Bartosz Ostałowski to niesamowita historia wielkiego hartu ducha
Drifting może wyglądać łatwo, ale to bzudra. Każdy, kto kiedykolwiek próbował jechać bokiem w kontrolowany sposób, prawdopodobnie bardzo szybko przekonał się, jak trudny jest to proces. Kierowca musi być zwinny, umieć dostrzec i przewidzieć zachowanie samochodu, a przede wszystkim doskonale koordynować ruchy rąk, stóp i oczu.
Bartosz Ostałowski potrafi jednak driftować bez rąk, które stracił w wypadku motocyklowym w 2006 roku. Nie stracił jednak miłości do prędkości, więc nauczył się jeździć stopami, został kierowcą rajdowym, a teraz rywalizuje w drifcie. Jest jedynym na świecie kierowcą bez rąk, ale nie przeszkadza mu to w dokonywaniu niesamowitych wyczynów. Właśnie ustanowił niesamowity rekord.
Ostałowski wpisał się do Księgi Rekordów Guinnessa jako rekordzista w najszybszej jeździe bokiem podczas jazdy tylko stopami. Do próby, która została zorganizowana 30 września na lotnisku w Pile, wykorzystał swoje specjalnie zmodyfikowane BMW M3.
Niemożliwe nie istnieje
Ostałowski rozpędził samochód do 276,8 km/h, następnie wprowadził go w poślizg. Na końcu 50-metrowego odcinka pomiarowego osiągnął prędkość 231,66 km/h. Robiąc to, wyniósł samochód pod kąt 60 stopni, co przy tak dużej prędkości musiało być dość przerażające. Możecie to jednak zobaczyć sami, bowiem wszystko zostało oczywiście nagrane.
Swoim specjalnie zmodyfikowanym BMW, wyposażonym w 7-litrowy silnik V8 o mocy maksymalnej ponad 1000 KM i aż 1280 Nm momentu obrotowego, Ostałowski bierze udział w Driftingowych Mistrzostwach Polski. Samochód wyposażony jest w zmodyfikowaną ośmiobiegową automatyczną skrzynię biegów ZF, przy czym ręczną zmianę biegów umożliwia dźwignia, którą Ostałowski obsługuje prawą ręką. Zamiast tradycyjnego hamulca ręcznego ma specjalny pedał, a za pomocą innego pedału może szybko odpiąć pasy bezpieczeństwa.
Ostałowski ma już tak duże czucie w lewej stopie, którą wykorzystuje do obsługi kierownicy, że oprócz prowadzenia samochodu i codziennych czynności może nawet malować. Głosi, że nic nie jest niemożliwe, a przeszkody istnieją tylko w umyśle. I regularnie udowadnia to swoimi osiągnięciami. Ostatni wyczyn docenił nawet Fernando Alonso, który nagrał specjalny filmik dla Polaka.