Toyota Highlander jest od lat znana na rynku amerykańskim, zaś jej najnowsze wcielenie trafiło także do Europy, w tym do Polski, gdzie również cieszy się niemalą popularnością. Amerykanie mają do wyboru jeszcze większą Sequoię, która jest luksusowym i drogim SUV-em opartym na ramie. Nie każdemu jednak takie rozwiązanie przypadnie do gustu. Dlatego też Toyota postanowiła wprowadzić jeszcze jednego SUV-a do gamy na rynku amerykańskim, aby trafić do jak najszerszego grona klientów. Najnowsza Toyota Grand Highlander to idealna propozycja dla dużych rodzin.
Toyota Grand Highlander – pomieści komfortowo osiem osób
Jak nietrudno zauważyć, różni się od standardowej odmiany nie tylko długością, ale i stylistyką. I to w większym stopniu niż mogłoby się wydawać. Toyota Grand Highlander bazuje jednak na platformie TNGA-K rodem z Highlandera. Producent nie zdradził jednak, jak bardzo Grand Highlander różni się gabarytami. Jest też zdecydowanie bardziej kanciasta i elegancka. Wygląda masywnie jak przystało na wielkiego SUV-a. Największą różnicą jest sylwetka i tył z nowymi „widełkowatymi” lampami. Sporo różnic odnajdziemy też z przodu, gdzie widać większy grill oraz bardziej kanciaste reflektory.

Fot. Toyota
Wiadomo jednak, że Grand pomieści nie siedem, a osiem osób w trzech rzędach siedzeń. Toyota obiecuje ponadto, że SUV zaoferuje do 2775 litrów pojemności przy złożonych siedzeniach, o około 396 litrów więcej niż w standardowym Highlanderze. Ponadto trzeci rząd zdaniem producenta jest na tyle obszerny, by wygodnie pomieścić nawet dorosłych pasażerów. O ich komfort dbają ponadto liczne elementy z zakresu komfortu i funkcjonalności takie jak porty USB, uchwyty na smartfony i tablety czy cupholdery… Dość powiedzieć, że samych cupholderów w kabinie znalazło się aż 13, z czego dwa przewidziano na ostatni rząd siedzeń. Jest też 7 portów USB-C.

Fot. Toyota
Mocna hybryda z flagowego modelu Crown, bogate wyposażenie i ponadprzeciętna funkcjonalność
Z kolei pasażerowie drugiego rzędu otrzymają również panel sterowania klimatyzacją, a Grand Highlander może być wyposażony w fotele kapitańskie lub kanapę. Z przodu natomiast znajduje się centrum dowodzenia w postaci 12,3-calowego dotykowego wyświetlacza nowego systemu infotainment. Zastosowano też duży wyświetlacz wirtualnych zegarów. Wnętrze wygląda nowocześniej i bardziej luksusowo niż w zwykłym Highlanderze. Co ciekawe, w aucie znalazły się aż dwie półki do ładowania indukcyjnego.

Fot. Toyota
Ciekawostkę w Grandzie stanowi również napęd Hybrid Max znany już z modelu Crown. To zestaw oparty na 2,4-litrowym benzyniaku z doładowaniem, generujący do 367 KM mocy. Zapewnia on temu niemałemu przecież SUV-owi sprint od 0 do 97 km/h w 6,3 sekundy. Ofertę otworzy na pewno nowa konstrukcja 2.4 Turbo, którą znamy już z Lexusa RX-a, zaś obok niej stanie 2.5-litrowa hybryda rodem z Highlandera.
Na rynku latem, ale nie w Europie
Niestety ceny na razie pozostają nieznane. Podobnie jak szczegółowa specyfikacja. Auto trafi na rynek latem. Wtedy też poznamy więcej szczegółów na jego temat. Mało prawdopodobne jednak, by Grand Highlander trafił do Europy.