Sprawdzone rozwiązanie
Gdy Sainz dołączył do ekipy z Maranello w sezonie 2021 spodziewano się, że Hiszpan będzie przynajmniej solidnym numerem dwa we włoskiej ekipie. Jednakże rzeczywistość okazała się jeszcze lepsza dla Hiszpana, który nawet pokonał Charlesa Leclerka w zespołowej rywalizacji w zeszłym roku. Wówczas były kierowca Renault i McLarena zdobył więcej miejsc na podium i nieznacznie pokonał Monakijczyka pod względem zdobytych punktów. Takiej rywalizacji ma też sprzyjać dynamika oraz atmosfera w Scuderii, która wydaje się być spokojniejsza niż w poprzednich latach.
Sam początek sezonu 2022 w wykonaniu Hiszpana obecnie nie jest idealny, ponieważ Sainz delikatnie odstaje od swojego partnera z zespołu. Jednakże sam zawodnik zapowiedział już, że w najbliższych wyścigach jego forma ulegnie poprawie. Mimo to forma, jaką zaprezentował 27-latek podczas sezonu 2021 oraz jego sposób pracy z inżynierami oraz zespołowym partnerem sprawiły, że przedłużenie współpracy było kwestią czasu. Sainz zdradził nawet ostatnio, że umowa była gotowa już kilka tygodni temu i jedynie kwestia jej przetłumaczenia opóźniała jej podpisanie.
Osiągnięto porozumienie co do długości umowy
Mimo wczorajszych doniesień o tym, że negocjacje miały stanąć w trudnym miejscu, obydwie strony doszły do porozumienia przed weekendem na torze Imola. Spekulowało się, jakoby kością niezgody pomiędzy kierowcą, a zespołem miałaby być długość umowy. Według doniesień strona reprezentująca Sainza walczyła o dwuletni kontrakt, podczas gdy Scuderia chciała umowę w formacie „1+1”. Jednakże najprawdopodobniej osiągnięto consensus, ponieważ oficjalnie podano, że Hiszpan pozostanie we włoskim zespole do sezonu 2024. Tu warto dodać, że w tym samym roku dobiegnie końca obecna umowa Ferrari z Charlesem Leclerkiem.
𝗖𝗔𝗥𝗟𝗢𝗦 𝗦𝗜𝗚𝗡𝗦 ✍️
Committing his future with us until 2024, @CarlosSainz55 is staying for another two years 🌶 https://t.co/kxu4MmSlWT#essereFerrari 🔴 #Sainz2024 pic.twitter.com/0ONJCJYm6Y
— Scuderia Ferrari (@ScuderiaFerrari) April 21, 2022
Sainz i Binotto zadowoleni z obrotu spraw i współpracy
– Jestem bardzo szczęśliwy z przedłużenia kontraktu ze Scuderią Ferrari. Zawsze mówiłem, że nie ma lepszego zespołu w Formule 1, dla którego mógłbym się ścigać i po ponad roku z nimi mogę potwierdzić, że zakładanie tego kombinezonu i reprezentowanie tego zespołu jest wyjątkowe i niesamowite. Mój pierwszy sezon w Maranello był solidny i konstruktywny, a cała grupa rozwijała się razem. Efekt całej tej pracy jest widoczny do tej pory – powiedział Carlos Sainz.
– Czuję się wzmocniony tym odnowionym pokazem zaufania w stosunku do mnie. Teraz nie mogę się doczekać, kiedy wsiądę do samochodu, zrobię co w mojej mocy dla Ferrari i zapewnię fanom mnóstwo radości. F1-75 udowadnia, że jest faworytem, co pozwala mi walczyć o moje cele na torze, zaczynając od zdobycia pierwszego zwycięstwa w Formule 1 – dodał Hiszpan.
Pozytywnie nastawiony doświadczeniami z poprzednich lat współpracy jest również szef zespołu,
– Kilkakrotnie mówiłem, że uważam, że mamy najlepszą parę kierowców w Formule 1. Z każdym kolejnym wyścigiem wydawało mi się całkowicie naturalnym krokiem przedłużenie kontraktu Carlosa. Zapewnilibyśmy w ten sposób stabilność i ciągłość zespołu. Udowodnił, że ma talent, którego od niego oczekiwaliśmy, osiągając imponujące wyniki i wykorzystując w pełni wszystkie możliwości – powiedział Mattia Binotto.
– Poza samochodem [Sainz – przyp. red.] ciężko pracuje z dbałością o najmniejszy szczegół, co pomogło całej grupie poprawić się i zrobić postępy. Razem możemy dążyć do ambitnych celów i jestem pewien, że wraz z Charlesem może odegrać znaczącą rolę w napędzaniu legendy Ferrari i napisze nowe rozdziały w historii naszego zespołu – dodał Włoch.