Sachsenring niczym nascarowe ovale
Niemiecki tor należy do najbardziej specyficznych w kalendarzu mistrzostw świata. Oprócz tego, że ma on niespełna 3.7 kilometra długości, należy wspomnieć jeszcze o jego stosunku prawych zakrętów do lewych. Wynosi on 3 do 11, co oznacza, że utrzymanie obydwu stron opony w optymalnej temperaturze będzie niezwykle trudne. Oczywiście Michelin jak co roku dostarczy tu opony, które będą zdecydowanie miększe po prawej, niż po lewej. Jednak przy takiej dysproporcji i tak należy się spodziewać wielu wywrotek w prawych zakrętach. Tu najwięcej kłopotów może sprawić czwarty i dwunasty zakręt. Na wejściu w te dwa zakręty tor biegnie w dół, co oznacza, że przednia opona jest w tych miejscach odciążona, co zmniejsza jej kontakt z podłożem.
Oczywiście lewe zakręty tak, jak 9 czy 13, również będą stanowić wyzwanie. Jednak historia pokazała, że tam nie należy się spodziewać tak ogromnych problemów, jak w prawych. Na szczęście pogoda powinna sprzyjać zespołom i zawodnikom. Czwartkowe prognozy nie przewidują żadnych opadów aż do poniedziałku.
Kto zastąpi Marka Marqueza?
Jeśli mówimy o tym kto zasiądzie na motocyklu Hondy, będzie to oczywiście Stefan Bradl. Jeżeli jednak chcielibyśmy przewidzieć to, kto może tu wygrać, to w tym momencie sprawy się komplikują. Marc Marquez wygrał tu każdy wyścig klasy królewskiej, w którym wziął udział, a jego absencja oznacza, że ten wyścig wygra ktoś nowy. Teoretycznie nasza uwaga powinna się skierować ku Bagnai czy Quartararo. W końcu to właśnie oni zaprezentowali najmocniejszą formę w ostatnich wyścigach. Jednak z drugiej strony Ducati zawsze miało tu kłopoty ze skręcaniem i wykorzystaniem prędkości na prostej. Natomiast Yamaha w ostatnich latach nie błyszczała tu pod względem prędkości w zakrętach mimo, że to jest atut motocykla M1.
Czy w takim razie Aleix Espargaro mógłby przejąć tu palmę pierwszeństwa? Hiszpan rok temu był tu blisko podium po tym, jak prowadził na pierwszych okrążeniach. Jeśli w tym roku zdołałby postawić kolejny krok do przodu względem wyniku sprzed roku, to byłaby to rehabilitacja za przedwczesny finisz w GP Katalonii. Zarówno zeszłoroczny wynik, jak i tegoroczna forma Aprilii dają spore nadzieje na mocny wynik. W trakcie tego weekendu w motocyklach RS-GP mają się pojawić nowe owiewki, które testowano już tydzień temu pod Barceloną.

Fot. GP One
Karuzela transferowa w pełni
Warto będzie się też przyjrzeć formie takich zawodników jak Jack Miller, Miguel Oliveira, Pol Espargaro czy duetowi Suzuki. Dwaj pierwsi już wiedzą, co będą robić w przyszłym roku. Możliwe, że ta wiedza pomoże im skupić się na obecnym sezonie. Natomiast pozostała trójka wraz z Bastaininim jeszcze nie ma zapewnionego zajęcia na przyszły rok. To oznacza, że oni oraz kilku innych zawodników musi jeszcze dodatkowo skupić się na rozmowach z potencjalnymi pracodawcami, co nie pomaga w koncentracji na torze.
Kto wygra tegoroczne GP Niemiec i jak ten wyścig wpłynie na sytuację w mistrzostwach świata? O tym dowiemy się w niedzielę, 19 czerwca, po godzinie 14 czasu polskiego. Obecnie Fabio Quartararo ma ponad dwadzieścia punktów przewagi nad Aleixem Espargaro, co daje mu spory komfort psychiczny.