Connect with us

Czego szukasz?

WEC i 24h Le Mans

Kto pojawi się w Hypercar w WEC 2024? BMW, Alpine i nie tylko

W tym artykule dowiecie się kto może pojawić się w FIA WEC w 2024 roku w klasie Hypercar. Wtedy też pojawi się kilku producentów. Gdzie w tym wszystkim może odnaleźć się Robert Kubica?

Alfa Romeo, BMW, Lamborghini i Honda w Hypercar w FIA WEC 2024?
Fot. Michelin

Alfa Romeo wejdzie do WEC?

Zacznijmy od spekulacji. Otóż w ostatnich dniach pojawił się kolejny pomysł. Alfa Romeo rozważa swoją przyszłość w motorsporcie po zakończeniu współpracy komercyjnej z Sauberem. Jeszcze w zeszłym roku pojawiły się spekulacje na temat budowy hybrydowego LMH przez włoskiego producenta. Teraz włoski oddział motorsport.com rozszerzył temat. Według ich doniesień, Alfa Romeo miałaby odkupić podwozie oraz całą jednostkę napędową od 9X8. Do tego Alfa miałaby po swojemu zmodyfikować projekt, szczególnie w obszarze aerodynamiki. Czy to oznaczałoby, że w stawce moglibyśmy mieć aż pięć aut opartych o tę konstrukcję?

To zależy. Peugeot nie jest zadowolony z osiągów i wyników, jakie dostarcza 9X8. Konstrukcja, przy której większy udział w projekcie mieli styliści koncepcyjni, aniżeli realni inżynierowie nie zdaje egzaminu. W chwili obecnej każdy dobry wynik będzie na wagę złota. Chociażby w 24h Le Mans kołem ratunkowym miałoby być wywalczenie podium. Jeśli zespół i jego wyniki nie zadowolą władz marki to ta spróbuje przekazać projekt Alfie Romeo. Wówczas francuski producent wycofa się z FIA WEC tak, aby nie ubyło nam samochodów w stawce.

Alpine się przygotowuje

Ze wszystkich nowych producentów, Alpine wykazuje się największą ciszą jeśli chodzi o jakiekolwiek informacje dotyczące projektu. Najprawdopodobniej samochód, do którego podwozie dostarczy Oreca jest jeszcze w fazie budowy. Jednak jeśli wierzyć doniesieniom Endurance Info z ostatnich tygodni to shakedown jest już blisko. Przypuszczalnie nastąpi on najpóźniej w czerwcu. Wiemy, że prace rozwojowe z poziomu kierowcy ma wykonywać głównie Nicolas Lappiere. Pytanie tylko, jak rozpoczęcie testów wpłynie na program w Signatech Alpine w LMP2? Obecnie zespół wystawia dwa prototypy, ale nie wykluczone, że po 6h Monza zniknie załoga #35. Więcej informacji powinniśmy otrzymać w okolicach 24h Le Mans 2023.

ZOBACZ TAKŻE
Wyścig 6h Spa 2023 WEC | Relacja na żywo z toru

BMW pojawi się z WRT, ale kto pojawi się za kierownicą?

Niemiecki producent już zbudował swoje auto i to, co przygotował on do IMSA SportsCar, zobaczymy za rok w identycznej specyfikacji w FIA WEC. Początkowo Team RLL nie najlepiej radził sobie z tym autem. Jednak po trzech wyścigach w IWSC można powiedzieć, że BMW M Hybrid V8 nie prezentuje się najgorzej. Jeśli chodzi o przygotowania do programu w FIA WEC to ich partnerem zostało WRT. Belgijski zespół rozpocznie testy w maju.

Nie wiemy kto dokładnie zasiądzie za sterami BMW M Hybrid V8 i czy będzie to Robert Kubica. Możemy antycypować, że za jego sterami pojawią się fabryczni zawodnicy BMW. Będą to Rene Rast, Sheldon van der Linde czy ich najnowszy nabytek, a więc Valentino Rossi. W tym momencie warto jest być zawodnikiem BMW, lub przynajmniej kierowcą WRT w WEC. W przyszłym roku zobaczymy w stawce dwa prototypy na pełny sezon. Natomiast w 24h Le Mans 2024 możemy ujrzeć także trzecie BMW M Hybrid V8, w którym miałby wystartować między innymi Valentino Rossi.

Honda, nie Acura, ale szanse są

Tutaj sytuacja pod względem samochodu jest podobna do tej, która panuje w BMW. Acura ARX-06 jeździ i ma się dobrze, a nawet wygrała 24h Daytona. Jednak kwestia prawdziwości samej wygranej wzbudza kontrowersje. Wróćmy jednak do potencjalnego programu w FIA WEC. Tu sprawy się komplikują. O ile sam program Acury w IMSA w całości od finansowania po projekt zależy wyłącznie od amerykańskiej filii, tak w WEC wygląda to inaczej. Tutaj decyzję o tym czy Honda wejdzie do klasy Hypercar podejmie sama centrala w Japonii. Kiedy takowa zapadnie i czy będzie ona pozytywna? Tego nie wiemy. Jednak porównując to z sytuacją z BMW WRT to ta powinna pojawić się najpóźniej w maju.

Kto mógłby obsłużyć program? Przypuszczalnie Wayne Taylor Racing, które za rok zacieśni współpracę z Andretti Autosport. Niewykluczone, że nawet samo Andretti Autosport, które samodzielnie startuje w LMP3 w IMSA, obsłuży program. Naszym zdaniem jednak należałoby do grona kandydatów dodać United Autosports. Raczej wszyscy stracili już nadzieję na to, że McLaren zbuduje LMDh do WEC. Najwcześniej nastąpiłoby to w 2025 roku. Zespół, którego współwłaścicielem jest Zak Brown, raczej nie zamierza już czekać na McLarena i prawdopodobnie szuka on najbliższej okazji do pozyskania statusu ekipy fabrycznej w klasie Hypercar.

ZOBACZ TAKŻE
Historia memicznego BMW M8 GTE. Wyścigowa meblościanka

Lamborghini przoduje na polu kierowców

Program włoskiej marki nabiera rozpędu. Znamy już nazwiska czterech kierowców, którzy poprowadzą prototyp Lamborghini. Będą to Mirko Bortolotti, Andrea Caldarelli, Roamin Grosjean i Danił Kwiat. Jednak nie wiemy jeszcze kiedy zaczną się testy oraz kto i gdzie pojawi się w 2024 roku. Wiadomo jedynie, że za rok Lamborghini wystawi po jednym aucie w IMSA SportsCar Championship w Endurance Cup oraz FIA WEC. Spekuluje się jednak jeszcze na temat możliwości dodania drugiego samochodu na 24h Daytona oraz 24h Le Mans. Przypuszczalnie do całego programu, który obsłuży Iron Lynx dołączy jeszcze dwóch kierowców. Jednym z nich mogłaby być Doriane Pin, jeśli Francuzka otrzymałaby po tym roku złotą licencję. Jeśli chodzi o testy to latem zeszłego roku mówiło się o marcu, jako miesiącu rozpoczynającym testy. Teraz wygląda na to, że wszystko opóźni się do maja, lub też czerwca, po 24h Le Mans 2023.

Isotta Franschini pojedzie jeszcze w tym roku

To jest najciekawszy z projektów, który pojawi się nam na pełen etat w WEC w 2024 roku. Jednak jego faktyczny debiut nastąpi jeszcze w tym roku. Prototyp Tipo 6 LMH zaliczył pierwsze kilometry testowe zaraz po świętach i niedługo z pewnością odbędzie kolejne testy. Kiedy rzeczywiście miałby nastąpić debiut w tym roku? Planem jest start w 6h Monza, ale ten termin wygląda na coraz mniej realny. Tu na drodze może stanąć czas, którego jest coraz mniej. Obecnie do wyścigu pozostały dwa miesiące, ale pamiętajmy, że Isotta musi homologować pojazd zanim WEC wyda listę zgłoszeń przed 6h Monza. Jeśli nie uda się wystartować na Monzy to prawdopodobnym scenariuszem jest start w 8h Bahrajnu. Z drugiej strony sporo sensu miałoby także opóźnienie programu do 2024 roku, aby skupić się na testach. Bowiem jeśli ekipa zdecyduje się na start w Bahrajnie to wówczas wszelkie prace rozwojowe przed homologacją musiałyby się zakończyć w sierpniu.

ZOBACZ TAKŻE
Niezbędnik i historia Garage 56: IndyCar i NASCAR w Le Mans

Jak wygląda kwestia prywatnych aut u obecnych producentów?

W najbliższych latach przybędzie nam producentów, ale pojawią się także prywatne auta marek, które już teraz startują w Hypercar i GTP. Na ten moment pod tym kątem przoduje Porsche. Chociażby w ten weekend swoje 963 po raz pierwszy wystawi Jota. Zaś w 6h Monza oraz kolejnych rundach IMSA swoje egzemplarze na wyścigi przywiozą Proton Competition oraz JDC Miller. Jeśli chodzi o przyszły rok to w amerykańskiej serii do grona klientów może dołączyć Pfaff Motorsports. Z prywatnych aut w klasie Hypercar w WEC można jeszcze wymienić Pescarolo, którego samochodem będzie kliencki Peugeot 9X8.

Jeśli chodzi o kolejnych producentów to Cadillac zapowiedział prywatne samochody dopiero na 2025 rok. Do tego czasu fabryczne programy w WEC i IMSA obsłużą Chip Ganassi Racing i Action Express. Skoro mowa o amerykańskich mistrzostwach to trzeba wspomnieć, że istnieją jeszcze szanse na to, że zawitają tam Ferrari i Toyota. Przy czym pierwszy z wymienionych miałby startować dla Risi Competitzione jeśli już. Zaś u tego drugiego szanse na start w IMSA są już raczej iluzoryczne. Niestety z racji przepisów homologacyjnych w IMSA SportsCar i 24h Dayona nie pojedzie Glickenhaus.

Reklama