Najlepszy kierowca: Nikita Bedrin
W pozbawionej bolidów Premy stawce właściwie tylko trzech zawodników liczyło się w walce o zwycięstwo. Taylor Barnard, zdobywca pole position, Nikita Bedrin i Kacper Sztuka wydawali się zdecydowanymi faworytami po kwalifikacjach i w trakcie wyścigu w większości potwierdzili swe ambicje.
Rosjanin z włoską licencją kompletnie zdominował rywali. Po wręcz rakietowym starcie (był jedynym kierowcą, którego nie zaskoczyły warunki) momentalnie przeszedł przez Taylora Barnarda i zniknął za horyzontem. Stawka rozjeżdżała się błyskawicznie, toteż kierowca PHM Racing już po dwóch okrążeniach miał kilka sekund przewagi.
W dalszej części wyścigu nie popełnił ani jednego poważnego błędu, zaliczając jedynie maleńki uślizg na wyjściu na prostą startową. Barnard i tak był jednak zbyt daleko, by go wykorzystać. Brytyjczyk, choć prędko zbudował pokaźną przewagę nad trzecim Rasmusem Joutsimiesem, ewidentnie nie mógł odnaleźć rytmu.
Ostatecznie stracił do niedoścignionego Bedrina aż 14,4 sekundy. Brytyjczykowi nie trzeba jednak wielkiego ryzyka – meldowanie się na podium wystarczy, by w klasyfikacji generalnej odstawił nieco Rafaela Camarę i zaczął zbliżać się do liderującego Andrei Kimiego Antonelliego.
Czwarte miejsce z problemami
Kacper Sztuka w weekend wszedł z doskonałym tempem. Już w treningach Polak wydawał się potencjalnym konkurentem dla Barnarda, a po czasówce podobne przewidywania mogły się tylko nasilić. Deszczowa aura zaskoczyła jednak Polaka, który musiał zacięcie walczyć o utrzymanie się na torze.
Zaczęło się od piruetu na okrążeniu formującym, po którym przyszedł koszmarny start. Sztuka przez problemy ze sprzęgłem właściwie zablokował całą prawą kolumnę kierowców i spadł na ósme miejsce. Prędko dostał się z powrotem do czołowej piątki, ale to był koniec pogoni. Dogonił co prawda Fina Joutsimiesa, ale ten kapitalną defensywą odparł jego awanse. Polaka na moment wyprzedził jeszcze Michael Sauter.
Szwajcar padł jednak ofiarą własnej ambicji, przeszarżował i wypadł na zmoczoną trawę, bezpowrotnie tracąc szansę na utrzymanie się przed Sztuką. Polak próbował później naciskać na Joutsimiesa, lecz znów zetknął się z nieprzebytym murem obronnym i musiał zadowolić się 12 punktami.
Najlepszy zespół: PHM Racing
Długo wyczekiwany dublet stał się faktem, choć przyznać trzeba, że Niemcom nieco brakowało dziś konkurencji. Bedrin zyskiwał kolejne dziesiąte sekundy z każdym kolejnym kółkiem, Barnard trzymał tempo wystarczające na podium, a trio Joutsimies-Sztuka-Sauter było tak pochłonięte walką między sobą, że nie mogło zbliżyć się do prowadzącego duetu.
Zdobycz punktową zwycięskiego zespołu uzupełnił siódmy na mecie Jonas Ried. Niemiec słynie z regularnego dostarczania niewielkiej liczby oczek i Lausitzring nie przyniósł zmiany w tej tendencji. Po miernym starcie Ried skorzystał z błędów niedoświadczonych rywali i ustawił się za Zachary’m Davidem, nowym jeźdźcem US Racing, na którego nie znalazł sposobu.
Największe zaskoczenie: Michael Sauter
Szwajcarski zawodnik do tej pory nieszczególnie błyszczał i nie stanowił zagrożenia dla czołówki. Tymczasem w deszczowych warunkach zobaczyliśmy kierowcę odmienionego. Sauter atakował brawurowo i precyzyjnie, po wewnętrznej i po zewnętrznej. Dysponował doskonałym tempem, które storpedowały jedynie zbyt ambitne próby wyprzedzenia Rasmusa Joutsimiesa. Choć linię mety przeciął dopiero piąty, pokazał show godne wyższych klas wyścigowych.

Rasmus Joutsimies doskonale prezentował się w deszczu | Fot. Jenzer Motorsport AG / Twitter
Podobnie zresztą jak wspomniany Joutsimies. Fin również był co najwyżej cichym bohaterem niektórych wyścigów, ostatnio jednak złapał tempo. Na Nürburgringu meldował się na mecie siódmy, ósmy i piąty, a dziś do swej dobrej passy dołożył pierwsze podium. Presję ze strony wciąż obecnego w lusterkach Kacpra Sztuka udźwignął bez trudu.
Największe rozczarowanie: Jonas Ried
Sześć punktów to teoretycznie niezły rezultat, ale patrząc na poziom stawki, Jonas Ried zawiódł dziś najbardziej. Na 11. kierowców obecnych na torze, tylko 4 (wyłączając jego samego) przejechało do tej pory pełen sezon, ale Ried nie skorzystał i z tego. Gdyby nie potężne kłopoty i niezliczone pomyłki Samira Bena oraz Nandhavuda Bhirombhakdiego, prawdopodobnie znalazły się jeszcze niżej. Z takimi rezultatami jego przyszłość w serii pozostaje niepewna.
Barnard dogania nieobecnych
Zaledwie 11 bolidów stawiło się na starcie zawodów na Lausitzringu, stąd zdobycie punktów było właściwie kwestią dojechania do mety w mokrych warunkach. Z tego zadania najlepiej wywiązał się Bedrin, który zdobył 25 „oczek” i wskoczył na piątą pozycję w klasyfikacji generalnej ze 122 punktami. Taylor Barnard ma 47 więcej i jest drugi, a trzeci z dzisiejszych zdobywców trofeów, Joutsimies – ósmy.
Kacper Sztuka pozostaje na 11. pozycji, ale pamiętajmy, że dla Polaka to dopiero drugi weekend startów w niemieckiej serii w tym roku, więc jego lokata nie odzwierciedla potencjału. Pod nieobecność Marcusa Amanda, Sztuka ma szansę przebić się jutro do czołowej ósemki, o ile nie popełni błędów.
Oznacza to także, że powracająca stajnia US Racing ma szansę zbliżyć się do ekipy Jenzer Motorsport. Szwajcarzy wzbogacili się dzisiaj o 21 punktów – mają ich łącznie 181, a US – 138. Na czele nieodmiennie widnieje Prema z 481 punktami. Powoli zbliża się do nich PHM, ale tylko kolejna absencja Włochów mogłaby pozbawić ich mistrzostwa.
Emocje na Lausitzringu
Tak, jak w poprzednich weekendach na Spa-Francorchamps, Hockenheimringu, Zandvoort i Nürburgringu, piąta runda walki o mistrzostwo ADAC F4 także podzielona jest na trzy części. W niedzielę Kacper Sztuka będzie miał okazję na kolejne zdobycze punktowe o godz. 10:05 oraz 15:35. Warto wspomnieć, że trzeci wyścig odbywa się na specyficznych zasadach – czołowa ósemka z wyścigu drugiego zostanie odwrócona na polach startowych.
Rywalizacja na obiekcie w Brandenburgii, blisko wschodniej granicy Niemiec łączy się z innymi wyścigowymi atrakcjami. Pomiędzy zawodami bolidów o otwartym nadwoziu odbywają się także zawody Porsche Carrera Cup, ADAC GT Masters oraz ADAC TCR. Je również można oglądać poprzez motorsport.tv.
Wyniki 1. wyścigu ADAC F4 2022 na Lausitzringu

Fot. motorsport.tv

Fot. motorsport.tv