Czego szukasz?

WRC

WRC 1999. Mäkinen z czwartym tytułem – cz. 2 | Historia rajdów

Druga cześć sezonu 1999 dostarczyła nam wielu ciekawych wydarzeń. Mäkinen i Auriol toczyli między sobą walkę o prowadzenie w mistrzostwach, a Toyota podążała po swój kolejny tytuł w klasyfikacji zespołów zanim wycofała się z rajdów. Duży progres zaliczył także zespół Subaru, a fatalnie radził sobie Ford. Jak wyglądała druga część sezonu? O tym w artykule.

Richard Burns, Australia 1999
Fot. rally-japan.jp /

WRC 1999. 8. Rajd Akropolu

Drugą połowę sezonu WRC 1999 otwierała szutrowa runda w Grecji. Jak co roku trasy okazały się bardzo wymagające szczególnie dla samochodów. Kierowcy mówili, że momentami odcinki były bardziej off-roadowe niż rajdowe.

Już pierwszego dnia wielu kierowców odpadło lub poniosło duże straty czasowe. Pierwszym z nich był Auriol, który na OS 6 uderzył w kamień uszkadzając zawieszenie i odpadając z rajdu. Marcus Grönholm debiutujący w Peugeocie wygrał pierwszy odcinek ale ostateczne musiał się wycofać z powodu awarii. Podobnie z rajdem pożegnał się Rådström, w którego Fordzie popsuł się silnik. Najlepiej w piątek radził sobie Burns. Brytyjczyk miał dalszą pozycję startową co mu pomogło w uzyskiwaniu dobrych czasów. Pomimo tego także miał problemy na OS 2, gdzie po przejechaniu „watersplasha” stracił 20 s przez kłopot ze skrzynią biegów. Pod koniec dnia w celu zagrywki strategicznej spóźnił się o 3 minuty z wyjazdem ze strefy serwisowej co poskutkowało 30 sekundami kary i spadkiem na czwarte miejsce. Dzięki temu nie musiał otwierać trasy drugiego najdłuższego dnia rajdu na czym mógłby sporo stracić.

Liderem po pierwszym dniu został McRae wyprzedzający Mäkinena i Sainza. Piaty był Loix, a szósty Kankkunen, który stracił ponad minutę po przebiciu opony.

Burns vs Sainz

Drugiego dnia z rajdu odpadł McRae, po tym jak skrzynia biegów w jego aucie odmówiła posłuszeństwa. Z rajdem pożegnał się także Piero Liatti w Seacie, po tym jak miał wypadek. Kankkunen miał awarię zawieszenia przez co stracił 4 minuty, a później ostatecznie musiał się wycofać. Kłopoty z zawieszeniem miał także Mäkinen, jednak on stracił tylko 20 sekund i zakończył dzień na trzecim miejscu. Zgodnie z oczekiwaniami dalsza pozycja startowa przyniosła Burnsowi korzyści i to on był liderem po drugim dniu. Tylko 17 sekund za nim był Sainz. Na kolejnych punktowanych pozycjach znajdowali się Loix, Delecour oraz estoński kierowca Marko Martin jadący Corollą WRC.

Ostatniego dnia z rajdem pożegnał się Delecour. Carlos Sainz miał kłopoty z zawieszeniem przez co stracił czas do Burnsa. Na szczęście dla Hiszpana znajdujący się za nim kierowcy Mitsubishi mieli jeszcze większe problemy. Mäkinen stracił prawie półtorej minuty przez usterkę tylnego zawieszenia a Loix mocno uszkodził tył swojego auta. Ostatecznie Burns kontrolował tempo unikając błędów dzięki czemu odniósł  zwycięstwo w Akropolu. Podium Uzupełnili Sainz i Mäkinen. Czwarty był Loix, a piąty Marko Märtin. Top 6 uzupełnił lokalny kierowca Leonídas Kirkos, jadący Escortem WRC.

Carlos Sainz, Akropol, WRC 1999

Fot. ewrc-results.com / Carlos Sainz, Toyota Corolla, Rajd Akropolu 1999

WRC 1999. 9. Rajd Nowej Zelandii

Rajd ponownie przywitał kierowców deszczową pogodą tak jak rok wcześniej. Bardzo dobrze rozpoczął Mäkinen, który w ostatnich latach nie miał szczęścia w tej rundzie. Fin miał bardzo dobre tempo i pomimo drobnych uszkodzeń swojego Mitsubishi i problemów z elektryką zakończył pierwszy dzień jako lider rajdu. Jedynym kierowcą, który był w stanie utrzymać jego tempo był Colin McRae. Wszystko szło dobrze aż do OS 8, kiedy to Ford po raz kolejny w tym sezonie uległ awarii. Niezdiagnozowany problem z elektryką po raz kolejny wykluczył Szkota z rajdu. Richard Burns także miał szanse na wysoki wynik, jednak miał problemy ze skrzynią biegów. Mechanicy podczas strefy serwisowej zdążyli wymienić skrzynie w jego Subaru w imponującym czasie zaledwie 18 minut. Niestety na nic się to nie zdało. Wyciek oleju, który pojawił się zaledwie 400 metrów po wyjeździe ze strefy serwisowej zmusił Brytyjczyka do wycofania się z rajdu.

Tym samym na drugim miejscu po pierwszym dniu ze stratą ponad minuty znajdował się Didier Auriol. Podium uzupełniał Juha Kankkunen w Subaru. Na bardzo dobrym czwartym miejscu znajdował się młody Fin Toni Gardemeister debiutujący w tym rajdzie za kierownicą Seata. Piąte miejsce zajmował lokalny kierowca Pason Bourne jadący zeszłoroczną Imprezą WRC. Top 6 uzupełnił Tomas Rådström, który zaliczył dachowanie swoim Fordem i stracił ponad 2 minuty, jednak mógł kontynuować jazdę.

Mäkinen odwraca złą passę

Drugi dzień rajdu był pechowy dla Auriola. Francuz pojechał trochę za szeroko na wyjściu w jednym z zakrętów, przez co uderzył w kamień i urwał koło tracąc prawie 3 minuty. Na szczęście w strefie serwisowej udało się naprawić jego Toyotę i mógł kontynuować jazdę. Jego kolega z zespołu Carlos Sainz także zaliczył wypadek i stracił 4 minuty. Kolejny dobry dzień na swoim koncie miał Mäkinen, który utrzymał swoje dobre tempo i uniknął kłopotów. Na drugie miejsce awansował Kankkunen, który w sobotę stracił zaledwie 10 sekund do swojego rodaka, jednak strata z pierwszego dnia spowodowała, że znajdował się ponad półtorej minuty za liderem. Toni Gardemeister wykorzystał pech Auriola awansując na trzecie miejsce w rajdzie. Tuż za podium znajdował się Rådström, który wyprzedzał Auriola i Bourne’a.

Ostatniego dnia z rajdu odpadł Rådström. Szwed jechał na komfortowym czwartym miejscu z szansą walki o podium, jednak mały błąd i wypadnięcie z trasy pozbawiły go szansy na dobry wynik, który był potrzebny zespołowi. Tommi Mäkinen utrzymał przewagę dowożąc zwycięstwo do mety i przerywając swoją złą passę w tym rajdzie. Była to dla niego także trzecia wygrana w tym sezonie dzięki czemu umocnił się na pozycji lidera mistrzostw. Drugie miejsce zajął Kankkunen, który ostatniego dnia nie gonił za wszelką cenę Mäkinena i zależało mu na dowiezieniu dobrych punktów dla siebie i zespołu. Wspaniałe trzecie miejsce zajął Toni Gardemeister. Młody Fin w swoim debiucie wywalczył pierwsze podium w karierze zarówno dla siebie jak i dla zespołu Seat. Na czwartym miejscu ukończył Auriol, który zaczyna tracić dystans do Mäkinena w klasyfikacji generalnej WRC 1999. Bardzo dobre piąte miejsce dowiózł Bourne, a szósty ostatecznie był Sainz.

ZOBACZ TAKŻE
Sezon 1999 w WRC. Mäkinen kontra Auriol - cz. 1 | Historia rajdów

WRC 1999. 10. Rajd Finlandii

Po raz drugi w sezonie WRC 1999 na starcie pojawiło się wszystkich siedmiu producentów. Seat zaprezentował nową generację Cordoby WRC o oznaczeniu Evo2.

Pierwszego dnia najlepiej radzili sobie kierowcy Subaru. Richard Burns był najszybszy, jednak na ostatnim odcinku zwolnił, aby nie być liderem drugiego dnia, który będzie otwierał trasę. Tym samym po pierwszym etapie liderem został Marcus Grönholm w Peugeocie 206 WRC. Tuż za nim znajdował się duet Subaru. Kankkunen tracił niecałe 4 sekundy do lidera, a zaledwie 2 sekundy za nim był Burns. Czwarte miejsce zajmował Rådström. Mäkinen, który musiał otwierać trasę po pierwszym dniu był piąty, mając 18 sekund straty do lidera. Punktowana szóstkę zamknął Auriol.

Sobotni etap był kluczowym w całym rajdzie. Najlepiej poradził sobie Kankkunen, który od samego początku narzucił dobre tempo dzięki czemu został liderem przed ostatnim dniem rajdu. Carlos Sainz złapał rytm w drugiej połowie dnia wygrywając kilka prób i awansując na drugie miejsce ze stratą 10 sekund do Fina. Richard Burns utrzymał trzecią pozycję znajdując się zaledwie 6 sekund za Saiznem. Czwarty był Colin McRae. Szkot przez większość rajdu narzekał na swojego Forda, lecz pod koniec sobotniego etapu odzyskał tempo, co dało mu awans na punktowana pozycję. Piąty był Grönholm, który pod koniec dnia miał problemy mechaniczne. Szóste miejsce zajmował Harri Rovanperä w nowym Seacie.

Mäkinen przerywa swoje pasmo zwycięstw w Finlandii

Bardzo pechowy dzień mieli za sobą kierowcy Mitsubishi. Tommi Mäkinen musiał się wycofać z powodu awarii sprzęgła. Oznaczało to, że zwycięska passa Fina w swoim domowym rajdzie została przerwana. Drugi kierowca Freddy Loix zaliczył dachowanie swoim Lancerem. Kolejny nieudany rajd zaliczył także Rådström, który wypadł z trasy, tracąc ponad 12 minut.

Ostatniego dnia na samym początku zaatakował Burns awansując na drugie miejsce. Kankkunen stracił trochę czasu na początku dnia, lecz po strefie serwisowej odzyskał tempo, dzięki czemu zwyciężył w Finlandii po raz trzeci w swojej karierze. Drugi był Burnsa co dało Subaru drugi dublet w tym sezonie. Podium uzupełnił Carlos Sainz. Dużego pecha ponownie miał Colin McRae. Wyciek oleju w jego Fordzie zmusił go do wycofania się na ostatnim odcinku rajdu. Tym samym tuż za podium rajd ukończył Marcus Grönholm, który zdobył pierwsze punkty dla Peugeota w sezonie. Punktowaną szóstkę uzupełnili kierowcy Seata. Rovanperä był piąty a Gardemeister szósty.

Podobnie jak w rajdzie Korsyki ostatni odcinek był w całości transmitowany w telewizji i najlepsza trójka mogła zdobyć na nim dodatkowe punkty. Przed startem odcinka zawodnicy mogli się udać do strefy serwisowej dzięki czemu nawet Ci którzy odpadli w ciągu któregoś z etapów mogli przystąpić do rywalizacji. Najszybszy okazał się Didier Auriol, który mógł sobie dopisać dodatkowe 3 punkty do klasyfikacji generalnej. Drugi był Mäkinen, a trzecie miejsce zajął Gardemeister.

Richard Burns, Finlandia, WRC 1999

Fot. flickr.com / Richard Burns, Subaru Impreza, Rajd Finlandii 1999

WRC 1999. 11. Rajd Chin

Pora na nowość w WRC 1999, czyli rajd Chin, który debiutował w kalendarzu. Pogoda podczas tej rundy nie dopisywała. Bardzo duże opady deszczu sprawiły, że rajd ten był bardzo ciężką przeprawą przez trasy pokryte błotem i kamieniami. Kierowcy byli bardzo zaniepokojeni o poziom bezpieczeństwa, ponieważ ze względu na ciężkie warunki pogodowe helikopter medyczny nie był dostępny w razie poważniejszego wypadku, co wywołało duże poruszenie wśród kierowców nt. tego, czy rajd powinien dość do skutku.

W piątek ze względu na warunki pogodowe odwołano ceremonię otwarcia oraz dwa najdłuższe odcinki zaplanowane na ten dzień. Zespół Forda jako pierwszy pożegnał się z rajdem. Colin McRae uderzył w kamień urywając koło w swoim Focusie. Tomas Rådström popełnił ten sam błąd w tym samym miejscu co jego kolega z zespołu w efekcie czego zespół M-Sport już po piątkowym etapie mógł się pakować do domu. Liderem po dniu został Burns, który wyprzedzał Auriola o 20 sekund. Trzeci był Mäkinen, który uderzył w drzewo i dość mocno uszkodził swoje auto. Na szczęście mechanicy Mitsubishi poradzili sobie z naprawą przekraczając czas dostępny w strefie serwisowej o zaledwie sekundę tym samym Mäkinen dostał tylko 10 sekund kary za spóźnienie. Czwarte miejsce zajmował Kankkunen, który wyprzedzał piątego Sainza o zaledwie pół sekundy. Top 6 zamykał Harri Rovanperä.

Auriol w drodze po pierwszy triumf Toyoty w sezonie

Drugiego dnia warunki na trasie nie uległy poprawie. Tommi Mäkinen wypadł z trasy pod koniec etapu i musiał wycofać się z rywalizacji. Dla Fina był to już drugi nieukończony rajd z rzędu. Bardzo dobrze poradził sobie natomiast jego najgroźniejszy rywal czyli Didier Auriol. Francuz zaliczył dobry dzień i objął prowadzenie w rajdzie. Richard Burns ukończył sobotni etap na drugim miejscu ze stratą zaledwie 10 sekund do lidera. Podium uzupełnił Carlos Sainz. Czwarty był Kankkunen, który stracił sporo czasu po tym jak na jednym z odcinków pękła mu opona. Harri Rovanperä awansował na piąte miejsce a szósty był Turecki kierowca Volkan Işık jadący prywatną Corollą WRC.

W niedzielę na zawodników czekało jeszcze sześć odcinków do pokonania. Kluczowy okazał się dobór opon pomiędzy tymi na szuter a błoto. Auriol dokonał lepszego wyboru niż Burns, dzięki czemu zdystansował swojego rywala podczas ostatniego dnia. Francuz wygrał pierwszy rajd w tym sezonie dzięki czemu zrównał się punktami w klasyfikacji generalnej z Mäkinenem – już po raz drugi w tym sezonie. Tym samym walka o tytuł rozpoczęła się od nowa na 3 rundy do końca sezonu. Drugi ze stratą minuty dojechał Burns, a trzeci był Sainz. Kolejne miejsca zajęli Kankkunen, Rovanperä oraz Işık.

WRC 1999. 12. Rajd San Remo

Pora na ostatnią asfaltową rundę w sezonie WRC 1999. Najważniejszą informacją pierwszego dnia było ogłoszenie Toyoty o wycofaniu się z WRC wraz z końcem sezonu. Japoński producent zmienił swoje priorytety sportowe i postanowił w pełni skupić się na projekcie wejścia do Formuły 1.

Pierwszego dnia bardzo dobrze poradził sobie Peugeot, którego kierowcy zajęli całe podium po pierwszym etapie. Prowadził François Delecour, który dostał 2 minuty kary za niedozwolony rekonesans trasy przed rajdem. Francuz miał zaledwie 2 sekundy przewagi nad swoim rodakiem Gillesem Panizzim. Trzeci był Marcus Grönholm, który miał niecałą sekundę przewagi nad Pellippe Bugalskim w przednionapędowej Xsarze Kit Car. Piąte miejsce zajmował McRae, a 2 sekundy za nim dzień ukończył Mäkinen. Najbardziej pechowym kierowcą dnia był Carlos Sainz który na ostatnim odcinku wypadł z trasy przy dużej prędkości rozbijając swoje auto. Na szczęście załodze nic się nie stało.

Drugiego dnia walka o pierwsze miejsce toczyła się pomiędzy dwoma francuskimi kierowcami Peugeota. Tym razem po zakończeniu etapu nowym liderem został Panizzi. Delecour, który miał problemy ze skrzynią biegów tracił niecałe 3 sekundy do lidera. Tommi Mäkinen oraz Didier Auriol zaliczyli spory awans drugiego dnia kończąc dzień odpowiednio na 3 i 4 miejscu. Piąty był Freddy Loix a top 6 zamykał lokalny kierowca Andrea Aighini w prywatnej Corolli WRC. Colin McRae na początku dnia miał kłopoty z silnikiem, który chodził momentami tylko na 2 cylindrach, a potem wypadł z trasy i dachował, natomiast Richard Burns został wyeliminowany przez awarię skrzyni biegów.

Mäkinen o krok od tytułu, Peugeot z pierwszym podium

Ostatniego dnia warunki pogodowe uległy zmianie i zrobiło się deszczowo. Z rywalizacji odpadł Delecour mający kolejne problemy z autem, tym razem była to elektryka. Panizzi złapał kapcia przez co także stracił trochę czasu.  Całą tą sytuacje wykorzystał Mäkinen, który zaatakował ostatniego dnia i wyszedł na prowadzenie po ostatnim odcinku rajdu odnosząc tym samym swoje kolejne zwycięstwo w San Remo. Drugie miejsce zajął Panizzi dając pierwsze podium Peugeotowi 206. Trzeci był Didier Auriol. Tuż za podium rajd zakończył Loix, który wreszcie dojechał w punktach. Bardzo dobre piąte miejsce zdobył Andrea Aighini, a szósty był Juha Kankkunen.

Tommi Mäkinen, Mitsubishi Lancer, San Remo, WRC 1999

Fot. rally-japan.jp / Tommi Mäkinen, Mitsubishi Lancer Evo VI, Rajd San Remo 1999

WRC 1999. 13. Rajd Australii

Podczas tegorocznej edycji pierwszego dnia postanowiono puścić stawkę zawodników w odwróconej kolejności tak aby uniknąć sytuacji w której kierowcy specjalnie się przepuszczają i zwalniają, aby uzyskać lepszą pozycje startową drugiego dnia. Tym sposobem czołowi zawodnicy dostali czystszą trasę i mogli się w pełni skupić na jak najszybszej jeździe.

Didier Auriol, który walczył o tytuł z Mäkinenem, odpadł już pierwszego dnia. Francuz uderzył w drzewo uszkadzając silnik w swoim aucie. Co prawda udało mu się dojechać do strefy serwisowej, jednak potem się okazało, że mechanicy nie będą w stanie naprawić jego auta co oznaczało dla niego koniec rajdu. Juha Kankkunen także zakończył swój udział już pierwszego dnia, po tym jak uszkodził zawieszenie. Najlepiej za to poradził sobie Carlos Sainz. Hiszpan wygrał ostatnie odcinki dnia i został liderem z przewagą 6 sekund nad drugim Burnsem. Colin McRae, który mocno naciskał przez cały dzień ukończył etap na trzecim miejscu. Czwarty był Tommi Mäkinen, któremu w obecnej sytuacji wystarczy zdobycie 4 punktów za trzecie miejsce aby zapewnić sobie kolejny tytuł. Piąty był Loix, a szósty Gardemeister.

Burns atakował, McRae odpadł

Drugiego dnia z rajdem pożegnał się McRae. Szkot już na początku dnia starał się narzucić tempo i po wylądowaniu po jednej z „hopek” na skręconych kołach wypadł z trasy rozbijając się przy dużej prędkości. Załodze nic się nie stało. Na prowadzenie wyszedł Burns, który wyprzedzał Sainza o 4 sekundy. Hiszpan musiał także myśleć o klasyfikacji konstruktorów, ponieważ był jedynym zawodnikiem Toyoty w rajdzie, której brakowało zaledwie 4 punktów aby przypieczętować tytuł już w Australii. W podobnej sytuacji był Mäkinen. Fin po drugim dniu zajmował wymagane trzecie miejsce, które wystarczało do zapewnienia sobie czwartego tytułu wśród kierowców. Mäkinen nie starał się już walczyć o zwycięstwo, a za nim na czwartym miejscu znajdował się Freddy Loix, który tracił do niego aż 3 minuty. Piąty był Rådström, a szóste miejsce zajmował Marcus Grönholm.

Ostatniego dnia Richard Burns utrzymał się przed Sainzem, który miał problemy z dyferencjałem tym samym odnosząc kolejne zwycięstwo w sezonie. Sainz dzięki zajęciu drugiego miejsca zapewnił Toyocie tytuł mistrza świata konstruktorów w pożegnalnym sezonie WRC 1999. Na trzecim miejscu rajd ukończył Mäkinen co pozwoliło mu świętować czwarty tytuł mistrzowski z rzędu na jedną rundę przed końcem sezonu. Czwarte miejsce zajął Loix, a punktowaną szóstkę uzupełnili Grönholm i Rovanperä.

WRC 1999. 14. Rajd Wielkiej Brytanii

Pierwszy dzień to błotniste i asfaltowe odcinki na torze Silverstone oraz okolicach. Pomimo krótkich prób pierwszego dnia kilku kierowców miało już drobne problemy. McRae uderzył bokiem auta w płot niszcząc drzwi swojego Forda. Dodatkowo podczas strefy serwisowej musiał wymienić skrzynię biegów. Richard Burns uszkodził zawieszenie na drugim odcinku, ale mógł kontynuować jazdę. Mäkinen narzekał na hamulce w swoim aucie. Pod koniec dnia na czele znalazł się Juha Kankkunen wyprzedzający duet Peugeota. Delecour był drugi, a Grönholm trzeci. Na czwartym miejscu znajdowało się drugie Subaru Burnsa. Top 6 uzupełnili kierowcy Toyoty w kolejności Sainz oraz Auriol.

Drugi dzień to etapy na szutrowych odcinkach w Walijskich lasach, gdzie wielu kierowców miało problemy. Mäkinen narzekał na kłopoty z elektryką a potem uderzył w kamień i uszkodził amortyzator. Usterkę udało się naprawić, ale Fin stracił dużo czasu zanim dojechał do strefy serwisowej. Przez większą część dnia o czwarte miejsce walczyli Sainz i McRae, jednak ostatecznie żaden z nich nie znalazł się w punktach pod koniec dnia. Hiszpan wpadł do rowu tracąc kilka minut na wydostanie się. Colin natomiast przez cały dzień narzekał na swoje auto aby ostatecznie wypaść z trasy na ostatnim odcinku dnia i rozbić auto. Richard Burns miał mały pożar pod maską na drodze dojazdowej. Na szczęście okazało się, że to był tylko cieknący filtr oleju i usterkę dało się bardzo łatwo naprawić.

Burns, który był zdecydowanie najszybszy drugiego dnia wychodząc na prowadzenie z przewagą 29 sekund nad swoim kolegą z zespołu. Trzeci był bardzo dobrze jadący w tym rajdzie Grönholm, który tracił 44 sekundy do lidera. Na wysokim czwartym miejscu znajdował się Rovanperä w Seacie, który miał już jednak dużą stratę podobnie jak piąty Mäkinen. Szósty był lokalny kierowca Evans Gwyndaf, który w tym rajdzie startował dla zespołu Seata.

Dominacja Subaru, dobre wyniki Seata i Škody

Ostatniego dnia z rajdu odpadło wielu kierowców. Marcus Grönholm wypadł z trasy kompletnie rozbijając swojego Peugeota. Fin zsunął się prawie 70 metrów w dół ze skarpy. Załoga wyszła z tego cało. Tommi Mäkinen miał problemy z przegrzewającym się silnikiem. Podczas strefy serwisowej okazało się, że nie da się go naprawić, więc 4-krotny mistrz świata musiał się wycofać. Po raz pierwszy w sezonie rajdu nie ukończyli także obydwaj kierowcy Toyoty. Auriol uszkodził koło, dodatkowo miał problemy z alternatorem i pompą wody. Sainz miał problem z zawieszeniem. François Delecour miał wspaniałe tempo ostatniego dnia awansując aż na 4 miejsce. Niestety na ostatnim odcinku w jego Peugeocie nie wytrzymało sprzęgło i Francuz musiał wycofać się tuż przed metą.

Richard Burns odniósł pewne zwycięstwo w Rajdzie Wielkiej Brytanii drugi rok z rzędu. Była to także jego trzecia wygrana w sezonie, która przy braku punktów dla Auriola zapewniła mu tytuł wicemistrza w sezonie 1999. Drugie miejsce zajął Juha Kankkunen, dzięki czemu Subaru zdobyło trzeci dublet w sezonie. Swój życiowy wynik osiągnął Fin Hari Rovanperä kończąc rajd na trzecim miejscu. Najlepszy wynik w mistrzostwach świata osiągnęła także Škoda. Bruno Thiry, który debiutował podczas tego rajdu w Czeskim zespole wykorzystał pecha rywali i dojechał na czwartym miejscu. Pozycje nr 5 i 6 zajęli Freddy Loix oraz Thomas Rådström.

Bruno Thiry, Skoda Octavia, Rajd RAC

Fot. ewrc-results.com / Bruno Thiry, Skoda Octavia, Rajd RAC 1999

WRC 1999. Podsumowanie postaw kierowców

Podium

1. Tommi Mäkinen – Fin już czwarty rok z rzędu dominował na rajdowych trasach. Obecny sezon rozpoczął bardzo dobrze wygrywając pierwsze dwie rundy. Później przyszła dyskwalifikacja w Safari, ale już po powrocie do Europy ponownie zbierał regularnie punkty dokładając jeszcze jedno podium w Hiszpanii. Na półmetku sezonu prowadził mając tyle samo punktów co Auriol. W drugiej połowie sezonu dołożył kolejne dwa zwycięstwa. W Nowej Zelandii przerwał swoją złą passę, a w San Remo wygrał drugi raz z rzędu. Oczywiście były także słabsze momenty, takie jak nieukończenie swojego domowego Rajdu Finlandii oraz odpadnięcie w Chinach, jednak mimo tego udało mu się zapewnić swój czwarty tytuł już w przedostatniej rundzie sezonu. W następnym sezonie Mäkinen pozostanie w zespole Mitsubishi.

Ciekawa walka o drugie miejsce

2. Richard Burns – pierwsza połowa sezonu nie należała do udanych. Zmaganie się z autem oraz mało skutecznymi oponami Pirelli szczególnie na asfalcie. Pierwsze podium przyszło dopiero w 7 rundzie w Argentynie, gdzie dojechał drugi tuż za swoim kolegą z zespołu. Druga połowa sezonu była już znacznie lepsza. Zwycięstwo w Akropolu, drugie miejsca w Finlandii i Chinach oraz dwa zwycięstwa pod koniec w Australii oraz swoim domowym Rajdzie RAC pozwoliły zdobyć tytuł wicemistrzowski. Richard Burns był młody i bardzo szybki, a do tego dostał do dyspozycji dobre auto. Po tak dobrym sezonie naturalnym wyborem było pozostanie w Subaru na kolejny rok.

3. Didier Auriol – miłe zaskoczenie i spora poprawa względem poprzedniego sezonu. Francuz w odniósł tylko jedno zwycięstwo – w nowym dla wszystkich Rajdzie Chin, ale trzymał bardzo wysoką formę przez cały sezon, dokładając do tego 5 wizyt na innych stopniach podium. Regularnie zbierał punkty, popełniał mniej błędów i w perspektywie całego sezonu był lepszy niż stawiany w zespole na faworyta Sainz. Dwukrotnie zrównywał się punktami w klasyfikacji z Mäkinenem – po rajdzie Argentyny oraz swoim zwycięstwie w Chinach.

Niestety końcówka sezonu nie należała do najlepszych. Przegrana z Mäkinenem w San Remo oraz błąd w Australii, po którym odpadł z rajdu pozbawiły Francuza szans w walce o tytuł. Dodatkowo nieukończenie ostatniej rundy w Wielkiej Brytanii zepchnęło go na 3 miejsce w klasyfikacji generalnej. Pomimo tego to był dobry sezon w jego wykonaniu. Liczył się w walce o tytuł prawie do samego końca i pokonał swojego kolegę z zespołu. Toyota po tym roku wycofuje się z rajdów więc na kolejny rok Auriol podpisał kontrakt z Seatem.

Miejsca 4-6

4. Juha Kankkunen – najbardziej doświadczony kierowca w stawce po przejściu do Subaru odżył, zaliczając bardzo udany sezon. Po raz pierwszy od sezonu 1994 udało mu się zwyciężyć w rajdzie. Dokonał tego dwukrotnie: w Argentynie (gdzie zignorował polecenia zespołowe) oraz w swoim domowym Rajdzie Finlandii. Do tego dołożył jeszcze podia w Monte Carlo, Nowej Zelandii i Wielkiej Brytanii (drugie miejsca). Kankkunen był bardzo mocnym punktem zespołu i razem z Burnsem stworzyli skuteczny duet, który dał dobre wyniki zespołowi. W kolejnym sezonie Fin ponownie reprezentował Subaru.

5. Carlos Sainz – lekkie rozczarowanie tego sezonu. Po dramatycznej końcówce w ubiegłym roku, gdzie Hiszpan stracił tytuł na ostatnich metrach wydawało się, ze w tym roku wróci mocniejszy. Niestety nie wszystko poszło zgodnie z planem. Nie wygrał żadnego rajdu i nawet przez moment nie zagrażał liderowi klasyfikacji. Pomimo tego był bardzo skuteczny o czym może świadczyć aż 7 miejsc na podium. Sainz regularnie zdobywał punkty i mocno przyczynił się do zdobycia tytułu przez Toyotę w klasyfikacji zespołów. Po prostu zabrakło tej przysłowiowej kropki nad „i”, aby włączyć się do walki o tytuł. W kolejnym roku Sainz jeździł już w zespole Forda.

6. Colin McRae –  zaczęło się od 3. miejsca w Monte Carlo, które potem zostało mu odebrane po dyskwalifikacji za nieregulaminowe auto. Następnie przyszedł najjaśniejszy punkt tego sezonu, czyli dwa zwycięstwa w Safari i Portugalii. Potem było jeszcze 4 miejsce na Korsyce. Na tym kończy się dorobek punktowy Colina w sezonie. Od tej pory Szkot nawet ani razu nie ujrzał nawet mety żadnego rajdu. Fatalna seria, w której duży udział miał bardzo awaryjny Focus WRC, do tego dochodzą także błędy kierowcy oraz bardzo poważne wypadki m.in. w Australii i Wielkiej Brytanii. Szóste miejsce to i tak bardzo wysoko jak na 3 ukończone rajdy. W kolejnym roku McRae pozostał w Fordzie.

Miejsca 7-10

7. Philippe Bugalski – Francuz startował jedynie w rundach asfaltowych. Jego autem był przednionapędowy Citroën Xsara Kit Car rywalizujący w klasie F2. Dzięki mocnemu silnikowi, niskiej masie oraz bardziej miękkim oponom był w stanie rywalizować na asfalcie na równi z autami WRC. Bugalski wykorzystał to wyśmienicie odnosząc dwa zwycięstwa w Hiszpanii i na Korsyce, stąd tak wysoka pozycja w klasyfikacji generalnej. W kolejnym roku Francuz nadal pojawiał się na trasach w Citroënie.

8. Freddy Loix – Sezon do zapomnienia. Przez cały rok nie był w stanie odnaleźć pewności w prowadzeniu i w porównaniu do Mäkinena wypadł bardzo blado. Nie pomógł także poważny wypadek podczas Rajdu Safari, przez który nie pojawił się w kolejnej rundzie. Nie zdobył żadnego podium, czterokrotnie meldował się tuż za nim punktując łącznie w 5 rajdach i gromadząc zaledwie 14 punktów. W kolejnym roku nadal będzie jeździć dla Mitsubishi.

9. Harri Rovanperä – Fin w tym roku przegrał angaż na kolejny rok z Tonim Gardemeisterem, pomimo że skończył sezon wyżej niż kolega z zespołu. Wszystko było spowodowane tym, że Seat musiał zwolnić jedno miejsce swoim zespole dla Auriola, który jest znacznie wyżej cenionym kierowcą. Rovanperä zaliczył dość przyzwoity sezon jak na możliwości swojego auta. Najlepszy wynik osiągnął w Wielkiej Brytanii gdzie zajął trzecie miejsce. Poza tym punktował jeszcze w czterech rundach dojeżdżając na pozycjach nr 5 i 6, co ostatecznie dało mu 10 punktów i miejsce w czołowej dziesiątce na koniec sezonu. W kolejnym roku Rovanperä pojawi się na kilku rajdach.

10. Gilles Panizzi – Francuz zdobył pierwsze podium dla Peugeota 206 w Rajdzie San Remo i to jest jego cały dorobek punktowy z tego sezonu. Wystartował w pięciu rajdach głównie w Peugeocie. Wyjątkiem było Monte Carlo, gdzie jechał prywatną Imprezą WRC. W kolejnym sezonie zaliczy więcej rund w Peugeocie.

KierowcaZespół Punkty
Tommi MäkinenMitsubishi62
Richard BurnsSubaru55
Didier AuriolToyota52
Juha KankkunenSubaru44
Carlos SainzToyota44
Colin McRaeFord23
Philippe BugalskiCitroën 20
Freddy LoixMitsubishi14
Harri RovanperäSeat10
Gilles PanizziPeugeot6

WRC 1999. Podsumowanie sezonu w wykonaniu zespołów

Didier Auriol, Chiny

Fot. rally-japan.jp / Didier Auriol, Toyota Corolla, Rajd Chin 1999

1. Toyota – Japończycy postanowili się wycofać z rajdów pod koniec bieżącego sezonu na rzecz wejścia do Formuły 1. Pierwotny plan zakładał pozostanie do roku 2000, ale po osiągnięciu swojego celu w postaci zdobycia tytułu WRC 1999 postanowiono wycofać się rok wcześniej. Corolla była konkurencyjna w każdych warunkach, a do tego była dość niezawodna. Pomimo wygrania tylko jednego rajdu Sainz i Auriol zdobyli dla zespołu aż 16 miejsc na podium, co pozwoliło przypieczętować tytuł już na jedną rundę przed końcem sezonu. Wielka szkoda, że zespół postanowił się wycofać, bo mieli duże szanse na dalsze sukcesy w kolejnych latach.

2. Subaru – Impreza WRC 99 okazała się być lepszym autem niż swój poprzednik. Po średnio udanej pierwszej połowie sezonu oraz kłopotach z oponami Pirelli w drugiej części zespół radził sobie znacznie lepiej. Subaru wygrało 5 rajdów w sezonie i zdobyło 3 dublety. Burns został wicemistrzem a Kankkunen zakończył mistrzostwa tuż za podium. W kolejnym roku zespół będzie miał ten sam skład kierowców więc liczyli na to, że powalczy o tytuły w obu klasyfikacjach.

3. Mitsubishi – Ponownie zespół zawdzięcza swoją dobrą pozycję tylko jednemu kierowcy. Wspaniały Tommi Mäkinen w drodze po swój czwarty tytuł wygrał 4 rajdy i zdobył łącznie 7 miejsc na podium. Drugi kierowca teamu Freddy Loix ani razu nie stanął na podium i punktował tylko 5 razy co nie pomogło w walce z Subaru czy Toyotą, gdzie zespoły mogły polegać na obu swoich kierowcach. Mitsubishi pomimo pozostania w specyfikacji Grupy A nadal jest szybkie i do tego mało awaryjne. W kolejnym roku zespół wystawi to samo auto i ten sam skład kierowców.

WRC 1999. Pozostałe zespoły

4. Ford – nowe auto stworzone z myślą o regulacjach WRC oraz as w rękawie w postaci Colina McRae w składzie. Miało być dobrze, a wyszła katastrofa. O ile tempo nowej rajdówki było dobre i mogą o tym świadczyć dwa zwycięstwa Colina w pierwszej części sezonu o tyle poziom awaryjności Focusa był wprost przerażający. Psuło się w nim dosłownie wszystko. Najwięcej problemów sprawiał silnik, skrzynia biegów i elektryka, ale kłopotliwe potrafiło być tez zawieszenie co widzieliśmy w Chinach. McRae dodatkowo miał wiele wypadków. Thomas Rådström i Simon Jean-Joseph wymieniający się w drugim aucie także nie byli w stanie dowozić wyników na miarę oczekiwań. Przed kolejnym sezonem Ford ma wiele pracy do wykonania. Zespół otrzyma także znaczne wzmocnienie składu kierowców. W kolejnym sezonie obok McRae drugim kierowcą został Carlos Sainz, który powrócił do zespołu po dwóch latach spędzonych w Toyocie.

5. Seat – to był kolejny sezon nauki dla hiszpańskiego zespołu. Przez cały rok widać było, że Cordoba WRC odstaje osiągami od czołówki. Sytuację poprawiła wprowadzona w połowie sezonu wersja evo2, jednak przed zespołem jeszcze dużo pracy. Co prawda udało się zdobyć dwa podia, ale miało to miejsce w rajdach, gdzie większość stawki się wykruszyła. W kolejnym roku liderem zespołu został mistrz świata z roku 1994 Didier Auriol, a jego partnerem będzie Toni Gardemeister.

Zespoły z niepełnym sezonem

6. Peugeot – Model 206 WRC okazał się być bardzo szybki szczególnie na asfalcie, ale w tym roku trapiło go jeszcze wiele awarii. Gilles Panizzi zdobył jedno podium dla zespołu co jest dobrym sygnałem na przyszłość. Marcus Grönholm pokazał także, że są szybcy na szutrze więc jeśli w kolejnym roku wyeliminują choroby wieku dziecięcego to mogą być naprawdę konkurencyjnym zespołem.

7.  Škoda – Bolesny sezon dla Czechów. Wiele awarii i tempo pozostawiające wiele do życzenia. Jedynym błyskiem było 4. miejsce w Wielkiej Brytanii, które wywalczył Bruno Thiry. Zespół miał więc nadzieję, że doświadczenie zebrane w tym roku zaprocentuje w kolejnym lepszymi wynikami, bo na tamten moment byli czerwoną latarnią klasy WRC.

ZespółPunkty
Toyota109
Subaru105
Mitsubishi83
Ford37
Seat23
Peugeot11
Škoda 6

Co nowego w kolejnym sezonie?

W kolejnym roku nadal mieliśmy podobny układ – 14 rund i 7 zespołów. Toyota odeszła, ale na jej miejsce pojawił się Hyundai z nowym modelem Accent WRC. Auriol i Sainz znaleźli miejsca w fabrycznych zespołach na kolejny rok, poza tym nie było zbyt wielu przetasowań. Peugeot wystartuje we wszystkich rundach. Który zespół okaże się najlepszy w kolejnym roku? Czy Mäkinen zdobędzie piąty tytuł wśród kierowców? O tym dowiecie się już w kolejnej odsłonie historii rajdów WRC.

Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Reklama
Reklama