Czego szukasz?

Załóż konto w Betfan!

F2

F2: Zamieszanie, kontrowersje i walka do końca w sprincie | Analiza

Tak jak można było się spodziewać, wyścig Formuły 2 w Dżuddzie przyniósł nam wiele wypadków, oraz walki na torze. Nie zabrakło także ogromnych kontrowersji i niespodzianek. Oto analiza sprintu F2 w Arabii Saudyjskiej.

Fot. Red Bull Content Pool

Zwycięstwo Liama Lawsona w sprincie

Członek akademii Red Bulla musiał czekać ponad rok na drugą wygraną w Formule 2. Po długim oczekiwaniu i wielu pechowych wyścigach, wreszcie to Nowozelandczykowi dopisało szczęście. Po starcie utrzymał swoją piątą pozycję, następnie cierpliwie czekał na swoje szanse. Lawsonowi udało się wyprzedzić Iwasę na początku 6. okrążenia tuż po restarcie. Następnie zyskał jedną pozycję bez walki na rzecz innego kolegi z RBJT, Dennisa Haugera. Potem świetnie wykorzystał walkę o pozycję lidera między Hughesem a Williamsem, wyprzedzając kierowcę Tridentu na 14. kółku. Kilka okrążeń później bez większych problemów ominął na prostej Jacka Hughesa, w którego bolidzie zaczęły poddawać się opony, obejmując tym samym prowadzenie, którego nie oddał do samego końca.

 

ZOBACZ TAKŻE
Lawson vs Vips - ból głowy Red Bulla?

Ogromny bałagan w Premie i pech Dennisa Haugera

Mistrz Formuły 3 z poprzedniego sezonu zalicza bardzo trudny początek w F2. Po nieudanych kwalifikacjach, w których zajął 11. miejsce dzięki dyskwalifikacji Jacka Doohana przesunął się na P10. To oznaczało dla niego start z pole position. Po bardzo udanym początku utrzymał prowadzenie. Problemy zaczęły się przy restarcie wyścigu na 5. okrążeniu. Norweg bardzo długo czekał z ponownym rozpoczęciem ścigania i w dużej mierze to on odpowiada za wypadek z tyłu stawki.

Po tamtej kolizji pojawiła się kolejna neutralizacja, a dyrekcja wyścigu dała informacje o przejeździe samochodu bezpieczeństwa przez aleję serwisową. Na panelach pojawił się jednak komunikat o zamknięciu boksów. Ostatecznie samochód bezpieczeństwa został na torze, a Hauger… pojawił się w alei serwisowej i spadł na 11. miejsce. Chwilę później został jeszcze ukarany karą 10 sekund stop&go za wjazd do boksów, podczas gdy były one zamknięte. To kompletnie zabrało Haugerowi szansę na przyzwoity wynik. Przez nieporozumienie ze strony zespołu zamiast walki o zwycięstwo kierowca Premy ukończył wyścig na ostatniej, 17. pozycji.

Potężne uderzenie Cordeela

Po raz kolejny kilku kierowców odczuło to, jak niebezpieczny potrafi być tor uliczny w Dżuddzie. Na początku 2. okrążenia poważny wypadek zaliczył Amaury Cordeel, który stracił kontrolę nad bolidem na wyjściu z 10. zakrętu i roztrzaskał bolid. Belgijski kierowca został zabrany do centrum medycznego, na całe szczęście nic poważnego mu się nie stało. Jest to kolejny z kierowców, którzy ulegli w ten weekend poważnemu wypadkowi. Pierwszym z nich był Cem Bolukbasi, który po wypadku w tym samym miejscu toru wypadł z rywalizacji na cały weekend. Stwierdzono u niego wstrząśnienie mózgu. Na szczęście sam kierowca czuje się dobrze i niedługo powinien wrócić do rywalizacji. 

 

Zamieszanie po restarcie

Do drugiego dużego incydentu doszło tuż po restarcie na końcu 5. okrążenia. Dennis Hauger bardzo długo wstrzymywał rozpoczęcie wyścigu, co doprowadziło do poważnej kolizji z tyłu stawki. Logan Sargeant za wcześnie wcisnął pedał gazu i aby uniknąć kolizji z kierowcami z przodu mocno przyhamował. Tego samego nie zdążył zrobić Jack Doohan, który nie miał czasu na reakcję i władował się w tył bolidu Carlina. Dla Australijczyka to kolejne pechowe wydarzenie, po udanych kwalifikacjach został zdyskwalifikowany za niedostarczenie próbki paliwa. To powoduje, że sprint musiał zaczynać z ostatniego pola. Taka sama sytuacja będzie miała miejsce także w wyścigu głównym, w którym nowy nabytek akademii Alpine będzie musiał nadrabiać pozycje, jeśli myśli o dobrym wyniku.

 

Świetny wyścig Tridentu

Zespół Trident po świetnym weekendzie w Bahrajnie ma kolejne powody do zadowolenia. Po raz kolejny udało im się solidnie zapunktować, dzięki piątej i szóstej pozycji ich kierowców. Jest to pierwszy wyścig od sprintu podczas GP Azerbejdżanu, w którym punktują dwaj kierowcy włoskiej drużyny. Mogło być jeszcze lepiej, gdyż przez długi czas wydawało się, że Calan Williams jedzie po podium, a może nawet zwycięstwo. Jednak Australijczyka przy drugim restarcie zjadła presja. Oddał prowadzenie na rzecz Hughesa, zaraz później wyprzedził go także Liam Lawson. Potem poddały się opony. Minął go bez problemu Juri Vips, a także Felipe Drugovich poradził sobie z Tridentem. Dla Calana Williamsa to i tak fantastyczny wynik, bowiem pierwszy raz zdobył punkty w Formule 2.

ZOBACZ TAKŻE
F2: Verschoor wygrał pierwszy sprint w sezonie. Święto Tridentu | Analiza

Porażka zespołu ART

Odmienne nastroje od tych w zespole Trident panują w ekipie ART. Francuski zespół po tragicznych kwalifikacjach nie był w stanie odrobić pozycji, zamiast tego kierowcy je tracili. Na domiar złego między ich dwoma autami doszło do lekkiej kolizji. Po drugiej neutralizacji ponownie lider długo czekał z restartem, a z tyłu Theo Pourchaire trochę zbyt szybko ruszył i lekko uderzył Vestiego. Obaj na szczęście uniknęli uszkodzeń, ale nie wiele to zmienia. Dla ART to żadne pocieszenie, 14. i 15. pozycja na mecie to fatalny wynik. W wyścigu głównym czeka ich kolejna ciężka przeprawa, ponownie wystartują z szarego końca stawki.

 

Walka do samego końca

Emocje w wyścigu trwały aż do ostatniej prostej. To za sprawą Juriego Vipsa i Jacka Hughesa, którzy wjechali na metę tuż koło siebie. Estończyk był w końcówce zdecydowanie szybszy, a jego jedyną szansą na atak był ostatni zakręt. Jego rywal pojechał obronną linią do 27. zakrętu, jednak miał przez to dużo gorsze wyjście z zakrętu. Kierowca zespołu Hitech wykorzystał to i z pomocą DRSu minął Brytyjczyka na ostatniej prostej, odbierając mu drugie miejsce. Jednak obaj kierowcy mogą być z tego wyścigu zadowoleni. Vips do drugiej pozycji dołożył najszybsze okrążenie, zaś Jack Hughes po raz pierwszy stanął na podium w F2, przy okazji zapewniając też debiutanckie miejsce na pudle dla zespoł VAR.

 

 

Klasyfikacje generalne po wyścigu sprinterskim

Dzięki zwycięstwu na pierwszą pozycję w klasyfikacji generalnej przesunął się Liam Lawson. Na drugie miejsce wskoczył jego kolega z akademii Red Bulla Juri Vips, a Top3 uzupełnia Theo Pourchaire. Pełne klasyfikacje znajdziecie w odnośniku poniżej.

ZOBACZ TAKŻE
Klasyfikacja generalna F2 2022. Sprawdź aktualną sytuację w tabeli

Kiedy kolejne wyścigi?

Nie jest to jeszcze koniec emocji związanych z Formułą 2 na ten weekend. Już jutro, 27 marca, o godzinie 15:55 czasu polskiego odbędzie się wyścig główny.  Z pole position wystartuje Felipe Drugovich, a w pierwszym rzędzie ustawi się Richard Verschoor. Za to z samego końca wystartują Theo Pourchaire i Jack Doohan, jedni z faworytów i najszybszych kierowców w stawce F2. To zapowiada ogromne emocje.

ZOBACZ TAKŻE
F2: Błędy, wypadki, festiwal czerwonych flag i popis Drugovicha | Analiza

Wyniki wyścigu sprinterskiego F2 w Arabii Saudyjskiej

5/5 (liczba głosów: 2)
Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama