Czego szukasz?

Załóż konto w Betfan!

Super Formuła

SF: Naoki Yamamoto z pierwszym triumfem od 2020 roku | Analiza

Naoki Yamamoto w końcu zdołał wygrać wyścig. 3-krotny mistrz Super Formuły w deszczowych warunkach nie miał sobie równych. Podium uzupełnili Sacha Fenestraz oraz Tomoki Nojiri. Z kolei Ryo Hirakawa w zasadzie stracił szanse na mistrzostwo.

Yamamoto Motegi
Fot. Super Formula

Najlepszy kierowca: Naoki Yamamoto

Na ten moment 3-krotny mistrz Super Formuły czekał ponad półtora roku. Japończyk, który od wielu lat jest czołową postacią drugiej najszybszej serii wyścigowej, od czasu transferu do ekipy TCS Nakajima Racing, nie był w stanie włączyć się do walki o czołowe lokaty. Wszystko jednak zmieniło się podczas pierwszego tegorocznego wyścigu na Twin Ring Motegi. Były kierowca testowy Toro Rosso w kwalifikacjach nie miał sobie równych.

ZOBACZ TAKŻE
"Pomagał mi Jenson Button". Naoki Yamamoto o swojej karierze | Wywiad

Następnie Yamamoto zamienił pole position na zwycięstwo. 34-latek przez całe zawody jechał bardzo równy. Czasami, w niektórych momentach dbał o opony. Jednak gdy tylko Sacha Fenestraz zbliżał się do niego, Japończyk od razu przyśpieszał. I tak po raz pierwszy w tym koszmarnym dla siebie sezonie, 3-krotny czempion Super Formuły zdołał zatriumfować. Zawodnik z Kraju Kwitnącej Wiśni podczas tego występu, zdecydowanie przypominał siebie z poprzednich lat.

 

 

Najlepszy zespół: Kondo Racing

Ekipa zaopatrywana w silniki z Toyoty wypadła znakomicie. Sacha Fenestraz zdołał po raz czwarty w tym sezonie stanąć na podium. Francuz podczas pierwszej gonitwy na Twin Ring Motegi wpadł na metę jako 2. Po drodze momentami bardzo instynktownie bronił się przed nacierającym na niego Tomokim Nojirim. Dzięki temu rezultatowi reprezentant Trójkolorowych awansował w klasyfikacji kierowców na pozycję wicelidera.

Bardzo solidne zmagania ma za sobą także Kenta Yamashita. Japończyk, którego do niedawna oglądaliśmy w WEC, podczas tegorocznej kampanii Super Formuły znacząco odżył. Kierowca Kondo Racing po tragicznym zeszłorocznym sezonie, krok po kroku wraca do regularnego punktowania. Podczas zmagań na Twin Ring Motegi reprezentant gospodarzy zdołał zakończyć zmagania na 6. pozycji. To jego drugi najlepszy wynik w tym roku.

Największe rozczarowanie: Ryo Hirakawa

Japończyk raczej pozbawił siebie szans na mistrzostwo. Zawodnik wspierany przez Toyotę najpierw kompletnie zawalił kwalifikacje. Podopieczny Kazuyoshiego Hoshino próbował już od startu nadrabiać pozycje. Jednak, gdy już awansował do czołowej 10., to wypadł z toru i osunął się w stawce o 6 miejsc. Hirakawa po tym incydencie nie był w stanie przebijać się do przodu. Dodatkowo w okolicach 30. okrążenia wypadł z toru w ostatniej szykanie. I w ten oto sposób pierwsze zmagania na Twin Ring Motegi zakończyły się dla niego. 

 

Sytuacja kierowcę wspieranego także przez Red Bulla w kontekście mistrzostw mocno skomplikowało się. Zawodnik ekipy Caranex Impul spadł bowiem w klasyfikacji kierowców na 3. miejsce. Dodatkowo do lidera, którym jest Nojiri traci aż 40 punktów. 

Największy pechowiec: Toshiki Oyu

Jak nie idzie to nie idzie, a partner z zespołu Yamamoto coś o tym wie. Jeden z najmłodszych kierowców w stawce do zawodów przystępował z 3. lokaty. Japończyk utrzymywał tą pozycję, po czym po kilku okrążeniach był zmuszony do zjazdu go garażu. Wszystkiemu winna okazała się awaria skrzyni biegów. Mechanicy Oyu zdołali ją naprawić, lecz kierowca ekipy TCS Nakajima Racing po ponownym wyjeździe na tor tracił do lidera aż 6 okrążeń. Dodatkowo na ostatnim kółku zawodnik z Sapporo obrócił się w ostatniej szykanie i ugrzązł w żwirze. 

 

 

Sporo zawodników miało problemy z utrzymaniem się w torze

Pierwszy wyścig na Twin Ring Motegi rozgrywany był w deszczowych warunkach pogodowych. Jak się okazało to sprawiło problemy zawodnikom. Przygodę z wyjazdami poza tor mieli Ren Sato, Ryo Hirakawa, Giuliano Alesi i Nobuharu Matsushita. Francuz co ciekawe wykonał pełny piruet w 5. zakręcie. Błędy popełnione przez każdego z nich spowodowały, iż żaden z tego grona nie zdołał zapunktować. 

Honda minimalnie lepsza od Toyoty

W tegorocznej kampanii Super Formuły obydwaj producenci idą łeb w łeb. Po raz kolejny w tym sezonie w czołowej 10. mieliśmy po pięciu kierowców korzystających z silników Hondy i Toyoty. Jednak tym razem minimalnie lepiej spisała się marka z Tokio. Na podium stanęło dwóch podopiecznych tej marko, a dodatkowo na 4. pozycji uplasował się ich wieloletni junior Tadasuke Makino.

Tomoki Nojiri mknie po mistrzostwo

Japończyk, który do tej pory zgromadził 104 punkty, ma wielkie szanse na obronienie tytułu. Poza rywalizacją w Hicie, protegowany Hondy stawał na podium we wszystkich wyścigach tego sezonu. Drugi w tabeli Fenestraz traci do niego 28 „oczek”. Czołową trójkę uzupełnia Hirakawa, który praktycznie nie liczy się już w walce o mistrzostwo.

ZOBACZ TAKŻE
Klasyfikacja generalna Super Formuły 2022. Sprawdź aktualną sytuację

W klasyfikacji zespołowej prowadzi Mugen. Ukyo Sasahara oraz Tomoki Nojiri do tej pory we dwójkę zdołali uzbierać 121 punktów. Ekipa Kondo Racing, która okupuje 2. miejsce zgromadziła 86 „oczek”. Czołową trójkę uzupełnia zespół Caranex Impul . 

Ostatni akt rywalizacji na Twin Ring Motegi

Kierowców Super Formuły czeka jeszcze jeden akt rywalizacji na torze znanym z goszczenia w przeszłości serii IndyCar. Przy odpowiednim układzie Nojiri zapewni sobie jeszcze tu mistrzostwo. Do tego na pewno nie będą chcieli dopuścić Fenestraz i Hirakawa. Ponadto Naoki Yamamoto z pewnością zrobi wszystko co się da, aby wygrać drugi wyścig z rzędu. Czy tak będzie? Przekonamy się już w tę niedzielę, 21 sierpnia. Start zawodów zaplanowano na godzinę 7:30 czasu polskiego.

Wyniki I wyścigu na Twin Ring Motegi

 

Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama