Genesis chce podbić Europę
Koreańska grupa Hyundai-Kia ze swoją luksusową marką Genesis pojawiła się w zeszłym roku w Europie, aby w dłuższej perspektywie rywalizować z tzw. wielką trójką, a więc Mercedesem, BMW i Audi. W ubiegłym roku sprzedaż rozpoczęto w Wielkiej Brytanii, Szwajcarii i Niemczech, a plany mówią o stopniowym rozszerzaniu się na kolejne europejskie rynki.
Genesis teraz pojawi się na europejskim rynku ze swoim pierwszym samochodem elektrycznym – GV60. Zostanie on zbudowany na platformie E-GMP, na której powstały już Hyundai Ioniq 5 i Kia EV6. Baterie będzie można ładować prądem stałym o mocy nawet 350 kW, co pozwala na zwiększenie pojemności akumulatora z 10% do 80% w 18 minut. Ciekawą cechą tej platformy jest również system V2L, w ramach którego pasażerowie mogą ładować urządzenia elektroniczne bezpośrednio z akumulatorów samochodu.

Fot. Genesis
Trzy wersje dla Starego Kontynentu
Na rynku europejskim GV60 pojawi się w trzech wersjach. Wszystkie będą miały jednak identyczną pojemność akumulatorów – 77,4 kWh. Bazą będzie GV60 Premium z napędem na tylne koła i jednym silnikiem elektrycznym o mocy 168 kW (228 KM) i momencie obrotowym 350 Nm. Według protokołu WLTP jego zasięg wyniesie 450 kilometrów.
Dwie pozostałe wersje będą już wyposażone w mocniejsze silniki i napęd na wszystkie koła. Ta środkowa nosi nazwę GV60 Sport, a jej silnik zaoferuje moc 234 kW (318 KM) i moment obrotowy na poziomie 605 Nm. W tej wersji do silnika znajdującego się z tyłu (160 kW) dodano drugi znajdujący się z przodu, który ma 74 kW. W tej wersji samochód zaoferuje 400 kilometrów zasięgu, jednak w tym kontekście ważna jest inna sprawa. Przedni silnik można wyłączyć, co może pomóc w zwiększeniu zasięgu.
Premium, Sport i co? Sport Plus. Koreańczycy sprytnie nazwali wszystkie nazwy, ale że są dobrzy w marketingu, to widzimy po ostatnich wynikach sprzedaży ich modeli. Najmocniejsza wersja będzie napędzana duetem silników 160 kW o łącznej mocy 320 kW (435 KM) i 605 Nm momentu obrotowego. Dzięki trybowi Boost będzie można na dziesięć sekund aktywować zwiększoną moc 360 kW (489 KM) i 700 Nm momentu obrotowego. Maksymalny zasięg tej wersji według WLTP wyniesie 367 kilometrów.
Co ciekawe, poza trybem Boost, GV60 zaoferuje także tryb Drift. Tak, w przypadku elektrycznego SUV-a ten pomysł brzmi nieco komicznie, a za jakiś czas przekonamy się, jak będzie w rzeczywistości.

Fot. Genesis
Wiele ciekawych rozwiązań, ale i duża konkurencja
W GV60 zastosowano wiele ciekawych technologii, a odblokowywanie samochodu twarzą jest tyko jedną z nich. Kierowca będzie musiał skierować swoją twarz w stronę słupka B, gdzie znajduje się kamera. Genesis dodał również m.in. system uwierzytelniania odciskami palców.
Wśród asystentów znajdziemy mnóstwo dobrze znanych systemów, takich jak utrzymywanie samochodu w pasie ruchu, monitorowanie martwego pola, adaptacyjne tempomat czy aktywne systemy hamowania. Samochód standardowo będzie miał normalne lusterka, ale za dopłatą będzie go można wyposażyć w te cyfrowe.
Konkurenci? Segment ten robi się coraz bardziej ciasny. Już teraz mamy tam Audi Q4 e-trona, Teslę Model Y, Mercedesa EQA, Jaguara I-Pace czy ostatnio pokazaną Skodę Enyaq iV Coupe. Przed Genesisem więc trudne zadanie, a jego szanse będziemy mogli ocenić lepiej po opublikowaniu cennika. Na razie producent nie podał bowiem takich informacji.