Connect with us

Czego szukasz?

F2

F2: Marcus Armstrong pewnie zwyciężył w sprincie | Analiza

Marcus Armstrong po starcie z pole position zwyciężył w wyścigu sprinterskim F2. Za nim na drugim miejscu zameldował się Theo Pourchaire, który musi jednak czekać na decyzję sędziów odnośnie łamania limitów toru. Na trzecim miejscu zameldował się Jack Doohan. Wyścig stał pod znakiem problemów z białymi liniami, z których trzymaniem się miało problemu wielu kierowców. Co jeszcze działo się w sprincie F2 na torze w Austrii? O tym w analizie.

Marcus Armstrong wygrana
Fot. Formula 2 / Twitter

Najlepszy kierowca: Marcus Armstrong

Marcus Armstrong po raz drugi w tym sezonie wygrał wyścig sprinterski F2. Kierowca Hitech przekuł pole position na zwycięstwo, prowadząc od startu do mety. Nowozelandczyk kontrolował wyścig i co ważne, nie miał większych problemów z limitami toru. Armstrongowi na pewno pomógł fakt, że wyścig był spokojny i nie mieliśmy żadnej neutralizacji, ale mimo to należą mu się wielkie brawa. Zachował spokój i odniósł najspokojniejsze zwycięstwo, jakie można sobie wyobrazić.

 


 

Najlepszy zespół: Hitech

Brytyjski zespół może mieć duże powody do radości po wyścigu sprinterskim. Za sprawą Marcusa Armstronga odnieśli drugie zwycięstwo w sezonie, a solidnie zapunktował także drugi kierowca, Juri Vips. Estoński kierowca w stosunku do pozycji startowej zyskał 4. pozycje, co w tym wyścigu w czołówce było jedynym takim wyczynem. Syn marnotrawny Akademii Red Bulla po trzech okrążeniach był szósty, po czym awansował jeszcze przed Richarda Verschoora. Później jechał swój wyścig, z dużą przewagą nad kierowcami za nim, ale też niemałą stratą do czwartego Drugovicha. Pierwsza i piąta pozycja dają Hitechowi zastrzyk 14. punktów w klasyfikacji konstruktorów, który pomoże im nadrobić stratę do czołowej czwórki.

Największe zaskoczenie: Richard Verschoor

Verschoor po raz kolejny w tym sezonie pokazuje, że nawet w jednym ze słabszych zespołów można pokazać się z dobrej strony. Kierowca Tridenta pewnie nie jest specjalnie zadowolony z wyścigu, startował bowiem z trzeciej pozycji, a zakończył na miejscu szóstym. Holendrowi brakowało jednak tempa, przez co z pomocą DRSu minęło go trzech kierowców. W drugiej części wyścigu Verschoor pokazał świetną defensywną jazdę, utrzymując za sobą do końca wyścigu wyraźnie szybszego Sargeanta. Tym samym Holender może dopisać sobie kolejne 3 punkty do klasyfikacji.

 

Największe roczarowania: Kierowcy Premy i Cem Bolukbasi

Daruvala i Hauger po rozczarowujących kwalifikacjach startowali z dalekich 11. i 15. pozycji. Włoski zespół na pewno liczył na poprawę tych pozycji w wyścigu, jednak takich planów nie udało się wcielić w życie. Hauger co prawda awansował na 11. pozycję, wyprzedzając także zespołowego partnera, ale nie miał tempa na nic więcej. Daruvala zakończył wyścig tuż za Norwegiem, co po karze dla Vestiego oznaczało ledwie 10. i 11. miejsce. Na więcej liczył też Bolukbasi, który w pewnym momencie jechał po najlepszy wynik w karierze w F2. Mógł nawet pokusić się o punkty, ale marzenia prysły na 9. okrążeniu. Turecki kierowca wypadł w żwir w 4. zakręcie, co przekreśliło szansę na udany występ. Wyścig zakończył ze stratą kilku okrążeń do lidera, po bardzo długiej wizycie w boksach.

 

 

 

Pech Liama Lawsona

Los nie jest w tym sezonie łaskawy dla Liama Lawson. Nowozelandczyk jeszcze na okrążeniu formującym stracił szansę na wspinaczkę do góry z 14. pozycji na starcie. Jego Carlin nie chciał ruszyć, przez co Lawson musiał wystartować z alei serwisowej, z której nie był w stanie awansować zbyt wysoko. Szalę goryczy przelała kolejna awaria, po której tracił już ponad okrążenie. Po tym incydencie Lawson zjechał do boksu i skończył swój wyścig. „Kiwi” nie był jedynym pechowcem, bowiem awaria wyrzuciła z rywalizacji także Marino Sato. Japończyk musiał wycofać się z wyścigu już po drugim okrążeniu.

 

Festiwal biało-czarnych flag

Kierowcy mieli w sprincie duże problemy z limitami toru. W czasie wyścigu aż 9. kierowców otrzymało biało-czarną flagę, po której nie mogli już wyjeżdżać poza białe linie. Czterech kierowców, Vesti, Cordeel, Caldwell i Merhi, przekroczyło limit trzech wyjazdów i otrzymało pięciosekundowe kary. Problemy pojawiały się głównie w ostatnich dwóch zakrętach, które aż zapraszają do tego, by pojechać je szeroką linią po tarkach. Praktycznie każdy kierowca otrzymał co najmniej jedno ostrzeżenie.

Klasyfikacje generalne po wyścigu sprinterskim w Austrii

Punktacje po pierwszym wyścigu w Austrii nie uległy większym zmianom. Dalej na prowadzeniu z dużą przewagą znajduje się Felipe Drugovich, do którego dwa punkty odrobił w sprincie Theo Pourchaire. Aż trzy pozycje w dół osunął się po pechowym wyścigu Liam Lawson, spadając na ósmą pozycję. Jego miejsce w pierwszej piątce zajął zwycięzca, Marcus Armstrong. W klasyfikacji konstruktorów na czele MP Motorsport, a na ich ogonie ART, ze znikomą stratą do liderów. Także tutaj zmiana trochę niżej, Hitech awansował na 4. miejsce, wyprzedzając Premę. Pełne klasyfikacje znajdziecie w odnośniku poniżej.

ZOBACZ TAKŻE
Klasyfikacja generalna F2 2022. Sprawdź aktualną sytuację w tabeli

Co jeszcze czeka nas w F2?

Najważniejsze zmagania weekendu w Austrii dopiero przed nami. W niedzielę, 10 lipca, o godzinie 10.05 wyruszy wyścig główny F2. Po raz pierwszy w karierze z pole position ruszy Frederik Vesti, a w pierwszym rzędzie ustawi się też Juri Vips. Za nimi ustawią się Logan Sargeant i Ayumu Iwasa. Z piątej pozycji ruszy lider klasyfikacji punktowej, Felipe Drugovich, który liczy na powiększenie przewagi nad Pourchairem. Czy mu się to uda? Przekonamy się w niedzielę.

\
Reklama