Dysonans w Mercedesie
Bohaterem wyścigu był rzecz jasna Max Verstappen (9.8), którego prowadzenie nie było zagrożone ani przez moment. Holender dodatkowo wykręcił najszybsze okrążenie w wyścigu nie popełniając w jego trakcie niemal żadnych błędów. Te przytrafiły się jego partnerowi z zespołu, który jednak także może być bardzo zadowolony z występu. Sergio Perez (8.7) co prawda dwa razy ominął zakręty robiąc sobie podróż przez trawę, jednak miał bardzo dobre tempo i zapewnił zespołowi długo wyczekiwany dublet.
Jedną z gwiazd wyścigu był bez wątpienia także George Russell (9.0). Młody Brytyjczyk świetnie odnalazł się po chaotycznym starcie, a następnie w czystym powietrzu pokazywał solidne tempo. Jego wynik jest jeszcze bardziej wart uwagi, kiedy spojrzymy na jego partnera zespołowego. Lewis Hamilton (2.7) miał ogromne problemy w środku stawki, a jego nieudane próby wyprzedzenia Pierre’a Gasly’ego (4.8) były pokazem niemocy 7-krotnego mistrza świata. Kibice i eksperci są już niemal pewni, że nowa generacja bolidów na chwilę obecną nie odpowiada Hamiltonowi, który nie potrafi wydobyć z niej potencjału.
Odbicie Astona z przytupem
Niemal każdy wyścig tworzy nowych, niespodziewanych bohaterów. Na Imoli byli nimi Valtteri Bottas (8.3), Lando Norris (8.2) oraz Yuki Tsunoda (8.1). Widok bolidu Alfy Romeo, która pod koniec wyścigu chciała wyprzedzić Mercedesa był co najmniej niecodzienny. Fin przez cały wyścig miał świetne tempo i po raz kolejny zmiażdżył swojego partnera. Guanyu Zhou (3.9) cały czas plątał się bowiem w ogonie stawki. Norris natomiast po raz kolejny zaskoczył obserwatorów, a poza tym pokazał, że McLaren może walczyć o podia. Wyciąganie dalekosiężnych wniosków z tego wyścigu byłoby by jednak błędem. Młody Brytyjczyk po raz kolejny ośmieszył bardziej utytułowanego partnera. Daniel Ricciardo (2.6) na początku wyścigu zaliczył kontakt z Carlosem Sainzem, a potem nie był w stanie wykorzystać osiągów samochodu.
Cichym bohaterem był także Tsunoda, który po raz pierwszy okazał się zdecydowanie lepszy od swojego partnera zespołowego. Pierre Gasly przez cały wyścig nie mógł uporać się z Alexandrem Albonem (6.5), a Japończyk solidne tempo przypieczętował wyprzedzeniem Sebastiana Vettela (7.9) na torze.
Od dna z orkiestrą odbili się za to kierowcy Astona Martina. Do występu na Imoli byli jedyną ekipą bez punktu, ale we Włoszech pokazali się naprawdę dobrze. Zwłaszcza Vettel, który po przymusowej przerwie spowodowanej koronawirusem w Australii był totalnie zagubiony i bez tempa. Tutaj podobnie jak Lance Stroll (6.8) skończył wyścig w TOP 10, pokazując solidną jazdę przez cały weekend.
Kolejny weekend bez historii dla Latifiego
Za najgorszego kierowcę w stawce uznaliśmy Micka Schumachera (1.7). Niemiec najpierw zniszczył wyścig Fernando Alonso, następnie popełnił kilka błędów, a na całym dystansie notował słabe tempo, znacznie gorsze od zespołowego partnera. Wśród najgorszych po raz kolejny znalazł się Nicholas Latifi (2.8), który po czterech wyścigach sezonu jest według naszych ocen zdecydowanie najgorszym kierowcą w stawce.
Dość nisko oceniliśmy także Charlesa Leclerca (5.0). Monakijczyk nie miał tempa na wygranie tego wyścigu i prawdopodobnie także na wyprzedzenie Sergio Pereza. W końcówce popełnił błąd, który kosztował go spadek z podium na szóste miejsce. W tym przypadku zadziałała zasada z piłki nożnej i zmarnowania 100-procentowej sytuacji przez napastnika. Kierowca Scuderii Ferrari popełnił tylko jeden błąd, ale był on poważny i kosztowny, w związku z czym jego ocena znacząco poszła w dół. Przez słabe noty Leclerca na pierwsze miejsce naszego zestawienia po czterech wyścigach wskoczył Max Verstappen.
| Kierowca | Ocena za ostatni wyścig | Ocena za sezon 2022 | ||
|---|---|---|---|---|
| 1. | Max Verstappen | 9.8 | 8.75 | |
| 2. | George Russell | 9.0 | 7.78 | |
| 3. | Sergio Perez | 8.7 | 8.08 | |
| 4. | Valtteri Bottas | 8.3 | 7.48 | |
| 5. | Lando Norris | 8.2 | 6.35 | |
| 6. | Yuki Tsunoda | 8.1 | 6.07 | |
| 7. | Sebastian Vettel | 7.9 | 4.75 | |
| 8. | Lance Stroll | 6.8 | 4.15 | |
| 9. | Alexander Albon | 6.5 | 6.30 | |
| 10. | Kevin Magnussen | 6.2 | 7.10 | |
| 11. | Charles Leclerc | 5.0 | 8.38 | |
| 12. | Esteban Ocon | 4.9 | 6.28 | |
| 13. | Pierre Gasly | 4.8 | 6.05 | |
| 14. | Guanyu Zhou | 3.9 | 5.38 | |
| 15. | Nicholas Latifi | 2.8 | 2.48 | |
| 16. | Lewis Hamilton | 2.7 | 5.63 | |
| 17. | Daniel Ricciardo | 2.6 | 4.40 | |
| 18. | Mick Schumacher | 1.7 | 4.07 | |
| - | Fernando Alonso | - | 5.97 | |
| - | Carlos Sainz | - | 5.97 | |
| - | Nico Hulkenberg | - | 3.75 |