 5,9 s, a więc musi mieć sporo KM. Czyni go to więc najszybszym seryjnym minivanem na świecie. Inny model tej marki – Free SUV – korzysta z dwóch silników elektrycznych o łącznej mocy 694 KM i maksymalnym momencie obrotowym 1040 Nm. Kabina oferuje ponadprzeciętny poziom luksusu. Samochód posiada bowiem indywidualne fotele z funkcjami ogrzewania, masażu i chłodzenia, zaś deska rozdzielcza składa się z trzech ekranów oraz ruchomej konsoli środkowej z dużymi schowkami pod spodem. Siedzenia pokryto delikatną skórą z finezyjnymi przeszyciami.

ZOBACZ TAKŻE
Bardzo szybki, elektryczny i z wielkim grillem. Voyah Dreamer to... minivan

Lincoln Zephyr

Po zaprezentowaniu koncepcyjnego sedana Zephyr Reflection Lincoln przedstawił jego produkcyjną wersję na targach w Guangzhou. Samochód niewiele odbiega od konceptu, zachowując swój awangardowy, atletyczny design. Niestety model ten przewidziano tylko na rynek chiński. Lincoln Zephyr wygląda nowocześnie i elegancko. Jego design z wielką atrapą chłodnicy i licznymi przetłoczeniami oraz ostrymi liniami jest znacznie odważniejszy niż znany z dotychczasowych, pełnych obłości modeli Lincolna. Z przodu wyraźnie wyeksponowano logo marki, które przedziela chromowany pas łączący smukłe reflektory. Przód samochodu wygląda masywnie i świeżo, w czym także zasługa sporych wlotów powietrza po bokach zderzaka. Wspomniany pas ma swoją kontynuację w postaci biegnącego przez całą długość nadwozia przetłoczenia. Lincoln nazwał nową stylistykę określeniem „Quiet Flight” (cichy lot). 

Lincoln Zephyr

Z tyłu samochód mocno przypomina Audi A7 Sportback lub też Skodę Octavię. Zderzak wieńczy dyfuzor, zaś na pokrywie bagażnika dominuje pas LED łączący lampy. Zachowano też znane z prototypu chowane w nadwoziu klamki. Pod maską znalazła się turbodoładowana jednostka benzynowa 2.0 R4 o mocy 238 KM, współpracująca z ośmiobiegową skrzynią automatyczną. Deska rozdzielcza składa się z dwóch ekranów – jeden ma 12,3 cala i pełni funkcję wirtualnych zegarów, zaś drugi rozciąga się aż do przestrzeni przed pasażerem i ma 27 cali przekątnej, pełniąc funkcję systemu infotainment. Dotykowe panele ma także kierownica. Ceny Zephyra startują z pułapu 39 900 dolarów.

Lincoln Zephyr

Saloon Mecha Dragon EV

Saloon to nowa submarka chińskiego koncernu Great Wall, oferująca wyłacznie elektryczne samochody. Mecha Dragon to nawiązanie do bossa, z którym trzeba walczyć w grze Mega Man 2 (gra pochodzi z 1988 roku). Samochód stara się odzwierciedlać wygląd robotów, androidów, cyborgów, itp. Patrząc na Mecha Dragon EV można nawet odnieść wrażenie, że wyjęto go wprost z któreś części Grand Theft Auto. Wyjątkowo kanciaste nadwozie z tyłem w stylu fastbacka wygląda dość… specyficznie, ale jednocześnie oryginalnie.  Kabina Dragona EV składa się z szerokiego ekranu obejmującego połowę deski rozdzielczej oraz drugiego wyświetlacza pełniącego funkcję wirtualnych zegarów. Resztę przestrzeni zajmują boczne otwory wentylacyjne.

Saloon Mecha Dragon

Mecha Dragon EV posiada dwa silniki elektryczne o łącznej mocy 551 KM i maksymalnym momencie obrotowym 750 Nm. Wyposażono go w duży zestaw akumulatorów o pojemności 115 kWh, oferujących zasięg na poziomie 802 km według chińskiego cyklu CLTC. Samochód obsługuje też szybkie ładowanie o mocy do 480 kW, czym przebija Porsche Taycana. Produkcję samochodu ograniczono do 101 egzemplarzy, zaś jego cena wynosi 76 400 dolarów.

Saloon Mecha Dragon

Xpeng G9

Zaledwie kilka miesięcy po wprowadzeniu na rynek pierwszego pojazdu z wbudowanym lidarem (modelu P5), chiński startup Xpeng przedstawił kolejny model. Tym razem przybrał on postać średniej wielkości SUV-a z trzema rzędami siedzeń. Xpeng G9 zadebiutował na targach w Guangzhou i jest uważany przez producenta za pierwszy model zarówno na rynek lokalny, jak i światowy. Firma planuje w nabliższym czasie przedstawić swoje plany dotyczące rynku amerykańskiego. Jednocześnie rozpoczęto juz eksport kompaktowych crossoverów P7 i G3 do Norwegii, zaś w najbliższym czasie Xpeng trafi też na inne europejskie rynki.

ZOBACZ TAKŻE
Xpeng P5 to pierwszy seryjny elektryk z Lidarem. Ponoć także dla Europy

G9 bazuje na własnej platformie Xpenga dla samochodów elektrycznych, wyposażonej w instalację 800V. Producent twierdzi, że dzięki szybkiemu ładowaniu można będzie zwiększyć zasięg pojazdu o 200 km w zaledwie 5 minut. Aby wesprzeć swoje pojazdy, Xpeng planuje wprowadzić własne stacje ładowania o mocy dochodzącej nawet do 480 kW. Rozpoczęcie produkcji planowane jest na połowę 2022 roku. Wtedy też Xpeng zdradzi zapewne szczegóły układu napędowego. Potwierdzono natomiast, że G9 otrzyma pakiet funkcji wspomagających kierowcę Xpilot 4.0. Dzięki wielu czujnikom, w tym parze czujników lidarowych zintegrowanych z reflektorami, Xpilot 4.0 umożliwi G9 zapewnienie wysokiego poziomu automatyzacji, chociaż kierowca nadal będzie musiał monitorować rzeczy przez cały czas. Oznacza to więc, że będzie to autonomizacja 2 stopnia według SAE.

Xpeng G9

5/5 (liczba głosów: 1)
Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Reklama
Reklama