Czego szukasz?

F2

F2: Pourchaire wrócił na szczyt po chaotycznym wyścigu na Imoli | Analiza

Kraksy faworytów, neutralizacje, sporo niespodzianek i sensacyjne podium. To wszystko można było oglądać podczas wyścigu głównego F2 na Imoli. Najlepszy ostatecznie okazał się Theo Pourchaire, który po ogromnym pechu w Dżuddzie wrócił na szczyt klasyfikacji generalnej. Podium uzupełnili Enzo Fittipaldi i Ralph Boschung. Oto analiza dzisiejszych zmagań.

Theo Pourchaire
fot. Formula 2 / Theo Pourchaire

Najlepszy kierowca: Theo Pourchaire

Pourchaire przez większość wyścigu był stosunkowo niewidoczny. Po starcie z 7. pola spokojnie jechał w czołowej piątce, jednak nie było to nic rzucającego się w oczy. Ostatecznie wszystko jednak zagrało na jego korzyść. Pourchaire miał dziś wszystko to, czego nie mieli inni faworyci do zwycięstwa. Młody Francuz nie popełnił żadnego błędu i przez cały wyścig jechał dobrym, równym tempem. Kierowca ART jechał także na lepszej strategii. Ostatecznie wykorzystał on błędy innych zawodników oraz gorsze tempo Ralpha Boschunga i po pit-stopach wszystkich kierowców startujących na pośredniej mieszance znalazł się na czele stawki. Prowadzenia nie oddał już do końca, ponieważ wyścig zakończył się za samochodem bezpieczeństwa.

Najlepszy zespół: ART Grand Prix

Wśród dzisiejszego chaosu związanego z neutralizacjami to kierowcy ART odnaleźli się najlepiej. Choć początkowo obaj nie rzucali się w oczy, tak zarówno strategia jak i wyjazdy samochodu bezpieczeństwa zagrały na ich korzyść. Theo Pourchaire zwyciężył, dzięki czemu wrócił do czołówki klasyfikacji generalnej. Z kolei jego zespołowy partner, Duńczyk Frederik Vesti, zajął 6. miejsce, dzięki czemu zdobył swoje pierwsze punkty F2 w karierze.

ZOBACZ TAKŻE
Theo Pourchaire: Poznaj lepiej niezwykły supertalent z Francji

Największe zaskoczenie: Enzo Fittipaldi

Do tej pory nie był to udany sezon dla Charouza i Enzo Fittipaldiego. Przed tym weekendem czeski zespół jako jedyny nie zdobył jeszcze punktów. Zmieniło się to jednak w dzisiejszym wyścigu. Enzo Fittipaldi doskonale zarządzał wyścigiem, dzięki czemu zarówno strategię jak i neutralizacje obrócił na swoją korzyść. Oprócz tego w końcówce Brazylijczyk popisał się świetnym tempem i kilkoma manewrami wyprzedzania. Dzięki temu zdobył nie tylko pierwsze punkty dla Charouza, ale także swoje pierwsze podium w karierze. Młodszy z braci Fittipaldich do mety dojechał na rewelacyjnej 2. pozycji.

Największe rozczarowanie: Juri Vips

Nie tak wyobrażał sobie ten weekend zwycięzca kwalifikacji. Na 6. okrążeniu wyścigu Vips popełnił spory błąd wyjeżdżając zbyt szeroko w jednym z zakrętów. Estończyk nie był w stanie uratować sytuacji, przez co wjechał na trawę i zupełnie stracił kontrolę nad bolidem. Incydent zakończył się uderzeniem w bandę i zaparkowaniem samochodu w żwirze. Vips stracił w ten weekend szansę na sporą liczbę punktów. Kierowca Hitech GP zdobył pole position, jednak oba wyścigi zdecydowanie nie poszły po jego myśli. Junior Red Bulla wyjeżdża z Włoch zaledwie z dwoma dodatkowymi „oczkami”.

Pech Doohana i Haugera

Wyścig obu kierowców zakończył się bardzo szybko, bo w zasadzie tuż po starcie. Obaj nie ruszyli najlepiej i od razu stracili kilka pozycji. Z tego powodu spotkali się obok siebie, jednak nie w taki sposób, jaki by chcieli. Australijczyk i Norweg uciekali przed kierowcami obok siebie przez co… zderzyli się ze sobą. Hauger uderzył w ścianę i uszkodził swój bolid. Były one na tyle duże, że kierowca Premy przy pierwszej okazji zatrzymał się w żwirze. Na tor wyjechał samochód bezpieczeństwa, dzięki czemu Doohan z ułamanym przednim skrzydłem doczołgał się do alei serwisowej. Jednak również musiał on zakończyć udział w zmaganiach.

Stracona szansa Roya Nissany’ego

Startujący z P6 Roy Nissany zaliczył nieprawdopodobne pierwsze okrążenie. Izraelczyk już po wyjściu z szykany Tamburello był liderem wyścigu. Na 7. okrążeniu podczas neutralizacji zjechał do alei serwisowej, aby zmienić swoje supermiękkie opony na pośrednie. Kierowca DAMSa wyjechał na 10. miejscu i jechał nie najgorszym tempem czekając, aż kierowcy przed nim zjadą na swój obowiązkowy pit-stop. Niestety – do czasu. Na 21. okrążeniu Nissany popełnił prosty błąd i wyjechał zbyt szeroko w ostatnim zakręcie. Rezerwowy Williamsa wjechał na żwir i uderzył w ścianę mocno rozbijając swój bolid. Na szczęście wydarzyło się to tuż przed aleją serwisową i Izraelczyk był w stanie zjechać do swojego garażu. Spowodowało to jednak wirtualną neutralizację i zamknięcie alei serwisowej, co znacząco utrudniło wyścig kierowcom startującym na pośrednich oponach.

Dramat Carlina

To nie był udany wyścig dla brytyjskiego zespołu. Lider ekipy, Liam Lawson, wybrał gorszą strategię, przez co po swoim pit-stopie znalazł się niemal na końcu stawki. Nie był on w stanie nadrobić straty do punktowanej 10-tki, a na dodatek w samej końcówce wyścigu popełnił błąd, przez co rozbił swój bolid i całkowicie zakończył udział w zmaganiach. Dużo większy pech spotkał jego partnera, Logana Sargeanta. Amerykanin długo jechał na „wirtualnym” podium, które byłoby jego pierwszym w karierze. Junior Williamsa popełnił jednak kilka błędów, przez co błyskawicznie wyprzedzili go kierowcy będący za nim. Młody Amerykanin ostatecznie dopisał punkty na swoje konto – zajął 7. miejsce – jednak zdecydowanie może czuć niedosyt.

Pierwsze koty za płoty. Jak radzili sobie debiutanci?

Dzisiejszy wyścig okazał się dla wielu kierowców bardzo szczęśliwym. Zdobyli oni bowiem swoje pierwsze punkty w tym sezonie. Najwyżej wśród nich uplasował się Enzo Fittipaldi. Kierowca Charouza zajął 2. miejsce zdobywając tym samym swoje pierwsze podium w F2. Cztery „oczka” dołożył także zastępujący Cema Bolukbasiego David Beckmann. Oprócz nich swoje pierwsze punkty zdobyli debiutanci: Clement Novalak zajął 4. miejsce, a Frederik Vesti – 6.

Klasyfikacje generalne F2 po Imoli

Po dzisiejszym wyścigu doszło do kilku zmian w klasyfikacjach kierowców i zespołów. Theo Pourchaire nie tylko wrócił do walki o tytuł, ale objął prowadzenie w mistrzostwach. Na drugie miejsce spadł Felipe Drugovich, który do Francuza traci tylko 2 punkty. Podium uzupełnia Jehan Daruvala, jednak szybko może się to zmienić. Nad 7. Jurim Vipsem Hindus ma zaledwie 4 „oczka” przewagi.

Wśród zespołów z kolei na szczyt awansował MP Motorsport. Tuz za holenderskim zespołem jest ART Grand Prix z 2 punktami straty. Oba te zespoły wyprzedziły Hitech GP, który po zerowej zdobyczy spadł na 3. miejsce. Pełne klasyfikacje po Grand Prix Emilii-Romanii znajdziecie poniżej.

ZOBACZ TAKŻE
Klasyfikacja generalna F2 2022. Sprawdź aktualną sytuację w tabeli

Kiedy kolejne ściganie?

Na następne zawody Formuły 2 przyjdzie nam trochę poczekać. Czwarta runda sezonu odbędzie się dopiero za miesiąc, w dniach 21-22 maja. Kierowcy będą wtedy rywalizować w Hiszpanii, na torze Catalunya pod Barceloną. Z pewnością Juri Vips będzie chciał odbić sobie nieudany weekend na Imoli i wrócić do czołówki klasyfikacji generalnej. Drugovich i Pourchaire zawalczą o prowadzenie w mistrzostwach, a pozostali kierowcy jak Lawson czy Daruvala będą próbować odrabiać straty. Debiutanci z kolei przylecą z nadzieją na utrzymanie formy i dobrą zdobycz punktową.

ZOBACZ TAKŻE
Kalendarz Formuły 2 2022. Wszystko, co powinieneś wiedzieć

Wyniki wyścigu głównego na Imoli

wyniki wyścig główny f2 2022 imola

Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Reklama
Reklama