Czego szukasz?

Załóż konto w Betfan!

Samochody

Nowy Urus już szaleje. Jeszcze w kamuflażu podbił Pikes Peak

Premiera Lamborghini Urusa nowej generacji jeszcze przed nami, ale samochód już zapisał się na kartach historii. Model ustanowił bowiem nowy rekord Pikes Peak, jeśli chodzi o produkcyjne SUV-y.

nowe lamborghini urus pikes peak
Fot. Lamborghini

Nowy Urus to pierwsza z trzech nadchodzących premier

Lamborghini jeszcze w tym roku najprawdopodobniej zaprezentuje nam trzy modele. Pierwszym z nich będzie nowa wersja Lamborghini Urusa, którą powinniśmy zobaczyć w pełnej krasie w najbliższych tygodniach. Póki co marka podgrzewa jednak atmosferę kolejnymi informacjami. Włoski producent jakiś czas temu pokazał światu video z zakamuflowaną wersją swojego SUV-a, którą podpisano słowami „wydajność osiąga nowy wymiar”. Teraz poszedł jeszcze o krok dalej.

Poinformował bowiem media, że Urus nowej generacji sprawdził swoje możliwości na torze w Kolorado znanym doskonale z wydarzenia Pikes Peak International Hill Climb. Samochód pokonał liczącą 20 kilometrów i 156 zakrętów trasę w 10 minut i 32 sekundy. To rekord, jeśli chodzi o produkcyjne SUV-y. Za kierownicą Urusa zasiadł Simone Faggioli. To kierowca testowy Pirelli doskonale znający tę trasę i osiągający na niej sukcesy już w przeszłości.

ZOBACZ TAKŻE
Lamborghini Countach - legendarny model powrócił w wielkim stylu

Lamborghini lepsze od Bentleya

Atak na rekord odbył się na tej samej trasie, co zawody Pikes Peak International Hill Climb, rozpoczynając się na szczycie o wysokości 2862 m. Simone Faggioli pokonał trasę 156 zakrętów o łącznej długości 20 km na przewyższeniu 1439 m ze średnim nachyleniem 7%. Kierowca przekroczył linię mety na wysokości 4302 m w czasie 10:32:06. Samochód nie został zgłoszony do oficjalnego wyścigu, jednak czas jego przejazdu został zarejestrowany przez kontrolerów zawodów Pikes Peak International Hill Climb. Dotychczasowy rekord na tej trasie należał do Bentleya Bentaygi (2018 r.) i wynosił 10 min i 49,9 sek.

Biorący udział w wyzwaniu Urus został wyposażony w standardowy silnik V8 z podwójnym turbodoładowaniem, który poddano modyfikacjom, by spełnić przepisy bezpieczeństwa toru. W samochodzie przygotowanym specjalnie na potrzeby testów zainstalowano również system gaśniczy. Kabina pasażera została zaopatrzona w klatkę bezpieczeństwa. Standardowe fotele zastąpiły wersje wyścigowe z sześciopunktowymi pasami.

Z myślą o testach na torze ulepszono również opony Pirelii typu semi-slick, które po raz pierwszy opracowano w taki sposób, by spełniać wymagania SUV-a ze sportowym DNA. Powstały we współpracy z marką Lamborghini model Urus Pirelli P Zero Trofeo R (w rozmiarach 285/40 R22 i 325/35 R22) to opony o zwiększonej wszechstronności, które zapewniają wysokie osiągi zarówno na suchym asfalcie i wysokich temperaturach, jak i na mokrych nawierzchniach przy niższych wartościach temperatury.

Co zobaczymy w najbliższych tygodniach?

Premiera nowego Urusa powinna się odbyć jeszcze w tym miesiącu. Bazując na dostępnych informacjach można oczekiwać, że samochód pojawi się w dwóch nowych wersjach – PHEV i Evo. Pierwsza to oczywiście hybryda plug-in, która ma być początkiem elektryfikacji marki. Evo to natomiast wersja o bardziej agresywnym wyglądzie i tak samo ostrych właściwościach jezdnych. Czy te spekulacje znajdą potwierdzenie w rzeczywistości, to przekonamy się w ciągu najbliższych tygodni. 

Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Reklama