Czego szukasz?

Załóż konto w Betfan!

FRECA

Oficjalnie: Kolejna kobieta wystartuje w wyścigu FRECA

Podczas rundy w Austrii serii FRECA, będziemy mieli kolejną zawodniczkę. Tereza Babcikova będzie bowiem reprezentowała ekipę G4 Racing. Dodatkowo Szwajcarzy przygotowali małą niespodziankę dla fanów, z której na pewno ucieszą się kibice z Polski.

Babickova FRECA
Fot. W Series

Coś za coś

Na starcie tegorocznego sezonu FRECA mieliśmy dwie zawodniczki. Mowa tu o Hamdzie Al Qubaisi oraz Lenie Bühler. Niestety Szwajcarka musiała zrezygnować ze startów na tym poziomie ze względów finansowych. Jednakowoż udało się znaleźć dla niej „zastępstwo”, w kontekście przedstawicieli płci żeńskiej. Ekipa G4 Racing podpisała bowiem kontrakt z Czeszką Terezą Babcikovą. 

Zawodniczka z Vracowa w tym sezonie rywalizuje w W Series. W pełni kobiecej serii wyścigowej 19-latka nie spisuje się jednak najlepiej. Do tej pory rodaczka Romana Stanka, nie zdołała wywalczyć ani jednego punktu. Najbliżej tej sztuki była w Silverstone, gdzie zajęła 12. miejsce. Co ciekawe mimo tego faktu, Czeszka w październiku będzie miała okazję przetestować bolid FIA F3. 

Babickova w akcji

Fot. W Series

W tym miejscu warto dodać, że ekipa, której szefem jest Adrian Munoz rok temu także miała w swoim składzie przedstawicielkę płci żeńskiej. Mowa tu o Hiszpance Belen Garcii. 23-latka, która ma na swoim koncie zwycięstwo w Hiszpańskiej F4, jak na możliwości tego zespołu spisywała się całkiem dobrze. Nie była out-siderką i w dodatku w tych wyścigach, w których wzięła udział, potrafiła nawiązać walkę z innymi zawodnikami. Taki sam cel z pewnością stawia sobie Tereza Babickova, na którą podczas tego weekendu będzie spoglądało wiele osób. 

ZOBACZ TAKŻE
Belen Garcia o torze Spa. "Tam potrzeba zmian" | WYWIAD

G4 Racing ma jeszcze jedną zmianę w zanadrzu

Helweci ponadto podjęli dosyć zaskakującą decyzję. Podczas weekendu w Spa, Axel Gnos zaliczył poważny wypadek. W jego wyniku Szwajcar będzie zmuszony opuścić najbliższe zmagania na Red Bull Ringu. G4 Racing znalazło zastępstwo w postaci Gillana Henriona. Francuz to zawodnik, który ma już doświadczenie na tym poziomie. Reprezentant Trójkolorowych w 2020 roku startował bowiem w tych mistrzostwach w zespole, który założył jego ojciec. Kierowca z Nancy w tym sezonie rywalizuje w seriach z cyklu „Road to Le Mans”, gdzie idzie mu znakomicie. Jest on bowiem liderem klasyfikacji kierowców. Co ciekawe Henrion reprezentuje polską ekipą Virage. Zobaczymy jak 19-latek spisze się podczas swojego powrotu do single-setaru. 

Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama