Czego szukasz?

F1 Boost GP Wielkiej Brytanii 2022

Motorsport

Susie Wolff. Kim jest żona szefa Mercedesa w F1, Toto Wolffa?

Formuła 1 wciąż czeka na pierwszą kobietę, która będzie w pełni rywalizować w mistrzostwach światach kierowców. Kilka lat temu wiele wskazywało na to, że tego zaszczytu dostąpi Susie Wolff. Kim jest i jaką drogę przebyła obecna dyrektor zarządzająca jednego z zespołów w Formule E, a prywatnie żona szefa Mercedesa w F1?

Susie Wolff Mercedes
Fot. Instagram @susie_wolff

Kim jest Susie Wolff?

Motorsport w ostatnich latach znacznie otworzył się na obecność kobiet na coraz to ważniejszych stanowiskach, związanych chociażby z public relations poszczególnych zespołów. Możemy tu wymienić Charlotte Sefton z McLarena, Silvię Frangipane z Ferrari oraz Alex Thomson z Alpine (która jest partnerką rezerwowego kierowcy Williamsa, Jacka Aitkena). Dwukrotnie byliśmy nawet świadkami sytuacji, w której szefem zespołu Formuły 1 była kobieta. Najpierw w Sauberze, gdy taką rolę objęła współwłaścicielka ekipy Monisha Kaltenborn, a niedługo później podobny zaszczyt spotkał Claire Williams. Ta oczywiście przejęła stery w imperium zbudowanym przez jej ojca Franka.

Nie powinno więc dziwić to, że taka sama sytuacja ma miejsce w innych seriach wyścigowych. Na pozycji dyrektorki generalnej jednego z zespołów Formuły E, Venturi Racing, stoi 39-letnia Brytyjka Susie Wolff. Kobieta ma bogatą przeszłość w motorspocie. Co jednak najciekawsze, większość doświadczenia zebrała samodzielnie, ścigając się samochodami wyścigowymi przeróżnej maści.

ZOBACZ TAKŻE
"Liczę, że zainspiruję dziewczyny". Tatiana Calderon o celach I WYWIAD

Początki kariery wyścigowej

Susie Wolff urodziła się 6 grudnia 1982 roku. Przyszła na świat w miejscowości Oban w szkockim hrabstwie Argyll and Bute. Dzięki ojcu, który ścigał się zawodowo na motocyklach, zaczęła rywalizować w zawodach kartingowych, mając 14 lat. Liczne sukcesy sprawiły, że do 2000 roku czterokrotnie zdobyła nagrodę najlepszej kobiety w brytyjskim kartingu. Ponadto nazywano ją najlepszą na świecie. Młoda kobieta zdecydowała się spróbować swoich sił w single seaterach, więc już w 2001 roku znalazła się w Formula Renault Winter Series, a w kolejnym sezonie awansowała do brytyjskich mistrzostw Formuły Renault.

Drugi sezon jej startów w tej serii przyniósł szokujące wyróżnienia BRDC McLaren Autosport Young Driver of the Year Award, a także BRDC Rising Star of the Year. Kolejny rok, w którym udało się jej zająć najwyższe dotychczasowo piąte miejsce, pozwolił myśleć o awansie na kolejny stopień do Formuły 3. 23-latka dostała fotel w zespole Alan Docking Racing startującym w brytyjskich mistrzostwach tej serii. 

Udało się jej co prawda zadebiutować w F3, startując w dwóch wyścigach na torze Donington Park, które otworzyły sezon. W pierwszym z nich zdobyła nawet punkty za zajęcie dziewiątego miejsca. Drugi występ zakończony na jedenastym miejscu również był niezły, lecz niestety zakończył jej karierę w wyścigach tej rangi. Kobieta przez kontuzję nie wystartowała już w żadnej rundzie. Być może to właśnie w tym momencie przepadła jej potencjalna szansa na rywalizację w Formule 1, ponieważ drugiej już nie dostała. 

Długa znajomość z DTM

Rozczarowana Susie Wolff nie zaprzestała jednak rywalizacji na najwyższym poziomie. Po zakończeniu rehabilitacji, wzięła jednorazowo udział w wyścigu serii Porsche Carrera Cup. Sytuacja miała miejsce w czerwcu 2005 roku na torze Brands Hatch. Jedna z gwiazd młodzieżowych serii porzuciła bolidy na rzecz zwykłych samochodów wyścigowych. Stało się tak, ponieważ na jej drodze pojawiła się możliwość startów w DTM.

Wolff DTM 2012

Fot. Twitter @DTM / Susie Wolff nie odnalazła się w świecie DTM

W niemieckiej serii samochodów turystycznych ścigała się w barwach dwóch ekip – Mücke Motorsport (2006-2007) i Persson Motorsport (2008-2012). Susie Wolff w żaden sposób nie rzuciła jednak na kolana świata Deutsche Tourenwagen Masters. Ciężko wymienić tak naprawdę jakiekolwiek sukcesy, bowiem było to raczej pasmo samych porażek. Jak inaczej nazwać zdobycz czterech punktów na przestrzeni… siedmiu sezonów. Patrząc na to, że w Formule Renault Wolff regularnie stawała na podium, takie wyniki można uznać za niedosyt.

Jej perspektywiczna kariera stanęła więc nagle w miejscu i nic nie wskazywało na to, żeby miała możliwość powrotu na właściwą ścieżkę. Wyglądało jednak na to, że zmieni się to w 2012 roku. Kobieta nagle znalazła się tam, dokąd od początku zmierzała, a więc w prestiżowej Formule 1.

Liźnięcie świata Formuły 1

Będąc już w związku małżeńskim z Toto Wolffem dostała w końcu możliwość trafienia do królowej motorsportu. Została bowiem kierowcą rozwojowym ekipy Williamsa. Przez pierwsze dwa sezony ta pozycja nie dała jej wielu korzyści. W 2014 roku, gdy Williams trafił pod skrzydła Mercedesa zarządzanego przez jej męża, Susie Wolff dwukrotnie zasiadła w kokpicie FW36. Najpierw w piątkowym treningu przed wyścigiem o GP Wielkiej Brytanii, kiedy to na torze Silverstone stała się pierwszą od 1992 roku kobietą w kokpicie rangi F1. Niestety awaria silnika sprawiła, że Wolff przejechała tylko jedno czasowe okrążenie.

Susie Wolff Williams Racing 2014

Fot. Twitter @Williams Racing / Susie Wolff za kierownicą bolidu FW36 w Niemczech

Bardziej kompletny był jej trening przy okazji wyścigu o GP Niemiec. 22 okrążenia, z czego jedno w czasie 1:20.769 pozwoliło jej zająć piętnastą lokatę. Brytyjka w swoim pełnoprawnym debiucie za kierownicą Williamsa zaprezentowała się naprawdę dobrze, ponieważ straciła zaledwie 0,2 sekundy do partnera z zespołu, którym był sam Felipe Massa. Nie przeszkodziło jej nawet to, że ponownie spotkały ją problemy z samochodem.

Niestety nie popchnęło to jej kariery w motorsporcie. Zakończyła się ona w następnym roku występem w Race of Champions. 33-letnia kobieta reprezentowała wtedy Szkocję wraz z Davidem Coulthardem. Takimi słowami podsumowała natomiast swój czas w Williamsie: – Chciałabym podziękować Williamsowi za możliwości, które dawali mi w ciągu ostatnich kilku lat. Że pozwolili mi spełnić moje marzenie o prowadzeniu samochodu Formuły 1. Wspaniale było pracować ze wszystkimi w zespole, zarówno w Grove, jak i na torze. Chciałbym podziękować wszystkim, którzy byli częścią mojej podróży w Williamsie. Zamykam teraz ten rozdział, ale czekam na nowe wyzwania w przyszłości – powiedziała żona Toto Wolffa.

Tu rządzi Susie Wolff!

W 2018 roku, będąc ambasadorem Mercedesa, została udziałowcem ekipy Venturi Racing która rywalizuje w Formule E. Tym samym dostała możliwość pełnienia funkcji szefowej zespołu. Co raczej nie powinno nikogo dziwić, już od sezonu 2019-20 ekipa otrzymała elektryczne jednostki produkcji Mercedesa. Ponadto firma zdobyła wsparcie sponsora tytularnego ROKIT, którego logotypy przez jakiś czas znajdowały się na bolidach Williamsa.

ZOBACZ TAKŻE
Czy Formuła E to "spec-series"? Podstawy technologii elektrycznych MŚ

Pod rządami Susie Wolff zespół zaczął okazjonalnie wygrywać wyścigi, o czym wcześniej nie mogli nawet pomarzyć. Na szczególną pochwałę zasługuje szwajcar Eduardo Mortara, który ewidentnie rozkwitł pod nowymi sterami. W sezonie 2020-21 udało mu się nawet zdobyć wicemistrzostwo wśród kierowców. 

Susie Wolff nie jest już jednak szefową zespołu. To dlatego, że w lutym 2019 roku awansowała na stanowisko dyrektora zarządzającego całą strukturą ROKIT Venturi Racing. Jej posadę zajął natomiast były kierowca Formuły 1, Belg Jérôme D’Ambrosio.

Pan i pani Wolff

Susie Stoddart poznała Toto Wolffa w, jak sama przyznaje, najgorszym okresie swojego życia. Jak można się domyśleć, przypadł on na moment, w którym nieszczęśliwie złamała kostkę, tym samym tracąc swoją życiową szansę na starty w F3. Ponadto nie miała wystarczająco pieniędzy na opłacenie swoich startów. Właśnie dlatego przyjęła ofertę od Mercedesa, który wyciągnął do niej pomocną dłoń, oferując wspomniane wcześniej starty w DTM. Będąc w tym celu w Stuttgarcie spotkała Toto Wolffa.

 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

 

Post udostępniony przez Susie Wolff (@susie_wolff)

Bardzo szybko wybrali się na pierwszą randkę do hotelu ACHAT Hotel Schwarzheide Lausitz i od tej pory byli wręcz nierozłączni. Toto Wolff oświadczył się swojej partnerce, z którą pobrał się 15 października 2011 roku. Od tej pory często są oni nazywani mianem „power couple” paddocku F1. Para doczekała się dziecka, które urodziło się w 2017 roku. Zdjęcia młodego Jacka Wolffa znajdziemy na Instagramowym profilu jego mamy.

 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

 

Post udostępniony przez Susie Wolff (@susie_wolff)

Susie Wolff w mediach społecznościowych

Susie Wolff w porównaniu do swojego męża Toto bardzo chętnie udziela się w mediach społecznościowych. Jej zweryfikowane konta znajdziemy zarówno na Twitterze, jak i Instagramie. Jak można się domyślić „biznesowy” Twitter, na którym śledzi ją 160 tysięcy osób, służy jej głównie do publikacji oficjalnych komunikatów i ogłoszeń. Dużo ciekawszym medium jest jej konto na Instagramie, które już teraz zebrało grubo ponad 450 tysięcy obserwujących. Co ciekawe, kobieta ma większe zasięgi niż na przykład kierowca zespołu Williamsa, Nicholas Latifi. 

Niemal pewne jest, że spowodowane jest to popularnością Toto Wolffa. Na profilu kobiety możemy bowiem zobaczyć wiele ujęć ukazujących „ludzką stronę”, Toto Wolffa, uznawanego przez wielu fanów F1 za jedną z najbardziej poważnych i oficjalnych postaci w padoku. Pozostałe posty pani Wolff wiążą się oczywiście z progresem zespołu Venturi w kolejnych sezonach mistrzostw Formuły E.

Zatarcie złego wrażenia

Jednym z ważniejszych postów Susie Wolff, który pojawił się na jej obu profilach, jest ten przerywający ciszę narzuconą przez Mercedesa, Lewisa Hamiltona, oraz oczywiście jej męża po GP Abu Zabi 2021.

Rozpoczynając ten ostatni weekend wyścigowy, wierzyłam, że oba zespoły i obaj kierowcy zasłużyli na zwycięstwo. To miał być spektakl, historyczny wyścig, który miał się zakończyć bez kontrowersji. Tak się nie stało. To, co się wydarzyło, wciąż jest trudne do zrozumienia i przyprawia mnie o mdłości. Nie przegrana ani Max czy RedBull. Oni zasługują na zwycięstwo i zawsze wiedzieliśmy, że jest duża szansa na porażkę. Sposób, w jaki potraktowano Lewisa, pozostawił mnie jednak w całkowitym niedowierzaniu. O mistrzostwach zadecydowała decyzja jednej osoby z organu zarządzającego, która zastosowała przepisy w sposób, w jaki nigdy wcześniej tego nie zrobiono w F1. Reguły nie mogą być zmieniane przez jedną osobę pod koniec wyścigu – czytamy punkt widzenia przedstawiony przez 39-latkę.

Kobieta wstawiła zdjęcie, na którym przytula Lewisa Hamiltona po jednym z wygranych wyścigów. Ponadto zwróciła się do niego personalnie, oznaczając go pod postem. Brytyjczyk nie zareagował jednak w żaden sposób, ponieważ działo się to w okresie, w którym odciął się od mediów społecznościowych.

 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

 

Post udostępniony przez Susie Wolff (@susie_wolff)

– Lewisie Hamiltonie, wykazałeś się niesamowitą uczciwością i godnością w obliczu niesprawiedliwości. Jesteś najlepszym, jaki kiedykolwiek istniał. Wynik ostatniego okrążenia w niedzielę? Ci, którzy wiedzą, to wiedzą. Świadomi tego są nawet Ci, którzy nie mogą się do tego przyznać. Gratulacje dla Maxa i gratulacje dla każdego członka Mercedes AMG F1 z okazji rekordowego, ósmego tytułu konstruktorów. Mam nadzieję, że do marca przyszłego roku powstanie organ zarządzający, którego podstawą będzie sportowa uczciwość, żebym mogła ponownie zakochać się w F1 – napisała Susie Wolff.

Post zrobił swoje, ponieważ uznano go za pierwsze słowa z obozu Mercedesa. Błyskawicznie na social mediach ekipy z Brackley pojawiło się odpowiednie oświadczenie mające na celu załagodzić powstały wcześniej niesmak.

Mistrzowska recenzja

Jak widać, kobieta całkowicie wzięła stronę Lewisa Hamiltona. Najbardziej utytułowany kierowca obecnej stawki często oddawał jej otrzymywane wsparcie. Co ciekawe poznali się oni, gdy kobieta miała zaledwie 14 lat. Wielokrotny mistrz świata i dyrektorka techniczna Venturi Racing udali się na wspólną wizytę na podium po jednym z wyścigów kartingowych. Hamiton go wygrał, a Wolff zajęła trzecią lokatę. Tak ten dzień przypomina lider zespołu Mercedesa. – Susie była niesamowicie szybka w ten weekend, ale nigdy wcześniej nie była na podium. Musiałem jej pomóc otworzyć butelkę szampana – wspomina Lewis Hamilton.

Kierowca Mercedesa zawsze mówił o 39-latce wyłącznie w superlatywach. W 2013 roku, gdy zaczynał swoją przygodę z zespołem Mercedesa, wypowiedział się o żonie swojego szefa w następujący sposób. – Susie zdecydowanie ma ogromne umiejętności. Jest w świetnej formie. Jest bardzo inteligentna i potrafi rywalizować z twardzielami. Na pewnym etapie pojawi się ktoś, kto przyjdzie i przełamie bariery dla całego pokolenia [kobiet – przyp. red] – stwierdził Brytyjczyk.

5/5 (liczba głosów: 2)
Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Reklama
Reklama