Czego szukasz?

Formuła 1

GP Hiszpanii: Charles Leclerc z czwartym pole position w sezonie | Analiza

Po początkowych kłopotach w Q3, Charles Leclerc przejechał fenomenalne okrążenie i z dużą przewagą zgarnął pole position do GP Hiszpanii. Na drugim miejscu skończył czasówkę Max Verstappen. Holender nie wykonał jednak drugiego pomiarowego kółka w Q3 ze względu na utratę mocy. Na trzecim polu startowym do jutrzejszego wyścigu ustawi się faworyt lokalnych kibiców – Carlos Sainz.

leclerc barcelona 2022
Fot. Scuderia Ferrari

Leclerc udźwignął presję w Q3

Po bezproblemowych przejazdach w Q1 i Q2, Charles Leclerc popełnił poważny błąd w trzeciej części czasówki. Będąc na swoim pierwszym okrążeniu pomiarowym, Monakijczyk obrócił się w ostatniej szykanie. Tuż po tym, kierowca Ferrari zjechał do boksu, by przygotować się na decydujący przejazd w końcówce kwalifikacji.

 

Po wyjeździe na tor, Leclerc wykonał fantastyczną robotę. Monakijczyk ustanowił rekordy w drugim i trzecim sektorze i zdobył pole position z czasem 1:18.750, plasując się 0,373 sekundy przed Maxem Verstappenem. Był również jedynym kierowcą na torze, który zszedł z czasem poniżej poziomu 1:19.

 

Niedosyt z powodu pole position Leclerca z pewnością może czuć aktualny mistrz świata. Verstappen również miał tylko jedną próbę w Q3. Podczas drugiego przejazdu, Holender zgłosił brak mocy i nie ustanowił czasu kolejnego pomiarowego okrążenia. Jak dodał w wywiadzie po kwalifikacjach, nie otworzył się w jego bolidzie również DRS. Mimo to, pierwsza próba okazała się dla niego wystarczająca, aby uplasować się na drugim miejscu w czasówce.

Trzeci czas kwalifikacji ustanowił Carlos Sainz. Hiszpanowi brakło argumentów w walce z Leclerkiem i Verstappenem, choć do mistrza świata stracił mniej niż 0,1 sekundy.

Największe zaskoczenia: Mercedes utrzymał formę z treningów. Oba Haasy w Q3

Potężny pakiet poprawek, jaki przywiózł Mercedes do Barcelony przywrócił konkurencyjność zespołu z Brackley. Jak pokazują onboardy, George Russell i Lewis Hamilton nie muszą już borykać się z ekstremalnym porpoisingiem. Ale nie tylko komfort kierowców Mercedesa się poprawił, ale też uzyskiwane przez nich czasy.

ZOBACZ TAKŻE
Nyck de Vries: Kim jest nowy kierowca testowy Williamsa?

George Russell uplasował się na czwartej pozycji, wyprzedzając nie tylko zespołowego kolegę (szósty w kwalifikacjach), ale także Sergio Pereza. Co więcej, do Brytyjczyka należy rekord pierwszego sektora. To pokazuje, że Mercedes na prostych i w szybkich łukach ma bardzo duży potencjał, który może sprawić, że już niedługo doskoczy do Ferrari i Red Bulla. Bolączką „Srebrnych Strzał” są za to wolne zakręty, na których ewidentnie tracą do czołówki.

Na wyróżnienie zasługują również kierowcy Haasa, którzy obaj weszli do Q3. Kevin Magnussen uplasował się na ósmej, a Mick Schumacher na dziesiątej pozycji. Dla młodego Niemca był to zarówno debiut w decydującym segmencie kwalifikacji, jak i najlepszy wynik w karierze.

 

Sporą rolę w osiągnięciu Schumachera odegrał jednak… Lando Norris. W Q2, kierowca Haasa ustanowił 11. czas, jednak okrążenie Lando Norrisa zostało skasowane, ze względu na przekroczenie limitów toru. Tym samym kierowca Haasa dołączył do zespołowego kolegi w finale kwalifikacji.

Największe rozczarowania: Aston Martin dalej w ogonie stawki. Słaby występ Alonso

Pomimo nowej, bliźniaczo podobnej do Red Bulla specyfikacji bolidu, Aston Martin nadal nie ma argumentów w walce z zespołami środka stawki. Zarówno Sebastian Vettel, jak i Lance Stroll nie wyszli z Q1, zajmując 16. i 18. miejsce. Sfrustrowany tym wynikiem był szczególnie czterokrotny mistrz świata, który w rozmowie ze swoim inżynierem nie krył rozczarowania.

ZOBACZ TAKŻE
Grzegorz Różalski o kulisach "Formuły Drive". Specjalnie dla motohigh.pl | WYWIAD

Wielkim przegranym kwalifikacji do GP Hiszpanii okazał się również Fernando Alonso. Bohater lokalnych kibiców, również zakończył swoją przygodę z czasówką w Q1. Pomimo wyjazdu na tor, Alonso nie zdążył rozpocząć decydującego okrążenia w pierwszym segmencie kwalifikacji. Tym samym pozostał ze słabym czasem 1:21.043 z początku czasówki i uplasował się na 17. miejscu.

Alonso po raz kolejny został również pokonany przez zespołowego partnera. Esteban Ocon skończył kwalifikacje na 12. pozycji. Trzeba jednak przyznać, że Alpine nie sprawuje się najlepiej na torze w Hiszpanii i kierowcy francuskiego zespołu, raczej nie mają co liczyć na coś więcej w wyścigu, niż pojedyncze punkty.

Co przed nami? Kłopoty z oponami przeszkodzą Leclercowi?

Już jutro, 22 maja, o godz. 15:00 czasu polskiego kierowcy ruszą do wyścigu o GP Hiszpanii. Od lat faworytami zmagań na torze pod Barceloną byli zawodnicy startujący z pole position. Tym razem wydaje się jednak, że Charlesa Leclerca czeka bardzo trudny wyścig.

Po pierwsze – tegoroczne bolidy ułatwiają podążanie za rywalem w zakrętach. Na torze, takim jak w Montmeló powinno to bardzo wpłynąć na obraz wyścigu. Możliwe więc, że Max Verstappen będzie się trzymał bardzo blisko kierowcy Ferrari i w końcu zaatakuje go w dogodnym dla siebie momencie.

ZOBACZ TAKŻE
Horner przewiduje walkę z Ferrari do końca sezonu. "Pójdziemy na całość"

Po drugie i najważniejsze – Leclerc nie ukrywa, że Ferrari ma problem z degradacją opon w Hiszpanii. W tak upalnych warunkach i bardzo wymagającej nawierzchni, bolidy F1-75 dosłownie pochłaniają opony i to niezależnie od mieszanki. Podczas kwalifikacji nie stanowiło to, aż tak wielkiego problemu. W wyścigu może być jednak kluczowym czynnikiem decydującym o wygranej bądź porażce. Szczególnie gdy za plecami będzie czyhał Max Verstappen. Oczywiście o ile awaria z kwalifikacji nie okaże się poważniejsza, niż początkowo zakładamy.

Pełny harmonogram i inne ważne informacje dotyczące transmisji GP Hiszpanii znajdziecie w naszym osobnym tekście – plan transmisji GP Hiszpanii 2022.

Wyniki kwalifikacji do GP Hiszpanii 2022

kwalifikacje wyniki gp hiszpanii 2022

Fot. Formula 1

Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Reklama
Reklama