Czego szukasz?

Załóż konto w Betfan!

F3

Z piekła do nieba. Historyczne podium Correi w F3

Juan Manuel Correa ma powody do radości. Kierowca z USA bowiem po raz pierwszy od 2019 roku, stanął na podium w wyścigu. Dokonał tego po wspaniałym powrocie do motorsportu. Amerykanin teraz opowiedział o weekendzie w Holandii.

Correa podium Zandvoort
Fot. Dutch Photo Agency

Czas szybko mija

31 sierpnia 2019 roku, życie Juana Manuela Correi zmieniło się na zawsze. Amerykanin ekwadorskiego pochodzenia zamieszany był w wypadek, w wyniku którego zginął Anthoine Hubert. Po tym zdarzeniu sam junior Saubera przez kilka dni walczył o życie. Rehabilitacja, której się poddał trwała wiele miesięcy. Wreszcie w maju 2021 roku, Correa powrócił do startów. Początkowo zawodnik skupiał się na powrocie do rytmu wyścigowego. Potem powoli zaczął punktować, by po ponad roku od swojego niesamowitego powrotu do rywalizacji, wywalczył swoje pierwsze podium od tragicznych wydarzeń z Belgii. Kierowca z USA po starcie z pole position do zawodów w Zandvoort ostatecznie finiszował jako 2. Niemniej jego radość była bardzo wielka.

ZOBACZ TAKŻE
Juan Manuel Correa - kierowca, który dokonał niemożliwego

To podium jest bardzo wyjątkowe. Oczywiście bardzo bym chciał, żeby to była wygrana. Byłem bardzo blisko tego. Ale Caio miał lepsze tempo. Niemniej jednak myślę, że w tym roku po takim czasie, wreszcie byliśmy blisko wiktorii, zwłaszcza że mieliśmy trochę pecha. Sezon został skrócony przez złamanie, więc naszym celem był powrót do rywalizacji w ostatnich kilku wyścigach. Więc jestem z tego zadowolony. Raz jeszcze to jest coś niesamowitego. Poza tym Zandvoort to fenomenalny tor. Więc jestem podekscytowany, że tu jestem – stwierdził Correa na konferencji prasowej po sprincie.

Walka o wygraną

Podczas rywalizacji w Holandii wygraną z rąk kierowcy ART Grand Prix, wyrwał nie kto inny jak Caio Collet. Brazylijczyk był zdecydowanie najszybszym kierowcą na torze i nikt nie miał szans w pojedynku z nim.

Ja i Caio znamy się dość dobrze i stoczyliśmy kilka dobrych bitew. Z nim miałem kilka wspaniałych wyścigów. Nie zamierzałem łatwo oddać pierwszej pozycji i on o tym wie, ale zawsze było to w granicach rozsądku. W końcu wiedziałem, że jest trochę szybszy. Podczas drugiej próby wybrałem mądrą drogę i powiedziałem sobie w myślach „ok, jedź tędy, może złapię cię pod koniec wyścigu”, ale nie było to możliwe. Więc nadal 2. miejsce to dziewięć punktów do mistrzostw, co jest ważne – dodał junior Saubera.

Ostatni akt sezonu 2022

Amerykanina jak i jego zespół czeka jeszcze jedna runda. Correa został zapytany czego spodziewa się zarówno ze strony swojej jak i zespołu.

Cóż, zobaczymy! Bardzo mocno naciskamy na ostatnią część sezonu. Mamy teraz 3 rundy z rzędu, więc jest to dobra okazja, aby nabrać rozpędu i dalej budować więź z zespołem. Trochę szkoda, że ​​sezon dobiegają końca, bo nam się ta kampania podobała Przede wszystkim nie możemy się doczekać kolejnego wyścigu, myślę, że możemy zdobyć kilka punktów. Zresztą Monza to obiekt, który bardzo lubię. Więc nie mogę się tego doczekać – zakończył Amerykanin.

 


 

W tym wszystkim warto dodać, że bohater tego materiału zadedykował swoje podium właśnie Anthoine’owi Hubertowi. 

Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama