Czego szukasz?

Załóż konto w Betfan!

FIA WEC

Rast o chaotycznym starcie. „Po prostu nagle tylko zobaczyłem Kubicę”

Już na samym starcie tegorocznej edycji Le Mans 24h, doszło do kolizji pomiędzy ekipami WRT i United Autosport. W efekcie ta druga załoga wleciała w żwir, a sędziowie ukarali WRT karą stop&go. Z tą decyzją nie zgadza się Rene Rast, który opisał start z jego perspektywy.

Le Mans 24h 2022 start kraksa
Fot. FIA WEC / Start do Le Mans 24h i wypadek

Zamieszanie na starcie, którego nikt się nie spodziewał

Start do tegorocznej edycji Le Mans w klasie LMP2 przyniósł sporo przetasowań. W wyniku kompletnego chaosu, załoga United Autosport #22, jeszcze w pierwszym zakręcie, wypadła z toru przez co straciła szansę nawet na zwycięstwo. Za kolizję z tą ekipą ukarany został Rene Rast, który broni barw #31 WRT. W efekcie belgijska stajnia straciła około 90 sekund, co znacznie utrudniło im zadanie, jakim była wygrana 2. rok z rzędu w klasie LMP2. Niemiec był wyraźnie zaskoczony tym co stało się zaraz po tym, jak zgasły zielone światła.

ZOBACZ TAKŻE
Rene Rast: Poza Le Mans chciałbym wygrać 24h Daytona | WYWIAD

Podążałem za słowami dyrektora wyścigu, więc jechałem zgodnie z przepisami. Przyspieszyłem, dopiero wtedy gdy światło zrobiło się zielone, ale w tym momencie miałem już kilka aut obok siebie, czego zupełnie się nie spodziewałem. Po mojej prawej nagle zobaczyłem Kubicę, ale nie spodziewałem się nikogo po lewej. Zresztę nie wiedziałem, że tam ktoś jest. Moim zdaniem oni wszyscy wykonali falstart i wyprzedzili mnie z zaskoczenia. Tego nie dało się przewidzieć – stwierdził 35-latek w szybkiej rozmowie dla oficjalnej strony FIA WEC.

Niesłuszna kara? Tak czy siak Niemiec rozczarowany

Decyzja o karze bardzo rozczarowała Rasta. Sędziowie nałożyli na ekipę oznaczoną #31, karę stop&go. 

Wszyscy wiedzą, że jeżdżę ostro, bo taki mam styl. Ale jestem fair i nie wjeżdżam w nikogo specjalnie. Więc tak, to kierowcy za mną zrobili falstart i ja za to dostałem karę. Straciliśmy bardzo dużo czasu przez to i jest to trudno nadrobić – stwierdził niezwykle wszechstronny kierowca.

Ekipa WRT z Rastem w załodze musiało wycofać się, z powodu wypadku. Szczęśliwie Robinowi Frijnsowi nic się nie stało, lecz belgijska stajnia nie może być zadowolona z przebiegu tegorocznej edycji wyścigu Le Mans 24h.

Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Reklama
Reklama