Czego szukasz?

Załóż konto w Betfan!

F2

F2: Niesamowity Doohan, kompromitacja juniorów Red Bulla | Analiza

Jack Doohan w samej końcówce odparł ataki niesamowicie szybkiego Ayumu Iwasy i odniósł drugie zwycięstwo w tym sezonie. Podium uzupełnił Enzo Fittpaldi, który jedzie sezon życia. Czas więc na recenzję zmagań.

F2 podium Silverstone sprint
Fot. Dutch Photo Agency

Najlepsi kierowcy: Jack Doohan i Ayumu Iwasa

Ten wyścig miał kilku bohaterów, lecz ta dwójka zdecydowanie zasługuje na wyróżnienie. Australijczyk znakomicie rozegrał pierwszą część wyścigu, czym utorował sobie drogę po wygraną. Syn legendy MotoGP, na prowadzenie wyszedł po tym jak wykorzystał błąd Enzo Fittipaldiego. Następnie junior Alpine budował przewagę nad resztą. Jednak w samej końcówce wyścigu, Ayumu Iwasa zaczął dosłownie szaleć. Japończyk bowiem zaczął kręcić niesamowite czasy i tak naprawdę zabrakło mu okrążenia do tego, aby zostać zwycięzcą tych zawodów. 

 

Największe zaskoczenia: Enzo Fittipaldi, Frederik Vesti i Logan Sargeant

Tak naprawdę ciężko mówić tu o zaskoczeniach, gdyż zarówno Brazylijczyk, Duńczyk jak i Amerykanin wielokrotnie pokazali swoją wartość. Wnuk legendarnego Emersona przez pewien czas prowadził w wyścigu. Jednak na 8. okrążeniu popełnił on błąd, przez co utorował drogę do zwycięstwa Doohanowi. Dodatkowo w późniejszej fazie zawodów minął go Ayumu Iwasa. Co ważne Brazylijczyk nie przejął się tym i aż do mety kapitalnie bronił się przed atakami Theo Pourchaire’a. Dzięki temu Fittipaldi zapewnił sobie drugie podium podczas tegorocznej kampanii F2.

ZOBACZ TAKŻE
F2: Kogo warto obserwować w sezonie 2022?

Bardzo dobry wyścig przejechał też Frederik Vesti. Skandynaw uwielbia jazdę w deszczu, a sobotni sprint w Silverstone to pokazał. Duńczyk tuż po starcie dysponował tempem lepszym nawet od Theo Pourchaire’a. Jednak po kilku okrążeniach bardziej doświadczony od niego partner z zespołu uciekł mu. Vesti z kolei w samej końcówce wyścigu zdołał minąć Daruvalę co dało mu 6. miejsce. 

Z kolei Logan Sargeant pomimo problemów z ciśnieniem opon powoli przebijał się przez stawkę. W przeciwieństwie do swojego partnera z zespołu, zdołał dowieść bolid bez żadnych uszkodzeń. 7. miejsce to bardzo solidny wynik, zwłaszcza jeżeli pod uwagę weźmiemy fakt, iż do niedzielnej gonitwy Amerykanin ruszy z pole position.

Wielka pogoń liderów mistrzostw

Theo Pourchaire i Felipe Drugovich nie mieli łatwego zadania. Zarówno Francuz jak i Brazylijczyk musieli przebijać się przez stawkę. I obu udało się to. Zacznijmy od juniora Saubera. Pourchaire przez kilka pierwszych okrążeń miał problemy z tempem. W pewnym momencie minął go nawet Vesti, a popularny „Drugo” był bliski minięcia go. Reprezentant ART Grand Prix wziął się jednak w garść i w okolicach 7. kółka zaczął przeć do przodu. Po tym jak awansował na 4. miejsce, wydawało się iż może on powalczyć nawet o podium. A to dlatego, iż jechał tempem lepszym od Enzo Fittipaldiego. Brazylijczyk zdołał się jednak obronić, lecz 4. lokata to świetny wynik.

Drugovich z kolei w zasadzie przez cały czas czekał na właściwy moment do ataku. Z drugiej strony musiał mieć się mocno na baczności, gdyż jak cień podążał za nim Frederik Vesti. Duńczyk nie miał jednak żadnych argumentów, aby zagrozić liderowi klasyfikacji kierowców, który po minięciu Daruvali pewnie pomknął po 5. miejsce.

Największe rozczarowanie: Cała akademia Red Bulla poza Iwasą

To co dzisiaj zaprezentowali juniorzy Red Bulla, poza niepozornym Japończykiem prosi się o Boską intwerwencję. Liam Lawson nie dość, iż bardzo szybko tracił pozycje, to w dodatku podczas potyczki z kierowcami ART Grand Prix urwał przednie skrzydło. W efekcie zajął ostatnie 20. miejsce. Jehan Daruvala wcale nie spisał się lepiej. Po starcie Hindus od razu powiększał przewagę nad rywalami, jednak co z tego, skoro już na 5. okrążeniu zajechał opony, przez co zawody zakończył na 8. pozycji? Tak doświadczony zawodnik, nie powinien popełniać takich błędów. Dennis Hauger z kolei był nijaki i poza walką z Jake’m Hughesem, ciężko znaleźć u niego jakiekolwiek pozytywy. 

Na „antywyróżnienie” zasługuje też były podopieczny Helmuta Marko, czyli Juri Vips. Estończyk, który do zmagań przystępował z 3. lokaty. Zawodnik, którego menadżerem jest Marko Asmer nie dość, iż dysponował koszmarnym tempem, to w dodatku nagminnie łamał limity toru. Nie uszło to karze sędziów, którzy ukarali go karą 5 sekund. 

Ralph Boschung powinien chyba odpuścić, powrót Davida Beckmanna

Szwajcar po raz trzeci w tym sezonie opuści zawody z powodu bólu szyi. Zespół Campos powinien porozmawiać z nim na temat odpowiedniego przygotowania fizycznego, gdyż po raz kolejny doszło do takiej sytuacji. Biorąc pod uwagę, że Helwet znakomicie rozpoczął sezon, powinno mu zależeć na walce nawet o czołową piątkę na koniec kampanii. Tymczasem rzeczywistość jest okazała się zupełnie inna.

Podczas tego weekendu nie zobaczymy w akcji Amuary Cordeela. Belg bowiem zebrał wystarczającą ilość punktów karnych, aby zawiesić go. W efekcie szefostwo ekipy VAR postanowiło na rundę w Wielkiej Brytanii ściągnąć Niemca Davida Beckmanna. Były weteran rywalizacji w F3 dojechał na 16. pozycji, a jego jedynym zadaniem było dowiezienie bolidu w jednym kawałku. 

Klasyfikacje po sprincie w Silverstone

Theo Pourchaire zdołał odrobić 1 punkt do Felipe Drugovicha. Brazylijczyk prowadzi w mistrzostwach z dorobkiem 136 „oczek”. Czołową trójkę uzupełnia Jehan Daruvala (74). Warto pochwalić Logana Sargeanta i Enzo Fittipaldiego, którzy okupują 4. i 5. miejsce w tabeli. Pełne zestawienie znajdziecie poniżej.

ZOBACZ TAKŻE
Klasyfikacja generalna F2 2022. Sprawdź aktualną sytuację w tabeli

To jeszcze nie koniec

Już jutro 3 lipca, odbędzie się główny wyścig F2 w Silverstone. Z pole position ruszy Logan Sargeant, który zrobi wszystko co w jego mocy, aby wygrać. Groźni będą także Frederik Vesti, Felipe Drugovich i Theo Pourchaire. Start zaplanowany jest na godzinę 11:05. 

Wyniki sprintu F2 w Silverstone

F2 sprint wyniki 2022 Silverstone

Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Reklama
Reklama