Czego szukasz?

Serie juniorskie F1

Oficjalnie: Kevin Mirocha powrócił do wyścigów

Kevina Mirochę powinno kojarzyć wielu polskich kibiców. Zawodnik, który w przeszłości rywalizował w GP2 oraz F2 właśnie zaliczył swój pierwszy wyścig od kilku lat. Mirocha wystartował bowiem w zawodach serii Indian Racing League.

Kevin Mirocha powrót
Fot. Kevin Mirocha / Facebook

Powrót po latach

Kevin Mirocha swego czasu uważany był za wielki talent. Polak niemieckiego pochodzenia w przeszłości startował chociażby w GP2 oraz tzw. „palmerowskiej” F2. W tych drugich mistrzostwach w 2012 roku wygrał nawet deszczowe zawody w Brands Hatch. Po sezonie 2012 Mirocha planował powrócić do GP2. Zresztą miał on nawet 6 ofert od bardzo dobrych zespołów. Niestety przez brak budżetu plany te zostały porzucone, a sam zainteresowany zakończył karierę kierowcy wyścigowego.

ZOBACZ TAKŻE
Quo vadis polski motorsporcie. Znowu stracimy utalentowanych juniorów? | Felieton

Jak się okazało po ponad 10 latach polski kierowca dość sensacyjnie powrócił do ścigania. Byłego kierowcę Formuły 2 można było bowiem obserwować podczas 3. rundy serii Indian Racing League. Indyjska seria wyścigowa podczas tego weekendu rywalizowała na torze Madras. Co ciekawe komentatorzy mistrzostw postanowili przedstawić widzom sylwetkę Mirochy.

A więc mamy Kevina Mirochę. Jest to polski kierowca, który w przeszłości rywalizował w GP2 i F2. Bardzo ciekawa postać – opisali go.

12 punktów wywiezione z Indii

Podczas zawodów w Madras, Polak reprezentował barwy ekipy Goa Aces. Jego partnerką z zespołu została reprezentantka Czech – Gabriela Jílková. Zgodnie z zasadami panującymi w mistrzostwach to Czeszka musiała pojechać w 1. wyścigu. Poradziła ona sobie świetnie i finalnie ukończyła zawody na 7. lokacie. W 2. zawodach tego weekendu wziął już udział Mirocha. Polak podczas tych zmagań miał pewne problemy. Na pewnym etapie wyścigu wypadł bowiem z toru. Szczęśliwie dla niego w jego bolidzie nie doszło do uszkodzenia zawieszenia i w ten oto sposób finiszował jako 11.

 

Wyścig główny Indian Racing League ma swoją specjalną zasadę. W jego trakcie dochodzi bowiem do zmiany kierowców, czyli coś co znamy z zawodów FIA WEC czy ELMS. Jako pierwszy za kierownicą zasiadł Mirocha, który w połowie zmagań oddał stery Jílkovej. Polsko-czeska załoga zajęła 7. miejsce i tym samym do swojego dorobku 12 punktów, gdyż zawody główne w IRL są punktowane podwójnie. Na ten moment nie wiadomo czy Polak wrócił do rywalizacji na stałe. Niemniej było go bardzo dobrze widzieć w akcji po tylu latach przerwy. 

Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama