Istny armagedon w Red Bullu
Ostatnie dni w zespole z Milton Keynes są bardzo burzliwe. Po serii (nie tylko) medialnych przepychanek po GP Sao Paulo, w którym Max Verstappen pomimo poleceń ze strony zespołu nie przepuścił Sergio Pereza, sytuacja miała się nieco uspokoić. Jednak Antonio Perez w wywiadzie z serwisem Esto.com.mx, postanowił wypowiedzieć się o wydarzeniach z końcówki wyścigu z Brazylii i dlaczego jego zdaniem 2-krotny mistrz świata F1, nie chciał przepuścić jego syna.
– Sergio nigdy niczego od nikogo nie potrzebował. Teraz Max już czuje oddech „Checo” w swoim kasku, co demonstruje. Nigdy nie miał podobnego kolegi z zespołu. Checo wygrywa wyścigi, których Max nie może. Chodzi mi o te naprawdę trudne zawody na ulicach. Uważam za niewiarygodne, że go bronią – stwierdził „Papa” Perez.
Antonio Perez, father of Perez on Verstappen:
“Sergio never needed anything from anyone. Today Max already feels the breath of the 'Checo’ in his helmet, for what he is demonstrating. He never had a similar teammate. Checo wins the races that Max can’t, the really hard ones”
— Fastest Pitstop (@FastestPitStop) November 19, 2022
Tymi słowami prawdopodobnie wywoła burzę, gdyż porywczy Jos Verstappen z pewnością będzie chciał odpowiedzieć na te słowa. Holender jest bowiem znany z ciętego języka.
Przejęcie zespołu przez Meksykanów? Zdaniem Pereza byłoby to dobre
W ostatnich dniach pojawiły się spekulacje, że Meksykanie mogą chcieć przejąć zespół Red Bulla. Perez również odniósł się do tych informacji.
– Nie jestem dobrze zorientowany w tej sytuacji, ale dzięki Bogu, Carlos Slim ma możliwość kupienia całej Formuły 1, jeśli tylko będzie chciał. Ma budżet nie tylko na Red Bulla, ale na całą serię. Chciałbym, żeby coś kiedyś kupił, ale są to niezwykle delikatne i szczególne kwestie. Nie jestem w nie zaangażowany i na razie chcę na to spoglądać z dystansem- zakończył, choć nie ukrywał, że dla jego kraju byłaby to znakomita sprawa.