Czego szukasz?

Załóż konto w Betfan!

F2

Marino Sato zadowolony z punktów w Baku. „Poprawa była widoczna”

Marino Sato przyznał, że trzymanie się z dala od kłopotów było kluczem do zdobycia punktów w wyścigu głównym w Baku. Kierowca Virtuosi Racing zajął w niedzielę ósme miejsce, ale po drodze musiał uniknąć kolizji między Royem Nissany i Cem Bölükbasi. Japoński kierowca uważa, że mógłby uzyskać więcej punktów, gdyby jego pitstop został wykonany w lepszym momencie. Zawodnik stwierdził też, że samochód bezpieczeństwa w negatywny sposób odbił się na obranej strategii.

Marino Sato F2 2022
Fot. Red Bull Content Pool

Pierwszeństwo ma ten z przodu

Sato zauważył, że oprócz kolizji między kierowcami DAMS i Charouz Racing System, duży wpływ na wynik miał sam zjazd do boksu. Kolega z zespołu Japończyka znajdował się bowiem w lepszej pozycji i to on zjechał pierwszy do boksu. A to kosztowało Sato trochę czasu.

Jestem całkiem zadowolony z tego, co dzisiaj zrobiliśmy. Mieliśmy dobry pit stop, ale niestety zjechaliśmy w złym momencie. Chciałem zjechać wcześniej, ale Jack był z przodu, więc miał pierwszeństwo. Myślę, że straciłem przez to sekundę, ponieważ w tamtym momencie moje opony były już na limicie. Udało mi się też wyprzedzić kilku rywali. Jechałem czysto i zostaliśmy nagrodzeni – powiedział Sato.

ZOBACZ TAKŻE
Dennis Hauger: Kim jest nowy mistrz Formuły 3?

Ostrożność popłaca

Sato mówi, że ostrożnie wystartował do wyścigu, starając się uniknąć kłopotów, podczas gdy inni kierowcy zachowywali się bardzo agresywnie. Jego cierpliwość opłaciła się i po zderzeniu Nissany’ego i Bolukbasiego awansował do pierwszej dziesiątki.

Sato koło w koło

Fot. Dutch Photo Agency

Na pierwszym okrążeniu było niezwykle ciasno. Dobrze wjechałem w pierwszy zakręt, ale obok jechały aż cztery samochody. Później zyskałem czas, opóźniając postój. Udało mi się utrzymać cieplejsze opony przez kilka okrążeń dłużej, ale potem ich temperatura spadła, a cała trójka z tyłu dobrze zarządzała swoim ogumieniem. Próbowałem bronić swojego miejsca, straciłem jedno w kilku zakrętach. Później wydawało się, że spadnę jeszcze bardziej, ale Roy i Cem się zderzyli. Na szczęście odzyskałem kilka miejsc. Miałem świeższe opony. Było w tym dużo szczęścia, ale udało mi się – dodał Japończyk.

ZOBACZ TAKŻE
Klasyfikacja generalna F2 2022. Sprawdź aktualną sytuację w tabeli

Dobre tempo i plany na kolejny wyścig

Zawodnik Virtuosi Racing podkreśla, że tempo w wyścigu było lepsze niż to w kwalifikacjach. Ponadto dodaje, że prawie wszystko zadziałało tak, jak powinno. Nie może także doczekać się powrotu do ścigania na torze wyścigowym z prawdziwego zdarzenia. Według niego znaczącą rolę podczas jego występu na torze w Silvertone odegra zmienna pogoda.

Mieliśmy trochę do nadrobienia w kwalifikacjach, ale wczoraj tempo było całkiem w porządku. Dowiedzieliśmy się z telemetrii naszego drugiego samochodu, gdzie byli szybsi od nas i myślę, że to zadziałało. Generalnie byliśmy lepsi niż wczoraj. Wpływ na to miała nasza strategia, zjazd do pit stopu i samochody bezpieczeństwa. Ogólnie jestem całkiem zadowolony – wspomniał Sato.

ZOBACZ TAKŻE
Kalendarz Formuły 2 2022. Wszystko, co powinieneś wiedzieć

Silverstone to powrót na tradycyjny obiekt. Myślę, że będziemy mieli tam jaśniejszy obraz tempa wszystkich zespołów i kierowców. Nie mogę się doczekać. Jeśli chodzi o pogodę w Silverstone, to może tam nie być dużo słońca. Jeżeli jednak będzie inaczej, możemy być na dobrej pozycji. Mam pracę domową do odrobienia i muszę się dobrze przygotować – zakończył kierowca Virtuosi Racing

Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Reklama
Reklama