Żelazna kurtyna
Kiedy Sebastian Vettel wygrywał Grand Prix Singapuru 2019, z pewnością niewielu kibiców liczyło się z perspektywą, iż na stosunkowo długi czas będzie to ostatnie zwycięstwo niemieckiego kierowcy w F1. Przyzwyczajonym do regularnych triumfów naszych zachodnich sąsiadów (w ciągu ostatnich 30 lat tylko w 4 sezonach żaden z nich nie zwyciężał), również nam wydawało się mało prawdopodobne, by dominujący naród pozostał z zaledwie dwoma zawodnikami w stawce. Jeszcze nieco ponad dekadę temu było ich przecież aż sześciu!
Historia Niemców w F1 podzielona jest na dwa epizody – nazwijmy je czasem „dwoistości” i czasem „jedności”. Aż do sezonu 1990 włącznie niemieccy zawodnicy pochodzili bowiem z RFN i NRD, przy czym występowała między nimi olbrzymia dysproporcja. Z NRD pochodziło tylko czterech kierowców, z których żaden nie znajdzie się w poniższym quizie (a jeden startował też dla RFN). Zachodnia część Niemiec zdołała wypromować na najwyższą arenę międzynarodową aż 39 zawodników. Trzeba jednak zauważyć, że większość startowała w pełnych swobody latach 50-tych i nie zaliczyła więcej niż kilku rund.
Niezachęcające perspektywy
Wobec powyższego, Niemcy długo walczyli z F1, próbując zapisać się na kartach historii. Do czasu nadejścia Michaela Schumachera wygrali ledwie trzy wyścigi, oddzielone od siebie o 14 lat. Potem nastąpiła kolejna, 17 posucha, którą przerwał dopiero wielki mistrz. Czy prędko się to zmieni? Niemcy dysponują wieloma talentami w niższych seriach, ale progres ich dwóch najbardziej perspektywicznych młokosów – Davida Beckmanna oraz Lirima Zendeliego – brutalnie zweryfikowała Formuła 2. Żaden z nich nie posiadał możliwości i maszynerii dostatecznie szybkiej, by zainteresować właścicieli ekip z wyższej półki.
Niewiele wskazuje na to, byśmy niebawem znów przeżyli zatrzęsienie niemieckich asów. Choćby dlatego, korzystając z chwilowego przestoju, warto przypomnieć sobie byłych (i czynnych) jeźdźców, którzy dostąpili zaszczytu jazdy w królowej motorsportu. Podobnie jak w przypadku Brazylijczyków, kryteria specjalnie zawyżyliśmy. Tym razem bierzemy pod uwagę tylko tych, którzy wystartowali w przynajmniej 20 rundach mistrzostw świata.