Miguel Oliveira zdecydowanym zwycięzcą w GP Indonezji
W deszczowych warunkach w Indonezji wielką niewiadomą było, kto odpali dodatkową moc, a kto przegra z pogodą. Dość szybko jednak tor w Dżakarcie zweryfikował umiejętności najszybszych jeźdźców świata. Już na pierwszym okrążeniu swoją prędkość pokazał Miguel Oliveira oraz Jack Miller, którzy awansowali o kilka pozycji i wysunęli się na prowizoryczne podium.
Po piątym okrążeniu Oliveira wysunął się na prowadzenie, którego nie oddał już do końca. Co więcej, w trakcie wyścigu odjechał reszcie stawki, budując systematyczną przewagę. Tym samym Portugalczyk pokazał, że doskonale radzi sobie z jazdą na deszczu, nie popełniając żadnego błędu.
KTM i Ducati doskonale w deszczowych warunkach
Na indonezyjskim obiekcie doskonałym tempem wykazało się KTM oraz Ducati. Jeszcze w trakcie rozgrzewki włoskie jednostki nie spisywały się zbyt dobrze – najlepszą, szóstą pozycję wśród zawodników Ducati zajął Johann Zarco. Francuz jednak w opóźnionym wyścigu świetnie poradził sobie na deszczowej nawierzchni i – walcząc do samego końca – wskoczył na najniższy stopień podium. Na czwartej lokacie sklasyfikowany został z kolei Jack Miller.
Yamaha zdecydowanie zawiodła
Przez niemal cały weekend Yamaha, na czele z Fabio Quartararo, nie miała sobie równych. Francuz wygrał zarówno sobotnie kwalifikacje, jak i niedzielną rozgrzewkę. Mimo to niedzielny wyścig pokazał, że deszcz nie jest sprzymierzeńcem japońskiego producenta. Chociaż aktualny mistrz świata zaliczył dobry start i utrzymał pierwszą lokatę, to jednak dość szybko spadł na dalsze pozycje, ustępując miejsca między innymi Jackowi Milerowi i Miguelowi Oliveirze.
Quartararo już w początkowej fazie wyścigu miał ogromne problemy z pokonaniem Rinsa i Zarco, nie jadąc najlepiej aż do 16. okrążenia. Wówczas bowiem zaatakował Jacka Millera i zdołał wysunąć się na drugą pozycję. O słabej dyspozycji świadczy również fakt, że drugim najlepszym jeźdźcem Yamahy był sklasyfikowany dopiero na siódmej lokacie Franco Morbidelli.
Masterful Miguel! ✅
What a race day that was! 😅#IndonesianGP 🇮🇩 pic.twitter.com/gp2AqBLrs2
— MotoGP™🏁 (@MotoGP) March 20, 2022
Wielki nieobecny – Marc Marquez
Do wyścigu o GP Indonezji nie wystartował Marc Marquez. Hiszpan doznał wstrząśnienia mózgu w wyniku upadku z rozgrzewki przedwyścigowej. Po groźnie wyglądającym wypadku zawodnik Repsol Hondy wstał, jednak zataczał się i od razu było widać, że ma problem. Ratownicy medyczni przetransportowali go do centrum medycznego, a następnie śmigłowcem zabrano Marqueza do pobliskiego szpitala. W trakcie oczekiwania na opóźniony start napłynęły pozytywne informacje o tym, że Hiszpan czuje się dobrze.
Kiedy kolejny wyścig?
Liderem klasyfikacji generalnej pozostajet Enea Bastianini, który wyprzedza Brada Bindera i Fabio Quartararo. Wspomniany Bastianini po zwycięskim wyścigu w Katarze zajął w Indonezji dopiero 11. lokatę. W klasyfikacji konstruktorów liderem jest natomiast KTM z 4 punktami przewagi nad Ducati.
Podobnie sytuacja ma się w klasyfikacji zespołowej – Red Bull KTM Factory Racing ma 12 „oczek” przewagi nad drugą Monster Energy Yamahą. Trzecie miejsce piastuje Team Suzuki Ecstar.
Z jednej strefy czasowej przeskakujemy do całkiem innej. Już 3 kwietnia bowiem zostanie rozegrany trzeci wyścig MotoGP w tym sezonie. Jeźdźcy królewskiej klasy będą rywalizować tym razem w Argentynie.