Czego szukasz?

Biznes

BMW idzie pod prąd. Pracuje nad nowymi, mocnymi silnikami spalinowymi

W ostatnich miesiącach kolejni producenci samochodów ogłaszają, kiedy ich gama modelowa będzie w pełni elektryczna. Mimo wielkiej politycznej presji na elektryfikację samochodów, BMW nie ma zamiaru tego robić. Woli postawić na różnorodność.

bmw nowa generacja silników spalinowych
Fot. BMW

Czy plany niektórych producentów mają ręce i nogi?

W zeszłym roku kilku producentów samochodów ogłosiło, że przestaną opracowywać nowe silniki spalinowe, a niektórzy nawet ustalili datę zaprzestania ich sprzedaży. Należą do nich Audi i Mercedes-Benz – od 2026 roku Audi nie zamierza wprowadzać ani jednego nowego modelu z napędem benzynowym albo wysokoprężnym i całkowicie zaprzestać ich sprzedaży w 2033 roku. Mercedes chce zaprzestać sprzedaży takich modeli już w 2030 r., choć tylko w Europie.

Marki premium nie są jedyne. Renault i Ford również upierają się przy 2030 roku, a Opel chce przejść wyłącznie na samochody elektryczne już w 2028 roku. To oczywiście odpowiedź na naciski polityczne i zmniejszanie emisji dwutlenku węgla swojej floty. Firmy lubią dotrzymywać wszelakich terminów, aby nie wychodzić na amatorów, ale w tym przypadku po drodze mogą znaleźć milion wymówek. Nikt nie wie, jak zmieni się rynek w ciągu najbliższych lat, co doskonale pokazuje niespodziewany problem z komponentami w 2021 r.

ZOBACZ TAKŻE
Jakie modele były hitami sprzedaży w 2021 r. w Polsce? Mamy wyniki

Odpowiedzialność i zrównoważony rozwój to przede wszystkim umiejętność elastycznego dostosowania się do aktualnych realiów. Nie mamy pretensji, ani nie śmieszy nas, że takie plany poczyniono – to normalna sprawa w dużych spółkach. Kwestią jest tylko ich wypełnienie. Wydaje się, że realnie trzeba patrzeć w nieco krótszym okresie czasu i po prostu sprzedawać to, czego chcą klienci, jednocześnie starając się jak najlepiej dopasowywać do nowych regulacji. Zaprzestanie sprzedaży samochodów elektrycznych, a więc odcięcie sobie ogromnej grupy klientów, która po prostu albo nie chce albo nie może pozwolić sobie na samochód elektryczny, wydaje się absurdalne. 

BMW z RiGCz-em

Na szczęście są jeszcze producenci, którzy postępują ze zdrowym rozsądkiem. Co zaskakujące, jest to BMW, które niektórym może kojarzyć się z mocnym zaangażowaniem w samochody elektryczne, i to na początku pojawienia się ich na rynku, ale tak nie jest. Monachijska marka stawia na różnorodność w pełnym znaczeniu tego słowa. Frank Weber, członek zarządu BMW i szef ds. technologii, udzielił głośnego wywiadu niemieckiemu „Auto Motor und Sport”. Jasno przedstawił w nim plany marki, która ewidentnie idzie pod prąd względem konkurentów. 

Przede wszystkim Weber potwierdził coś, o czym mówiono już od jakiegoś czasu. BMW pracuje właśnie nad zupełnie nową generacją silników, która pozostanie w sprzedaży po 2030 roku. Co więcej, marka nie ma dotąd żadnych planów dotyczących przejścia na wyłącznie samochody elektryczne. Według niego konieczne jest oczywiście dalsze ograniczanie emisji CO2 podczas eksploatacji samochodów, ale równie ważne jest zdanie klientów. Firma musi spełnić oba te wymagania, a nie tylko jedno. 

ZOBACZ TAKŻE
Reklamy samochodów jak alkoholu. Francuzi osiągają szczyt absurdu

„Jedno jest dla nas pewne – wciąż potrzebujemy coraz bardziej nowoczesnych silników spalinowych, aby skutecznie zmniejszać emisję CO2 z samochodów osobowych na całym świecie. Dlatego pracujemy nad nową generacją silników – benzynowych, wysokoprężnych, sześciocylindrowych i ośmiocylindrowych. Wtedy będziemy gotowi na nowe regulacje ws. norm emisyjnych. Dzięki temu nowemu silnikowi sześciocylindrowemu, zmniejszymy emisję CO2 bardziej niż kiedykolwiek wcześniej, jeśli chodzi o zmiany pokoleniowe silników” – powiedział Weber. 

Tajemnicza odpowiedź

Zapytany, czy to naprawdę zupełnie nowe silniki, a nie tylko ewolucja istniejących, odpowiedział naprawdę tajemniczo. „Nic w nich nie jest takie same jak wcześniej. W głowicach cylindrów zaoferujemy coś zupełnie nowego. A dzięki temu możemy pójść jeszcze dalej pod względem wydajności”. Czy nie tak podsyca się oczekiwania fanów? BMW robi to dobrze. 

Członek zarządu niemieckiej marki powiedział wprost, że BMW nie chce zbyt wcześnie wychodzić z rynku spalinowego, a następnie zmuszać ludzi do kupowania samochodów elektrycznych, których nie chcą. Nie chce też ryzykować utraty pracowników, którzy potrafią projektować i budować najnowocześniejsze silniki spalinowe. Według Webera nie jest możliwe, aby samochody elektryczne rozwijały się tak szybko, jak oczekują tego konkurenci w swoich planach. 

Nie tylko Europa

Podejście BMW wydaje się sensowne, ale już abstrahując od dyskusji, kto lepiej przewiduje przyszłość, trzeba pamiętać, że świat to nie tylko Unia Europejska. Nawet jeśli samochody elektryczne będą mocno rozwijać się w UE, USA czy Chinach, to pozostaje jeszcze reszta świata. Niektóre marki natomiast ogłosiły swoje plany tylko dot. Europy, a niektóre już dotyczące całego świata.

ZOBACZ TAKŻE
Szef BMW mocno uderzył w Teslę. Wyśmiał jej jakość i nie tylko

Jest Rosja i kraje sąsiednie, które w ogóle nie są stworzone do wyłącznie elektrycznego rynku samochodów. Podobnie Kanada, cała Ameryka Południowa, nie wspominając o Afryce czy Indiach. Ten ogromny rynek z pewnością nie będzie zainteresowany samochodami na baterie w dającej się przewidzieć przyszłości. To szacunkowo dwie trzecie świata, czy naprawdę niektórzy producenci lekką ręką chcą oddać te rynki konkurentom?

Nie wiemy, czy marki będą rewidować swoje plany dotyczące samochodów elektrycznych, ale uważamy, iż jest to możliwe. Nikt nie jest w stanie przewidzieć dokładnie, kiedy i czy w ogóle ludzkość poradzi sobie z koronawirusem, a tym bardziej jak szybko pójdzie rozwój elektromobilności. Miło wiedzieć, że BMW też tak myśli i daje klientom wybór. Chcesz kupić samochód elektryczny? Mamy dla Ciebie świetną ofertę. Wolisz zostać przy spalinowym? Bardzo proszę.

4.5/5 (liczba głosów: 53)
1 Komentarz

1 Komentarz

  1. QQ

    16 stycznia 2022 at 15:27

    Z RiGCz-em? Wykopowa nowomowa dla niepełnosprawnych umysłowo nawet tutaj?

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Reklama
Reklama