Czego szukasz?

F1 Boost GP Wielkiej Brytanii 2022

WRC

Rajd Monte Carlo: Loeb zwyciężył po zaciętej walce z Ogierem | Analiza

Sébastien Loeb wygrał tegoroczny Rajd Monte Carlo. Najbardziej utytułowany kierowca w historii rajdów do samego końca walczył ze swoim rodakiem Sébastienem Ogierem o zwycięstwo. Podium uzupełnił Craig Breen. W rajdzie po raz pierwszy zadebiutowały nowe auta hybrydowe klasy Rally1.

sebastien loeb isabelle galmiche monte carlo 2022
Fot. Red Bull Pool Content | Sebastien Loeb i Isabelle Galmiche po zwycięstwie w Rajdzie Monte Carlo 2022

Najlepszy kierowca: Sébastien Loeb

To niesamowite, że w wieku 47 lat Loeb w gościnnym starcie nadal potrafi rozstawić całą czołówkę WRC po kątach. Niespełna tydzień temu Francuz wrócił z Dakaru, który ukończył na drugim miejscu, wsiadł do nowego samochodu i wygrał rajd WRC. Oczywiście już wcześnie odbył dużo testów nową Pumą Rally1, jednak to nadal był jego pierwszy start od czasu Rajdu Turcji 2020. Tak naprawdę jedynym poważnym rywalem w rajdzie był dla niego jego rodak Sébastien Ogier, który także startuje w tym roku tylko w wybranych rajdach.

Pierwsze dwa czwartkowe odcinki Loeb zakończył na drugim miejscu z niedużą stratą. W piątek zaatakował i wyszedł na prowadzenie pod koniec dnia z przewagą 10 sekund. Podczas sobotniego etapu Ogier przeprowadził kontratak i to on został nowym liderem rajdu. Na cztery odcinki przed końcem Loeb tracił 21 sekund do lidera. W niedzielę Sébastien Loeb wygrał pierwszy odcinek, lecz na kolejnym Ogier mu odpowiedział i zwiększył przewagę do ponad 25 sekund. Na przedostatniej próbie Ogier przebił oponę, co wykorzystał Loeb wygrywając odcinek i wychodząc na prowadzenie z prawie 10-sekundową przewagą. Podczas Power Stage Ogier popełnił falstart, za co dostał 10 sekund kary i zakończył odcinek ze stratą jednej sekundy do swojego konkurenta.

Nie obyło się bez niespodzianek

Tym samym Sébastien Loeb zwyciężył w tegorocznym Rajdzie Monte Carlo. Było to jego 8 zwycięstwo w „Monte” oraz 80 w karierze. Co ciekawe, był to jego pierwszy rajd WRC wygrany samochodem innej marki niż Citroën. Warto także wspomnieć, że jego pilotem w tym rajdzie była Isabelle Galmiche, zostając pierwszą kobietą od sezonu 1997, która wygrała rajd. Wtedy w Monte Carlo zwycięstwo odniósł Piero Liatti, który był pilotowany przez Fabrizię Pons. Na pewno Francuza zobaczymy jeszcze w jakimś rajdzie w tym sezonie. Do tej pory jedynym pewnym startem było tylko Monte Carlo, co do reszty musimy poczekać na oficjalne ogłoszenia. Zapewne zwycięstwo zaostrzy jego apetyt do dalszych startów.

 

 

Najlepszy zespół: M-Sport Ford

Po raz pierwszy od dłuższego czasu mamy za co pochwalić zespół Malcolma Wilsona. Przez ostatnie sezony zespół ten stanowił jedynie tło dla rywalizacji między Hyundaiem a Toyotą. Nowe regulacje techniczne na ten rok stanowiły więc szansę dla M-Sportu, aby odrobić straty do rywali i zacząć z czystą kartą. Po pierwszej rundzie tego sezonu można wywnioskować, że to się udało. Nowy model Puma Rally1 już od samego początku miał konkurencyjne tempo i trzymał się w czołówce. Poza niesamowitym Loebem należy pochwalić także Craiga Breena, który zakończył rajd na podium oraz Gusa Greensmitha, który widać, że dobrze się czuje za sterami nowego auta. Dwa auta na podium i trzy w Top 5 to wymarzony start sezonu w wykonaniu M-Sportu.

ZOBACZ TAKŻE
Oficjalna prezentacja zespołów WRC 2022. Czas na wejście w nową erę

Największe zaskoczenie: Gus Greensmith

Brytyjczyk pojechał bardzo solidny rajd. Szczególnie dobrze mu poszło pierwszego dnia, kiedy to udało mu się nawet być najszybszym na OS7. Było to jego pierwsze oesowe zwycięstwo w karierze. Prze moment znajdował się nawet na czwartym miejscu w klasyfikacji rajdu, niestety późniejsze problemy z układem hybrydowym zepchnęły go w dół klasyfikacji. W kolejnych dniach Gus nie popełniał błędów i dysponował przyzwoitym tempem kończąc rajd na piątym miejscu. Jak na kierowcę przynoszącego budżet to bardzo dobry wynik i znaczny progres w porównaniu z jego startem w ubiegłorocznej edycji.

 

 

Największe rozczarowanie: Hyundai Shell Mobis

Niestety to nie był udany początek dla koreańskiego zespołu. Hyundai jako ostatni z zespołów zdecydował się na kontynuowanie startów w nowej erze hybrydowej, co poskutkowało późnym rozpoczęciem rozwoju nowego auta. Widać, że na ten moment model i20N Rally1 nie dysponuje najlepszym tempem na tle rywali. Dodatkowo wypadek Solberga i brak punktów Tänaka nie pomogły. Honor uratował jedynie Thierry Neuville, kończąc rajd na szóstym miejscu z ponad 7-minutową stratą do zwycięzcy. Miejmy nadzieję, że w trakcie sezonu Hyundai nadrobi straty do czołówki, a Monte Carlo było tylko wypadkiem przy pracy w ich wykonaniu.

Klasyfikacje generalne: Loeb i M-Sport na czele

Po pierwszej rundzie w klasyfikacji kierowców liderem jest Loeb (27 pkt.), który wyprzedza Ogiera (19 pkt.) oraz Rovanperę (17 pkt.). W klasyfikacji producentów liderem jest M-Sport (42 pkt.) przed Toyotą (39 pkt.) i Hyundaiem (13 pkt.). Sytuacja może bardzo się zmienić już w kolejnych rundach. Zwłaszcza, jeśli weźmiemy pod uwagę absencję dwóch liderów z Monte Carlo.

ZOBACZ TAKŻE
Kierowcy WRC 2022 – wszystko, co powinieneś wiedzieć

Jak wyglądała sytuacja w innych klasach?

W klasie WRC 2 zwyciężył Norweg Andreas Mikkelsen, jednocześnie zajmując wysokie 7. miejsce w klasyfikacji generalnej. Podium w klasie uzupełnili Erik Cais oraz Nikołaj Gryazin, którzy zamknęli czołową dziesiątkę w klasyfikacji generalnej rajdu.

W tym roku nie ma już klasyfikacji WRC 3 dla prywatnych kierowców jak w poprzednim sezonie. Klasa ta jest teraz przeznaczona dla aut niższej kategorii Rally3. Wszyscy zawodnicy startujący autami klasy R5 są klasyfikowani w WRC 2.

Podsumowanie

Tegoroczna edycja Monte Carlo dostarczyła nam wielu emocji. Były dramaty, nagłe zwroty akcji oraz walka o zwycięstwo do samego końca. Był to także debiut nowych samochodów hybrydowych, który zdał pierwszy egzamin. Pomimo nowych aut, jednak na czele w walce o najwyższą stawkę walczyli dobrze znani nam zawodnicy czyli Loeb i Ogier. Francuscy kierowcy, który zdominowali XXI wiek w rajdach, dali nam cudowny spektakl do samego końca rajdu. M-Sport wraz z wprowadzeniem nowych samochodów także odrodził się niczym feniks z popiołów i wygląda na to, że wrócił do gry. Zawiodła nas natomiast postawa pretendenta do tytułu, Elfyna Evansa, a także całego zespołu Hyundai.

Kolejny rajdem odbędzie się w Szwecji. Zmagania odbędą się z około miesiąc, w dniach 24 – 27 lutego. Kto wygra rajd bez obecności Loeba i Ogiera? Czy M-Sport utrzyma wysoką formę? Czy Hyundai wróci do gry? O tym przekonamy się już za miesiąc.

4.3/5 (liczba głosów: 3)
Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Reklama
Reklama