Czego szukasz?

Testy nowych samochodów

TEST | Renault Kangoo Pack Clim Blue dCi 95 Open Sesame – skarbiec z monitoringiem

Po ośmiu spotkaniach z crossoverami z rzędu nadeszła pora na inny rodzaj nadwozia. Był to jeden z najbardziej wyczekiwanych przeze mnie testów w pierwszych miesiącach 2022 roku. Jak doskonale widać na poniższym zdjęciu, bohaterem wpisu nie będzie sportowe coupe, a pozornie zwykły kompaktowy „blaszak”. Czym wyróżnia się nowe Renault Kangoo i dlaczego ma ogromną szansę na sukces?

Renault Kangoo Open Sesame
Fot. Piotr Orpel

Ćwierć wieku na karku

Wielu z was z pewnością doskonale pamięta czasy Citroena C15, pierwszego Opla Combo czy Forda Couriera bazującego jeszcze na Escorcie. W połowie lat dziewięćdziesiątych przepis na małego dostawczaka był prosty – bierzemy auto miejskie lub kompaktowe, obcinamy za słupkiem B i wstawiamy tam mały kontener. Metoda stara jak świat, nawet nasz piękny kraj może pochwalić się autem wykonanym w tym nurcie pod postacią Syreny Bosto. 25 lat temu ten segment został stworzony na nowo, a auta zaczęły być projektowane od zera jako małe, dwubryłowe samochody wielofunkcyjne – kombivany. Szlak przetarły bliźniaki koncernu PSA, a po roku dołączyła do nich pierwsza generacja Renault Kangoo.

Renault Kangoo pierwszej generacji

Renault Kangoo pierwszej generacji

Renault Kangoo – trzecia odsłona spóźniona o kilka lat

Widoczna na zdjęciu powyżej wersja debiutowała w 1997 roku i przetrwała na rynku 10 lat. Następca musiał wytrzymać aż 14, po drodze przechodząc tylko jeden duży lifting. W związku z tym oczekiwania (przynajmniej moje) były ogromne. Poprzednik był już mocno zacofany technologicznie i bardzo „dostawczy” w odbiorze. Nowe Renault Kangoo zupełnie zrywa z tym wizerunkiem i absolutnie nie może to dziwić. Wraz z jego debiutem na rynku pojawiło się też nieznacznie mniejsze Renault Express, będące poddaną obszernym zmianom Dacią Dokker. Aby nie kanibalizować sprzedaży, musiało zatem nastąpić wyraźne rozgraniczenie na prostszego konstrukcyjnie, tańszego Expressa i nowoczesnego, bardziej dystyngowanego „Kangura”.

Kangur budowlany

Kangur przyłapany w naturalnym środowisku, Poznań 2022, koloryzowane

Trzeba przyznać że bohater tego testu sprawia niezwykle poważne wrażenie. Maska z wyraźnymi przetłoczeniami i sporą przednią krawędzią opartą na niemal prostokątnych światłach i czarnej listwie umieszczonej ponad grillem odrobinę „crossoveryzuje” przód Kangoo. Przy okazji, dla mnie wygląda jak zmarszczone czoło nad pozbawioną nawet śladowych ilości uśmiechu „twarzą”. Ogromny kontrast względem poprzednika, który wyglądał jak dwumiesięczny szczeniak po starciu z przedszkolakiem wyposażonym we flamaster. Cała sylwetka Renault Kangoo trzeciej generacji jest niezwykle spójna, nawet w widocznej na zdjęciach wersji pozbawionej większości przeszklenia.

Renault Kangoo

Fot. Piotr Orpel

Morze blachy i magiczne drzwi

W pełni stalowe ściany i brak przesuwnych drzwi z lewej strony nie są tutaj przypadkowe. Wiele wyjaśnia nazwa, która w przypadku testowanego auta jest absurdalnie długa. Jej pełna wersja brzmi Renault Kangoo Van 1.5 Blue dCi 95 Pack Clim Open Sesame by Renault. Skupmy się na jej ostatniej części. Open Sesame by Renault to niezwykle ciekawe rozwiązanie i kolejny powód dla którego chciałem przetestować ten samochód. Za dopłatą 4000 złotych otrzymujemy kombivana pozbawionego środkowego słupka z prawej strony. W zasadzie to sprytnie rozbitego na system wzmocnień i kotwiczeń w przednich i tylnych drzwiach. Mimo zwiększonej ich masy, nie ma problemu z otwieraniem czy zamykaniem. Efekt jest piorunujący – dysponujemy dzięki temu otworem załadunkowym o szerokości ponad 140 centymetrów. Otworem naprawdę funkcjonalnym, ponieważ przednie drzwi (z obu stron) otwierają się pod kątem 90 stopni.

Open Sesame

Fot. Piotr Orpel

Prawdziwa magia następuje dopiero gdy zapoznamy się z systemem chowania fotela pasażera w podłodze. Po pociągnięciu dźwigni wystarczy przesunąć siedzisko fotela do przodu, schować zagłówek w wyprofilowane zagłębienie pod fotelem i położyć oparcie. Następnym krokiem jest odblokowanie górnego kotwiczenia ruchomej części przegrody, obrócenie jej tak by stworzyć klatkę wokół kierowcy i zablokowanie jej w tej pozycji. Banalnie proste, a dzięki temu uzyskujemy przestrzeń ładunkową o długości 305 cm! Rozwiązanie to ma jedynie dwa mankamenty. Z racji ażurowej przegrody we wnętrzu jest głośno (każdy przejazd po dziurach rezonuje w przestrzeni ładunkowej i wraca do kabiny), a pasażer musi się pogodzić z brakiem regulacji fotela i pasem bezpieczeństwa umieszczonym po lewej stronie.

rozkładany fotel Kangoo

Fot. Piotr Orpel

Renault Kangoo – przestronność, multimedia i wyposażenie

Nie można za to narzekać na praktyczność kabiny. Kieszenie w drzwiach są ogromne, podobnie jak komora ukryta w podłokietniku. Deska rozdzielcza wykonana z zadziwiająco dobrych jak na segment tworzyw kryje w sobie wiele schowków. Ten przed pasażerem ma postać szuflady. Ten nad zegarami z kolei kryje w sobie dwa gniazda USB i gniazdo 12V. Kolejne złącze USB jest w ramce centralnego ekranu (tym łączymy się z Androidem Auto), a pod skrzynią biegów znajdziemy opcjonalną ładowarkę indukcyjną i… jeszcze jedno gniazdo 12V. Ostatnie źródło prądu w tym standardzie znajdziemy na prawej burcie przestrzeni ładunkowej. Przyczepić się można do półki nad głowami pasażerów – jest bardzo płaska i dość płytka. Większość schowków i półek wyłożona jest wyciąganymi, łatwymi do wyczyszczenia gumowymi matami – jest to spory plus z racji przeznaczenia pojazdu.

ZOBACZ TAKŻE
TEST | Volkswagen Caddy Cargo 2.0 TDI - pracownik fizyczny po studiach
 

wnętrze Kangoo

Fot. Piotr Orpel

Miejsce pracy kierowcy (w tym przypadku to uzasadnione określenie, a nie eufemizm) absolutnie nie odstrasza. Kierownica (podgrzewana) rodem z Clio czy Captura świetnie wygląda i dobrze leży w dłoniach, ale wydaje się być obita twardszą skórą, przypominającą raczej Dacię Sandero. Fotel kierowcy jest wygodniejszy niż w Arkanie, a duży zakres regulacji pozwala łatwo znaleźć wygodną pozycję. Zegary są średnio czytelne, za to ekran centralny o przekątnej 8 cali jest niezłej jakości. Tempomat działa bezbłędnie, podobnie jak dwustrefowa klimatyzacja. Widoczność jest rewelacyjna, tak naprawdę we wszystkich kierunkach, mimo braku przeszklenia z tyłu.

Osiedlowy monitoring

Jak to możliwe? Nowe Renault Kangoo w opcji oferuje system znany do tej pory głównie z Range Rovera czy Jaguara. Na dachu umieszczona jest „płetwa rekina”, w której zamontowano ruchomą, regulowaną kamerę. Obraz z niej jest przesyłany do widocznego na powyższym i poniższym zdjęciu, ogromnego ekranu umieszczonego w miejscu lusterka. Dzięki temu możecie zarówno dobrze kontrolować sytuację na drodze, jak i zastanawiać się, dlaczego to Audi na prawie pustym placu przed marketem mimo wszystko zaparkowało na drodze, a nie na miejscu parkingowym? Swoją drogą, obraz jest rewelacyjnej jakości, nie odstaje od wspomnianego już Jaguara. Nie da się jednak wykorzystać tego podglądu przy parkowaniu – tutaj polegamy na ogromnych lusterkach, czujnikach z przodu i z tyłu oraz na kamerze cofania, z której widok obserwujemy na ekranie multimediów.

ZOBACZ TAKŻE
TEST | Jaguar E-Pace D200 MHEV AWD - mistrz wagi ciężkiej
Audi Q3

Fot. Piotr Orpel

Renault Kangoo – jak to jeździ?

Zadziwiająco dobrze, zwłaszcza gdy odniesiemy wrażenia do danych technicznych i przeznaczenia pojazdu. Resorowanie jest niezłe nawet na pusto, a tył nie skacze na wybojach – jeśli będziecie się przesiadać z VW Caddy’ego poprzedniej generacji, będziecie zachwyceni. Szybkie pokonanie ciasnego ronda jest wykonalne – Kangoo mocno się kładzie, ale tylko do pewnego momentu. Potem się usztywnia, stabilizuje i grzecznie podąża za ruchami kierownicy. W pełni LED-owe lampy świetnie sprawują się po zmroku, za to podczas jazdy w deszczu lub błocie pośniegowym będziecie przeklinać jakość spryskiwaczy przedniej szyby. To od kilku lat bolączka Renault, niezależnie od modelu – tak samo było w Clio, w Megane, w Arkanie czy Dacii Sandero.

ZOBACZ TAKŻE
TEST | Renault Arkana E-TECH 1.6 145 KM - hybryda ma sens

Dynamika i spalanie

Testowany egzemplarz Renault Kangoo wyposażony był w znany silnik 1.5 dCi o mocy 95 KM i momencie obrotowym 260 Nm. Producent obiecuje przyspieszenie do setki w 13,6 sekundy i średnie spalanie nie przekraczające 5,5 litra na 100 km. Jak jest w rzeczywistości? Osiągi są wystarczające, zwłaszcza na pusto. „Kangur” ochoczo skacze do przodu i nie łapie zadyszki nawet przy prędkościach autostradowych. Spalanie również nie odstaje zbyt mocno od obietnic producenta. Przy dynamicznej jeździe w mieście wyjdzie około 7,5 litra, ale w trasie, nawet przy prędkościach około 100 km/h, da się zejść do poziomu 4,5 – 4,8 litra na „setkę”. Duża w tym zasługa sześciobiegowej skrzyni – spalanie jest niskie, a silnik nie hałasuje. Skrzynia ma jednak swoje wady – jest bardzo nieprecyzyjna, lewarek często blokował się przy redukcji z drugiego do pierwszego biegu. Na autostradzie wyjdzie między 6,5 a 7,5 l/100 km, tam wpływ na zużycie paliwa zaczyna mieć duża powierzchnia czołowa samochodu.

Renault Kangoo

Fot. Piotr Orpel

Renault Kangoo – ceny i wyposażenie

Testowany samochód występuje w specyfikacji Pack Clim. Cena startowa tej wersji z tym silnikiem to 83 900 zł netto. Egzemplarz prasowy został oczywiście odpowiednio wzbogacony, między innymi o poniższe opcje:

  • system Open Sesame – 4000 zł
  • pakiet Easy NAV & Park + z nawigacją, dużym ekranem, czujnikami parkowania i kamerami – 4600 zł
  • pełne oświetlenie LED z lampami przeciwmgłowymi LED – 1500 zł
  • asystent parkowania – 2500 zł
  • asystenci pasa ruchu i martwego pola – 2100 zł
  • podwyższona do 800 kg ładowność – 1000 zł
  • boczne i kurtynowe poduszki powietrzne – 2000 zł
  • 16-calowe koła stalowe z kołpakami – 700 zł

Po podsumowaniu całej listy wychodzi nam 110 200 zł netto (ponad 135500 zł brutto) za fantastycznie wyposażonego kompaktowego „blaszaka”. Na pierwszy rzut oka drogo, ale jak wypada na tle klasowych rywali? Bliźniaczy Citan Furgon 110 CDI PRO Standard będzie kosztować 122270 zł netto i nie zaoferuje systemu Open Sesame. Toyota Proace City 1.5 D-4D 100 Furgon Comfort również nie posiada żadnych „magicznych drzwi” i również jest droższy – 117700 zł netto. Jego wyposażenie jest jednak nieco bogatsze – dostaniemy tam aktywny tempomat, trzy miejsca z przodu i lakierowane pod kolor nadwozia zderzaki i lusterka. Klasowy prymus pod postacią VW Caddy Cargo jest droższy nawet od Mercedesa – 123890 zł netto po zrównaniu wyposażenia.

Największym rywalem wydaje się jednak być… Renault Express. Owszem, zawsze będzie miał 15-calowe koła, normalny kluczyk zamiast karty czy manualną klimatyzację. Nie zaoferuje nam systemu Open Sesame ani asystenta automatycznego parkowania (tak jakby ktokolwiek go używał). Pozostałe wyposażenie da się jednak zrównać z Kangoo. Tak, „nowy Dokker” ma w cenniku nawigację, kamerę cofania, „monitoring” w płetwie czy ładowarkę indukcyjną. Różnica w cenie? 27900 zł netto na korzyść Expressa.

Renault Kangoo

Fot. Piotr Orpel

Podsumowanie: Renault Kangoo Van 1.5 Blue dCi 95 Pack Clim Open Sesame by Renault

Renault Kangoo Van
  • Stylistyka
  • Przestronność
  • Jakość materiałów
  • Wyposażenie
  • Multimedia
  • Komfort użytkowania
  • Przyjemność z jazdy
  • Silnik i napęd
  • Skrzynia biegów
  • Ekonomia i ekologia
  • Bezpieczeństwo
  • Cena w stosunku do jakości
4.2

Podsumowanie

Nowe Renault Kangoo może bez kompleksów rozpychać się łokciami w nadal popularnym segmencie małych dostawczaków. Prowadzi się jak samochód osobowy, oferuje wyposażenie nie odstające od wyższych wersji „Meganki”, zużywa bardzo małe ilości paliwa i przy tym dodaje od siebie coś ekstra w formie jedynego w swoim rodzaju systemu Open Sesame. Możliwość przewiezienia trzymetrowych ładunków w samochodzie o długości 448 cm to coś niespotykanego. Przedział pasażerski jest przestronny i praktyczny, a nadchodząca osobowa odmiana może stać się dla wielu tym, czym 20 lat temu był Scenic.

Zasłużona ocena 4,2, nieco zaniżona przez nieprecyzyjną skrzynię biegów i ogromną dopłatę w stosunku do niemal równie praktycznego Expressa.

4.9/5 (liczba głosów: 9)
Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama